{"id":11503,"date":"2021-07-26T06:21:16","date_gmt":"2021-07-26T04:21:16","guid":{"rendered":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/?p=11503"},"modified":"2021-07-21T07:29:01","modified_gmt":"2021-07-21T05:29:01","slug":"chen-minghian-razem-i-osobno-moje-zycie-z-liu-xianbinem-dla-zon-wszystkich-dysydentow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/?p=11503","title":{"rendered":"Chen Minghian: Razem i osobno \u2013 moje \u017cycie z Liu Xianbinem (dla \u017con wszystkich dysydent\u00f3w)"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"western\">Cz\u0119\u015b\u0107 pierwsza<\/p>\n<p class=\"western\">Przed kilku laty, gdy Xianbina zamkn\u0119li w syczua\u0144skim wi\u0119zieniu numer trzy, prowadz\u0105cy kampani\u0119 o jego uwolnienie Ouyang Yi poprosi\u0142, \u017cebym napisa\u0142a co\u015b o sobie i m\u0119\u017cu. Nie mog\u0142am tego zrobi\u0107, naprawd\u0119. Poznali\u015bmy si\u0119 w najbardziej prozaiczny spos\u00f3b; cho\u0107 ludzie tak je lubi\u0105, nie by\u0142o w tym nic z bajki. W listopadzie 1993 roku uczy\u0142am w szkole \u015bredniej w Suiningu, a Xianbin wyszed\u0142 w\u0142a\u015bnie z wi\u0119zienia Qincheng i pomaga\u0142 w sklepie bratowej, do kt\u00f3rej cz\u0119sto wpada\u0142am na pogaduchy. I tak si\u0119 spotkali\u015bmy.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p class=\"western\">O czym rozmawiali\u015bmy? Ju\u017c nie pami\u0119tam. Cho\u0107 widzia\u0142am na w\u0142asne oczy wydarzenia 1989 roku, bardzo by\u0142am ciekawa jego prze\u017cy\u0107. Tryska\u0142 optymizmem i energi\u0105, mimo \u017ce tyle wycierpia\u0142 \u2013 czy w og\u00f3le co\u015b mog\u0142oby go z\u0142ama\u0107? Bardzo mi si\u0119 podoba\u0142. By\u0142 bez pracy i mia\u0142 hukou, meldunek, na wsi, ale czu\u0142am, \u017ce ani jedno, ani drugie nie odegra wi\u0119kszej roli w naszym \u017cyciu. Wiedzia\u0142am, \u017ce je\u015bli on zdo\u0142a zadba\u0107 o siebie, ja sobie poradz\u0119 i zarobi\u0119 na dzieci.<\/p>\n<p class=\"western\">Zwi\u0105zali\u015bmy si\u0119 w marcu nast\u0119pnego roku. Xianbin zacz\u0105\u0142 wtedy kursowa\u0107 mi\u0119dzy Suiningiem a Chengdu sprzedaj\u0105c nap\u00f3j, kt\u00f3ry nazywa\u0142 si\u0119 \u201eherbata z mango\u201d. Nigdy nie zale\u017ca\u0142o mi szczeg\u00f3lnie na pieni\u0105dzach, ale cieszy\u0142am si\u0119, \u017ce ma serce do pracy.<\/p>\n<p class=\"western\">Chyba jako\u015b w maju powiedzia\u0142, \u017ce chce jecha\u0107 do Pekinu. Poszli\u015bmy si\u0119 przej\u015b\u0107 po starych uliczkach. Ba\u0142 si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 czu\u0142a si\u0119 samotna, i chcia\u0142 mi kupi\u0107 czarno-bia\u0142y telewizor. Odm\u00f3wi\u0142am. Zaproponowa\u0142 wtedy z\u0142oty naszyjnik. Nie chcia\u0142am. W ko\u0144cu doszli\u015bmy do wniosku, \u017ce zrobimy sobie w prezencie zdj\u0119cie. Po odwiedzeniu kilku zak\u0142ad\u00f3w okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nikt nie zamierza zawraca\u0107 sobie g\u0142owy pstrykni\u0119ciem jednej fotki, i musieli\u015bmy wyda\u0107 trzydzie\u015bci pi\u0119\u0107 yuan\u00f3w na zestaw czterech zdj\u0119\u0107 w stylu \u015blubnym.<\/p>\n<p class=\"western\">W czasie letnich wakacji brat zabra\u0142 rodzin\u0119 do stolicy. Przekaza\u0142am przez nich list i co\u015b do ubrania. Przywie\u017ali mi odpowied\u017a i pude\u0142ko kaset z odcinkami tajwa\u0144skiego serialu \u201eLata\u201d. Xianbin pisa\u0142, \u017ce rozp\u0142aka\u0142 si\u0119, gdy siedz\u0105c samotnie w parku, us\u0142ysza\u0142 w oddali pianino. T\u0119skni\u0142 za domem.<\/p>\n<p class=\"western\">Nasze ma\u0142\u017ce\u0144stwo zarejestrowali\u015bmy trzynastego wrze\u015bnia 1994 roku. Xianbin si\u0119 spieszy\u0142, nie by\u0142o czasu na zrobienie normalnych zdj\u0119\u0107, wi\u0119c na akcie nalepili\u015bmy jedn\u0105 z tamtych czterech czarno-bia\u0142ych fotografii. Chyba za mn\u0105 t\u0119skni\u0142, bo prosi\u0142, \u017cebym zastanowi\u0142a si\u0119 nad poszukaniem pracy w Pekinie, ale nic z tym nie zrobili\u015bmy. Poniewa\u017c jego matka nalega\u0142a, dwudziestego \u00f3smego stycznia 1995 roku wyprawili\u015bmy skromne wesele. To musia\u0142o by\u0107 dla niej bardzo wa\u017cne \u2013 syn ze studenta zmieni\u0142 si\u0119 w skaza\u0144ca i wreszcie trafi\u0142o si\u0119 co\u015b, co napawa\u0142o j\u0105 dum\u0105 i szcz\u0119\u015bciem. Powtarza\u0142a, \u017ce chcia\u0142a tylko za\u015bpiewa\u0107 na weselu. A moja biedna mama ca\u0142y czas p\u0142aka\u0142a. O po\u0142o\u017ceniu Xianbina powiedzia\u0142am jej dopiero dzie\u0144 wcze\u015bniej. Zupe\u0142nie przybita zapyta\u0142a: \u201eTo ile on ma ziemi?\u201d.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Cz\u0119\u015b\u0107 druga<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Pann\u0105 m\u0142od\u0105 zosta\u0142am w male\u0144kim pokoiku przylegaj\u0105cym do internatu dla ch\u0142opc\u00f3w w prawym skrzydle szkolnego budynku. Nowy dom by\u0142 urz\u0105dzony po sparta\u0144sku: nasze du\u017ce czarno-bia\u0142e zdj\u0119cie na \u015bcianie i wielkie okno zas\u0142oni\u0119te p\u00f3\u0142przezroczystym zielonym papierem. Przez szyb\u0119 wida\u0107 by\u0142o figowiec, pawilon pokryty zielon\u0105 dach\u00f3wk\u0105 i zapomniany stary dzwon. Po pierwszej nocy, kt\u00f3r\u0105 sp\u0119dzili\u015bmy tam jako ma\u0142\u017ce\u0144stwo, Xianbin wyszed\u0142 na dw\u00f3r i uderzy\u0142 w niego, jak p\u0142ataj\u0105cy figle ch\u0142opczyk. By\u0142y wakacje, g\u0142ucha cisza, wi\u0119c d\u017awi\u0119k ni\u00f3s\u0142 si\u0119 daleko i d\u0142ugo wisia\u0142 w powietrzu. Potem wiele razy o tym opowiada\u0142. Chyba dlatego, \u017ce nasz domek i ten dzwon to jego najszcz\u0119\u015bliwsze wspomnienie \u2013 i symbol tych rzadkich chwil: wsp\u00f3lnych i spokojnych.<\/p>\n<p class=\"western\">Kiedy czwartego dnia \u015awi\u0119ta Wiosny wr\u00f3cili\u015bmy ze spotkania z jego szkolnymi kolegami, zastali\u015bmy otwarte drzwi do budynku i naszego pokoju. Wszystko by\u0142o tak, jak przed naszym wyj\u015bciem, z wyj\u0105tkiem znikni\u0119cia jednego z dw\u00f3ch le\u017c\u0105cych na biurku aparat\u00f3w fotograficznych. Xianbin mia\u0142 swoje zdanie na temat tego dziwnego w\u0142amania \u2013 z\u0142odziejowi chodzi\u0142o tylko o film, a nie o pieni\u0105dze czy sprz\u0119ty. I tak jego przyjaciel Chen Bing straci\u0142 aparat, a my wszystkie zdj\u0119cia z naszego \u015blubu.<\/p>\n<p class=\"western\">Xianbin co\u015b przeczuwa\u0142, ale nie zepsu\u0142o mu to humoru. \u017ba\u0142owa\u0142am naszej straty, lecz nic nie mog\u0142am na to poradzi\u0107. Lubi\u0142am sobie wyobra\u017ca\u0107, \u017ce te zdj\u0119cia le\u017c\u0105 gdzie\u015b spokojnie i pewnego dnia do nas wr\u00f3c\u0105.<\/p>\n<p class=\"western\">Nie umiem sobie przypomnie\u0107, ile czasu sp\u0119dzili\u015bmy wtedy razem. On zawsze wychodzi\u0142 w po\u015bpiechu i wraca\u0142 nagle. Ilekro\u0107 znika\u0142, moje serce spada\u0142o w bezdenn\u0105 otch\u0142a\u0144 \u2013 nie dawa\u0142 znaku \u017cycia, a ja nie mia\u0142am si\u0119 gdzie wyp\u0142aka\u0107. Tych wsp\u00f3lnych chwil by\u0142o tak niewiele, \u017ce nawet po latach ma\u0142\u017ce\u0144stwa czu\u0142am si\u0119 onie\u015bmielona, gdy wraca\u0142, i serce wali\u0142o mi jak oszala\u0142e.<\/p>\n<p class=\"western\">Latem 1995 roku Xianbin zabra\u0142 mnie do szko\u0142y \u015bredniej w Baoshi. Pozna\u0142am tam jego starego przyjaciela Ouyanga Yi, kt\u00f3remu w\u0142a\u015bnie urodzi\u0142o si\u0119 dziecko. M\u0119\u017cczy\u017ani zostawili kobiety w domu i poszli rozmawia\u0107 o czym\u015b z okolicznymi ch\u0142opami. Kiedy wr\u00f3cili, Xianbin by\u0142 bardzo podekscytowany i przez kilka dni bez przerwy pisa\u0142.<\/p>\n<p class=\"western\">Policja po raz pierwszy przeszuka\u0142a nasz dom, gdy mieszkali\u015bmy ju\u017c na trzecim pi\u0119trze wschodniego skrzyd\u0142a. Mieli\u015bmy tam trzy pomieszczenia, balkonik, male\u0144k\u0105 kuchni\u0119 (w kt\u00f3rej Xianbin nauczy\u0142 si\u0119 gotowa\u0107) i \u0142azienk\u0119. By\u0142o skromnie, ale ciep\u0142o. Jako\u015b w marcu i kwietniu 1996 roku, gdy tylko wraca\u0142 do domu, zacz\u0119li wzywa\u0107 go na przes\u0142uchania. Stawa\u0142y si\u0119 one coraz bardziej nieprzyjemne, wi\u0119c w ko\u0144cu przesta\u0142 si\u0119 pojawia\u0107. Prawie nie spotykali\u015bmy si\u0119 ju\u017c jak \u017cona z m\u0119\u017cem. Pewnego ranka przysz\u0142a do mnie jego matka. Powiedzia\u0142a, \u017ce wr\u00f3ci\u0142 i jest w pokoju, kt\u00f3ry wynajmowa\u0142a na ulicy Xiaodong. Pobieg\u0142am tam natychmiast, a on czeka\u0142 na mnie, obieraj\u0105c brzoskwini\u0119 na starej \u0142aweczce.<\/p>\n<p class=\"western\">Po po\u0142udniu zabra\u0142 mnie na spacer do parku, kt\u00f3ry wydawa\u0142 si\u0119 bezpieczniejszym miejscem ni\u017c nasz dom. Przytulali\u015bmy si\u0119 na \u0142awce, a o zmierzchu zjedli\u015bmy na kolacj\u0119 piero\u017cki i poszli\u015bmy nad rzek\u0119. Wtedy by\u0142o tam mn\u00f3stwo \u015bmieci i niewielu przechodni\u00f3w. W\u0119drowali\u015bmy do p\u00f3\u017anej nocy i bardzo zm\u0119czeni wracali\u015bmy do miasta pustymi ulicami. W ko\u0144cu znale\u017ali\u015bmy hotelik, w kt\u00f3rym nie trzeba by\u0142o si\u0119 meldowa\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">Policjanci stracili Xianbina z oczu na d\u0142u\u017cszy czas, wi\u0119c musieli si\u0119 denerwowa\u0107. Na pocz\u0105tku czerwca dosta\u0142am telegram, \u017ce ojciec jest ci\u0119\u017cko chory, i natychmiast pojecha\u0142am do rodzinnego domu w Renshou. Po drodze zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce kr\u0119ci si\u0119 ko\u0142o mnie dobrze ubrany m\u0119\u017cczyzna. Przesiada\u0142 si\u0119 do tych samych autobus\u00f3w i czasami oddala\u0142, przyk\u0142adaj\u0105c do ucha jaki\u015b ciemny przedmiot, kt\u00f3ry chyba by\u0142 telefonem. Instynktownie wiedzia\u0142am, \u017ce szukaj\u0105 Xianbina. Moje podejrzenia potwierdzi\u0142y si\u0119, gdy dotar\u0142am do domu bratowej, kt\u00f3ra wykrzykn\u0119\u0142a: \u201eCzy co\u015b si\u0119 sta\u0142o z twoim m\u0119\u017cem? Czemu pyta tu o niego policja?\u201d.<\/p>\n<p class=\"western\">Kiedy w 1996 roku zacz\u0119\u0142y si\u0119 ameryka\u0144skie rozgrywki pucharowe w pi\u0142ce no\u017cnej, Xianbin wr\u00f3ci\u0142 do domu jak ptak zm\u0119czony lataniem. Niemal natychmiast zjawili si\u0119 ci z bezpiecze\u0144stwa wewn\u0119trznego. Do drzwi zapuka\u0142 dawny nauczyciel Xianbina (dziwne spotkanie po latach), za kt\u00f3rym sta\u0142o kilku m\u0119\u017cczyzn. Wang Yanwen, bardzo agresywny szef wydzia\u0142u Biura Bezpiecze\u0144stwa Wewn\u0119trznego, szybko wyprowadzi\u0142 m\u0119\u017ca, a reszta zosta\u0142a ze mn\u0105 i naszym dobytkiem.<\/p>\n<p class=\"western\">Policja rusza\u0142a m\u00f3j materac!<\/p>\n<p class=\"western\">Policja rozgrzeba\u0142a moje rzeczy!<\/p>\n<p class=\"western\">Policja otworzy\u0142a m\u00f3j dziennik!<\/p>\n<p class=\"western\">Policja czyta, co napisa\u0142am!<\/p>\n<p class=\"western\">Zdeptali moj\u0105 prywatno\u015b\u0107. Jakby zdarli ze mnie ubranie i wyrzucili je na ulic\u0119. Nigdy w \u017cyciu nie czu\u0142am si\u0119 tak upokorzona. By\u0142am spi\u0119ta i w\u015bciek\u0142a, ca\u0142a si\u0119 trz\u0119s\u0142am. Pod bluzk\u0105 mia\u0142am notes, kt\u00f3ry poda\u0142 mi ukradkiem Xianbin. Chodzi\u0142am w t\u0119 i z powrotem po balkonie, udaj\u0105c spok\u00f3j.<\/p>\n<p class=\"western\">Xianbin wr\u00f3ci\u0142 nast\u0119pnego dnia, ca\u0142y i zdrowy. A ja, kartka po kartce, od pierwszej do ostatniej, spali\u0142am pami\u0119tniki z czternastu lat \u017cycia i marze\u0144 dziewczynki i m\u0142odej kobiety.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Cz\u0119\u015b\u0107 trzecia<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Pod koniec maja 1997 roku, wkr\u00f3tce przed narodzinami naszej c\u00f3rki, Xianbin postanowi\u0142 poby\u0107 troch\u0119 w domu i przesta\u0142 wyje\u017cd\u017ca\u0107. Mia\u0142am ju\u017c du\u017cy brzuch i k\u0142opoty z chodzeniem, widzia\u0142am, \u017ce si\u0119 o mnie martwi. Kt\u00f3rego\u015b dnia posz\u0142am do sklepu jego siostry i zagada\u0142am si\u0119 tak beztrosko, \u017ce zapomnia\u0142am o bo\u017cym \u015bwiecie. Nie wiedzia\u0142, co si\u0119 ze mn\u0105 sta\u0142o, i z nerw\u00f3w miota\u0142 si\u0119 jak mr\u00f3wka na gor\u0105cej patelni. Nasza c\u00f3reczka urodzi\u0142a si\u0119 rankiem trzynastego czerwca. Xianbin promienia\u0142. Codziennie pra\u0142, gotowa\u0142, zajmowa\u0142 si\u0119 ma\u0142\u0105 i nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 nacieszy\u0107 t\u0105 krz\u0105tanin\u0105. Po miesi\u0105cu powiedzia\u0142: \u201eb\u0119d\u0119 musia\u0142 nied\u0142ugo wyjecha\u0107, ale poprosz\u0119 mam\u0119, \u017ceby przysz\u0142a ci pom\u00f3c\u201d.<\/p>\n<p class=\"western\">Da\u0142 mi troch\u0119 pieni\u0119dzy i znikn\u0105\u0142. Nie wiedzia\u0142am, gdzie jest, i chyba nie by\u0142o mi to potrzebne. Kiedy wr\u00f3ci\u0142 jesieni\u0105, nie by\u0142 cz\u0142owiekiem, kt\u00f3rego pami\u0119ta\u0142am \u2013 mia\u0142 nawr\u00f3t gru\u017alicy. Bez przerwy kaszla\u0142 krwi\u0105 i musieli\u015bmy pos\u0142a\u0107 go do szpitala. Nosi\u0142am c\u00f3reczk\u0119 mi\u0119dzy domem, bazarkiem i szpitalem, nie przestaj\u0105c si\u0119 zamartwia\u0107 ani na chwil\u0119.<\/p>\n<p class=\"western\">Xianbin by\u0142 krzepkim m\u0119\u017cczyzn\u0105, ale choroba zmieni\u0142a go w kruchego ch\u0142opca, kt\u00f3ry potrzebowa\u0142 ci\u0105g\u0142ej troski. Robi\u0142am, co mog\u0142am, \u017ceby zap\u0142aci\u0107 za jego lekarstwa i po\u017cywne jedzenie, po\u017cyczaj\u0105c od kogo si\u0119 da\u0142o. Kiedy musia\u0142am przesta\u0107, sprzeda\u0142am za grosze obr\u0105czk\u0119, kt\u00f3r\u0105 dosta\u0142am od jego matki. Nigdy nie zapomn\u0119, jak wchodzi\u0142am chy\u0142kiem do z\u0142otnika, my\u015bl\u0105c: \u201eukochany, co jeszcze mog\u0119 odda\u0107, \u017ceby ci\u0119 uratowa\u0107?\u201d.<\/p>\n<p class=\"western\">Jego matka te\u017c odchodzi\u0142a od zmys\u0142\u00f3w i chwyta\u0142a si\u0119 wszystkiego, \u017ceby zatrzyma\u0107 chorob\u0119, kt\u00f3ra zaatakowa\u0142a go po raz drugi. Kto\u015b powiedzia\u0142 jej o zio\u0142owych ok\u0142adach, przyd\u017awiga\u0142a wi\u0119c do nas wielkiego woka, w kt\u00f3rym przygotowywa\u0142y\u015bmy lekarstwo. Oszcz\u0119dza\u0142a na wszystkim, \u017ceby nam jako\u015b pom\u00f3c. W szpitalu odwiedza\u0142 Xianbina kto\u015b jeszcze \u2013 policja. Nie mia\u0142am poj\u0119cia, o co im chodzi. Wiosn\u0105 1998 roku m\u0105\u017c wydobrza\u0142 na tyle, \u017ce wr\u00f3ci\u0142 do domu. W kwietniu przenie\u015bli\u015bmy si\u0119 do mieszkania, kt\u00f3re mie\u015bci\u0142o si\u0119 przy wej\u015bciu do szko\u0142y. By\u0142o stare, ale du\u017ce, da\u0142o si\u0119 je podzieli\u0107 na trzy pokoje, dzi\u0119ki czemu m\u00f3g\u0142 si\u0119 do nas sprowadzi\u0107 ojciec Xianbina, kt\u00f3ry mia\u0142 odt\u0105d opiekowa\u0107 si\u0119 nami przez dwana\u015bcie lat.<\/p>\n<p class=\"western\">Te\u015b\u0107 mia\u0142 siedemdziesi\u0105t lat, ale by\u0142 jeszcze bardzo \u017cwawy. Cz\u0119sto pakowa\u0142 nasz\u0105 c\u00f3rk\u0119 do bambusowego w\u00f3zeczka i zabiera\u0142 j\u0105 na spacer. Czasem do\u0142\u0105cza\u0142 do nich m\u0105\u017c. Zwykle chodzili do pobliskiego instytutu Chuanbei. Mieli tam du\u017cy ogr\u00f3d, w kt\u00f3rym przez ca\u0142y rok kwit\u0142y kwiaty. Po lekcjach bieg\u0142am ich szuka\u0107 i ca\u0142\u0105 rodzin\u0105 siadywali\u015bmy pod starym drzewem. Sp\u0119dzali\u015bmy tam tyle czasu, \u017ce wszystkie te ro\u015bliny zapu\u015bci\u0142y korzenie w naszych sercach. Kiedy Xianbin wyszed\u0142 wreszcie z wi\u0119zienia, cz\u0119sto opowiada\u0142 naszej c\u00f3rce, \u017ce szukali tam razem rozkwitaj\u0105cych p\u0105czk\u00f3w i s\u0142uchali \u015bpiewu ptak\u00f3w, ale jak trzynastoletnia dziewczynka mog\u0142a pami\u0119ta\u0107 niemowl\u0119ce przygody?<\/p>\n<p class=\"western\">Xianbin nie odzyska\u0142 jeszcze si\u0142, ale nie m\u00f3g\u0142 d\u0142u\u017cej czeka\u0107. Kiedy sko\u0144czy\u0142o si\u0119 lato, wyjecha\u0142 do Chengdu. Wkr\u00f3tce potem zabra\u0142 z domu prze\u015bcierad\u0142a i koc, jakby zamierza\u0142 gdzie\u015b zosta\u0107 na d\u0142u\u017cej. Nasza c\u00f3rka wci\u0105\u017c by\u0142a male\u0144ka i potrzebowa\u0142a mn\u00f3stwo czu\u0142o\u015bci. Robi\u0142am, co mog\u0142am, \u017ceby wynagrodzi\u0107 jej brak obecno\u015bci ojca, cieszy\u0142am si\u0119 patrz\u0105c, jak ro\u015bnie.<\/p>\n<p class=\"western\"><span lang=\"pl-PL\">Xianbin wr\u00f3ci\u0142 pod koniec grudnia. By\u0142 w doskona\u0142ym nastroju, przywi\u00f3z\u0142 telekopiark\u0119. Nie mog\u0142a dzia\u0142a\u0107 bez linii, wi\u0119c zainstalowali\u015bmy telefon. <\/span>0825-2248222.<\/p>\n<p class=\"western\">Xianbin by\u0142 zakochany w nowym urz\u0105dzeniu. Nigdzie nie wychodzi\u0142 i robi\u0142 co\u015b do p\u00f3\u017anej nocy, ale atmosfera by\u0142a g\u0119sta. Oficer Wang ci\u0105gle traci\u0142 nerwy, coraz cz\u0119\u015bciej zdarza\u0142y si\u0119 rewizje, a przes\u0142uchania m\u0119\u017ca trwa\u0142y po czterdzie\u015bci osiem godzin. Potem samoch\u00f3d policyjny zacz\u0105\u0142 sta\u0107 pod domem dzie\u0144 i noc. Terkot silnika s\u0142ycha\u0107 by\u0142o nawet w mieszkaniu na trzecim pi\u0119trze. Xianbin nie m\u00f3g\u0142 swobodnie wychodzi\u0107 i nie mia\u0142 jak drukowa\u0107 swoich artyku\u0142\u00f3w, kt\u00f3re rozsy\u0142a\u0142by potem faksem.<\/p>\n<p class=\"western\">Raz, gdy wychodzi\u0142am po zakupy, da\u0142 mi to, co napisa\u0142. Nad\u0142o\u017cy\u0142am drogi i wydrukowa\u0142am artyku\u0142y w punkcie, w kt\u00f3rym mieli drukark\u0119, a potem przynios\u0142am je do domu w siatce z zielenin\u0105. M\u0105\u017c znowu wi\u0119c faksowa\u0142, a bezpieczniacy byli w\u015bciekli. Potem musieli ju\u017c za mn\u0105 chodzi\u0107, bo skonfiskowali tamtym ludziom drukark\u0119 i kopiark\u0119, a mnie zabrali na komisariat. To by\u0142o moje pierwsze przes\u0142uchanie.<\/p>\n<p class=\"western\">Xianbin mia\u0142 ju\u017c tak do\u015b\u0107 policyjnych szykan, \u017ce na znak protestu zabra\u0142 nasz\u0105 c\u00f3rk\u0119 do miejskiego Biura Bezpiecze\u0144stwa Publicznego. Dziewi\u0119tnastego grudnia odm\u00f3wi\u0142 przyj\u0119cia wezwania przed drzwiami urz\u0119du, wi\u0119c zdenerwowany Wang kaza\u0142 swoim ludziom zawlec go tam si\u0142\u0105. Po drodze oderwali mu r\u0119kawy.<\/p>\n<p class=\"western\">Stycze\u0144 1999 roku by\u0142 troch\u0119 spokojniejszy i Xianbin wyjecha\u0142 z Suiningu. Zbli\u017ca\u0142y si\u0119 ferie zimowe i jego ojciec wr\u00f3ci\u0142 do Renli przygotowa\u0107 \u015bwi\u0119ta. Zosta\u0142am sama z c\u00f3rk\u0105 i niecierpliwie wygl\u0105da\u0142am powrotu m\u0119\u017ca. Mieli\u015bmy telefon, ale Xianbin by\u0142 ostro\u017cny i nigdy nie dzwoni\u0142. Dwa dni przed \u015awi\u0119tem Wiosny Ouyang Yi powiedzia\u0142, \u017ce co\u015b si\u0119 sta\u0142o i \u017ce Xianbin zosta\u0142 zatrzymany w Pekinie. Przynajmniej wiedzia\u0142am, co si\u0119 dzieje, i to mnie troch\u0119 uspokoi\u0142o.<\/p>\n<p class=\"western\">Po raz pierwszy nie sp\u0119dzili\u015bmy razem \u015bwi\u0105t, ale nie mog\u0142am wtedy wiedzie\u0107, \u017ce to tylko pocz\u0105tek i nast\u0119pne b\u0119dziemy mieli dopiero w 2008 roku.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Cz\u0119\u015b\u0107 czwarta<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Nasza c\u00f3rka sko\u0144czy\u0142a dwa lata trzynastego czerwca 1999 roku i z tej okazji obstalowali\u015bmy rodzinny portret. To nasza jedyna wsp\u00f3lna fotografia pe\u0142na rado\u015bci i szcz\u0119\u015bcia. Nast\u0119pnego dnia m\u0105\u017c zrobi\u0142 sobie zdj\u0119cie z ma\u0142\u0105 na r\u0119kach. Kto m\u00f3g\u0142 wiedzie\u0107, \u017ce b\u0119dzie to jedyny dow\u00f3d, \u017ce kiedykolwiek trzyma\u0142 j\u0105 w ramionach? Si\u00f3dmego lipca do naszego domu wtargn\u0119\u0142a policja, w jednej chwili zmieniaj\u0105c go w pobojowisko. C\u00f3rka by\u0142a za ma\u0142a, \u017ceby si\u0119 ba\u0107. Nim go zabrali, Xianbin mocno j\u0105 przytuli\u0142, jakby \u017cegnali si\u0119 na zawsze. Zawsze m\u00f3wi\u0142 tak do widzenia, gdy wyje\u017cd\u017ca\u0142. W ka\u017cdym razie ja czu\u0142am to w ten spos\u00f3b. Sz\u00f3stego sierpnia skazali go na trzyna\u015bcie lat wi\u0119zienia i jeszcze na trzy odebrali \u201eprawa polityczne\u201d za \u201edzia\u0142alno\u015b\u0107 wywrotow\u0105\u201d, a miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej osadzili w zak\u0142adzie karnym numer trzy, w Dazhu. To ma\u0142e miasteczko we wschodnim Sichuanie, nigdy wcze\u015bniej tam nie by\u0142am, ale przez dziesi\u0119\u0107 d\u0142ugich lat (w trakcie kar\u0119 z\u0142agodzono o trzy i osiem miesi\u0119cy) wiele razy przemierzy\u0142am t\u0119 drog\u0119 zat\u0142oczonymi poci\u0105gami i autobusami podskakuj\u0105cymi na dziurawych, g\u00f3rskich szosach. Zawsze przyciska\u0142am do siebie c\u00f3rk\u0119, jakby\u015bmy jecha\u0142y na spotkanie ze \u015bmierci\u0105.<\/p>\n<p class=\"western\">Pr\u00f3bowa\u0142y\u015bmy walczy\u0107 z napi\u0119ciem, ogl\u0105daj\u0105c przez okna g\u00f3ry, drzewa i wzg\u00f3rza, nad kt\u00f3rymi unosi\u0142y si\u0119 smugi dymu. Moje serce przestawa\u0142o wali\u0107 dopiero za poro\u015bni\u0119tymi konopiami stokami Jiulongu. W ma\u0142ym, sennym miasteczku zatrzymywa\u0142y\u015bmy si\u0119 w hotelach z miejscami po osiem yuan\u00f3w i jad\u0142y\u015bmy to, co najta\u0144sze. C\u00f3rka, matka Xianbina i ja opiekowa\u0142y\u015bmy si\u0119 sob\u0105 nawzajem. Moje wyobra\u017cenie wi\u0119zienia pochodzi\u0142o z lata 1995 roku, kiedy to Xianbin zabra\u0142 mnie na widzenie ze swoim serdecznym przyjacielem Chen Weiem, kt\u00f3rego przeniesiono z Pekinu do syczua\u0144skiego wi\u0119zienia numer jeden w Gaopingu. M\u0119\u017cczy\u017ani m\u00f3wili i palili, trzymaj\u0105c si\u0119 za r\u0119ce nad d\u0142ugim pokrytym bia\u0142ymi kaflami podestem, przecinaj\u0105cym sal\u0119, kt\u00f3ra wygl\u0105da\u0142a jak du\u017ca sto\u0142\u00f3wka. Od tego czasu s\u0105dzi\u0142am, \u017ce wszyscy skazani w Chinach mog\u0105 rozmawia\u0107 z bliskimi w taki spos\u00f3b.<\/p>\n<p class=\"western\">Widzenia z Xianbinem nie by\u0142y \u0142atwe. \u017beby dosta\u0107 si\u0119 do pomieszczenia pe\u0142nego \u015bwidruj\u0105cych oczu, musia\u0142y\u015bmy przej\u015b\u0107 przez ci\u0119\u017ck\u0105 bram\u0119 i upokarzaj\u0105c\u0105 procedur\u0119. Wszystko to przypomina\u0142o sceny z ameryka\u0144skich film\u00f3w. B\u0142yskawicznie po\u017cegna\u0142am si\u0119 z naiwn\u0105 my\u015bl\u0105 o sp\u0119dzeniu tam z m\u0119\u017cem wsp\u00f3lnych \u015bwi\u0105t. Prostok\u0105tn\u0105 sal\u0119 na trzecim pi\u0119trze przecina\u0142a kuloodporna szyba. Po chwili wprowadzali roze\u015bmianego Xianbina, kt\u00f3ry siada\u0142 po drugiej stronie. Mogli\u015bmy si\u0119 widzie\u0107 i rozmawia\u0107 przez telefon, ale nie czuli\u015bmy swoich oddech\u00f3w.<\/p>\n<p class=\"western\">Raz na \u015awi\u0119to Wiosny zawioz\u0142am na widzenie bratank\u00f3w Xianbina. Mieli\u015bmy mn\u00f3stwo szcz\u0119\u015bcia, bo pozwolono nam wtedy zje\u015b\u0107 wsp\u00f3lny posi\u0142ek. Siedzieli\u015bmy tu\u017c obok siebie, ale nie \u015bmieli\u015bmy wzi\u0105\u0107 si\u0119 za r\u0119ce. Nasza c\u00f3rka mia\u0142a wtedy siedem lat. Wbieg\u0142a jak szalona do tej sali i rzuci\u0142a si\u0119 ojcu na szyj\u0119, a potem zrobi\u0142a \u015bmieszn\u0105 mink\u0119 i wykrzykn\u0119\u0142a: \u201emama, teraz ty!\u201d. Xianbin i ja spojrzeli\u015bmy niepewnie na obserwuj\u0105cych nas stra\u017cnik\u00f3w, podeszli\u015bmy powoli do siebie i niezdarnie si\u0119 obj\u0119li\u015bmy. Ten jeden jedyny raz w ci\u0105gu dziesi\u0119ciu lat.<\/p>\n<p class=\"western\">Xianbin nie jest wylewny, lecz jego listy by\u0142y pe\u0142ne czu\u0142o\u015bci. Zawsze uczy\u0142 czego\u015b nasz\u0105 c\u00f3rk\u0119, wysy\u0142a\u0142 jej rysunki i opowiastki. Poniewa\u017c wiedzia\u0142am, \u017ce nie on jest pierwszym czytelnikiem moich list\u00f3w, trzyma\u0142am emocje na wodzy. Pisa\u0142am g\u0142\u00f3wnie o rodzinie, staraj\u0105c si\u0119 przemilcza\u0107 w\u0142asne smutki \u2013 nie chcia\u0142am dawa\u0107 satysfakcji funkcjonariuszom policji i stra\u017cy wi\u0119ziennej. W wi\u0119kszo\u015bci list\u00f3w kot\u0142owa\u0142y si\u0119 emocje, ale on nie m\u00f3g\u0142 o tym wiedzie\u0107. By\u0142 w szoku, kiedy powiedzia\u0142am mu p\u00f3\u017aniej, \u017ce niemal nad ka\u017cdym p\u0142aka\u0142am.<\/p>\n<p class=\"western\">Jako\u015b w 2001 roku Xianbin napisa\u0142, \u017ce przyty\u0142. Martwi\u0142am si\u0119 o jego zdrowie (kt\u00f3rego nie odzyska\u0142 w pe\u0142ni po nawrocie gru\u017alicy), wi\u0119c w odpowiedzi wyrazi\u0142am nadziej\u0119, \u017ce to nie opuchlizna, jak podczas wielkiego g\u0142odu z ko\u0144ca lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych. Podczas nast\u0119pnego widzenia podszed\u0142 do mnie mundurowy sprawiaj\u0105cy wra\u017cenie wa\u017cniejszego od innych, i wymachuj\u0105c moim listem spyta\u0142: \u201eJeste\u015bcie nauczycielk\u0105? Jak mo\u017cecie pisa\u0107 co\u015b takiego? Co to ma znaczy\u0107, \u017ce ca\u0142y kraj by\u0142 spuchni\u0119ty?\u201d. Nie zamierza\u0142am si\u0119 z niczego t\u0142umaczy\u0107, sprzeczali\u015bmy si\u0119 na ca\u0142y g\u0142os.<\/p>\n<p class=\"western\">Na pocz\u0105tku 2005 roku moje listy zmieni\u0142y si\u0119 w podpisy. Wysy\u0142a\u0142am m\u0119\u017cowi zdj\u0119cia: czerwonej wa\u017cki sfotografowanej podczas wycieczki za miasto, c\u00f3rki graj\u0105cej na flecie, \u015bwi\u0105tecznego spotkania bliskich. Mia\u0142am nadziej\u0119, \u017ce obrazy lepiej poka\u017c\u0105 mu nasze \u017cycie, zbli\u017c\u0105 nas do siebie.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Cz\u0119\u015b\u0107 pi\u0105ta<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">My\u015bla\u0142am, \u017ce podczas wyroku Xianbina nasze \u017cycie si\u0119 uspokoi, \u017ce przestan\u0119 si\u0119 martwi\u0107, sk\u0105d wzi\u0105\u0107 na ubranie i jedzenie, \u017ce nikt nie b\u0119dzie n\u0119ka\u0142 c\u00f3rki i mnie, \u017ce zniknie poczucie zaszczucia i bezradno\u015bci. Kole\u017canki, kt\u00f3re znajdowa\u0142y si\u0119 w podobnej sytuacji, m\u00f3wi\u0142y o strachu dzieci, kt\u00f3re musia\u0142y patrze\u0107, jak zabiera si\u0119 z domu ojc\u00f3w i grzebie w ich rzeczach. Cieszy\u0142am si\u0119, \u017ce c\u00f3rka jest na to za ma\u0142a. Cieszy\u0142am si\u0119 cisz\u0105 po burzy, tym rodzajem szcz\u0119\u015bcia, kt\u00f3re bierze si\u0119 ze spokoju.<\/p>\n<p class=\"western\">Czasami wpadali znajomi Xianbina i przynosili jakie\u015b artyku\u0142y o nim. By\u0142am zbyt zapracowana i zaj\u0119ta c\u00f3rk\u0105, \u017ceby to doceni\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">Kiedy zbli\u017ca\u0142a si\u0119 rocznica czwartego czerwca, by\u0142am wzywana przez szkoln\u0105 kom\u00f3rk\u0119 bezpiecze\u0144stwa i przes\u0142uchiwana przez patrz\u0105cego wilkiem Zhenga Dashuanga, kt\u00f3ry p\u0142ynnie przechodzi\u0142 od uprzejmo\u015bci do agresji. Mo\u017ce byli \u017ali, \u017ce nigdy nie zdradzi\u0142am m\u0119\u017ca. Raz grozili, \u017ce b\u0119d\u0119 uczy\u0107 w wiejskiej szkole podstawowej. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, mentalnie przygotowywa\u0142am si\u0119 do powrotu do domu na wie\u015b, wi\u0119c takie pogr\u00f3\u017cki nie robi\u0142y na mnie wi\u0119kszego wra\u017cenia.<\/p>\n<p class=\"western\">Noc\u0105 dwudziestego \u00f3smego maja 2001 roku \u2013 m\u0105\u017c by\u0142 ju\u017c w wi\u0119zieniu od prawie dw\u00f3ch lat \u2013 do naszego mieszkania wpad\u0142 nagle Zheng na czele grupy funkcjonariuszy. Powiedzia\u0142, \u017ce Xianbin pope\u0142ni\u0142 za kratami jakie\u015b przest\u0119pstwo i \u017ce w ramach dochodzenia musz\u0105 przeprowadzi\u0107 rewizj\u0119. Zn\u00f3w przetrz\u0105sn\u0119li ca\u0142y dom, ale znale\u017ali tylko kilka bardzo literackich artyku\u0142\u00f3w Ouyanga Yi i Huo Ge oraz list pana Zhanga (przepraszam, ale po tylu latach ulecia\u0142o mi imi\u0119). Zachowywali si\u0119, jakby odkryli skarb. Zabrali mnie do biura i przes\u0142uchiwali do p\u00f3\u017anej nocy.<\/p>\n<p class=\"western\">Pan Zhang mieszka\u0142 w Holandii, w m\u0142odo\u015bci napi\u0119tnowali go jako prawicowca. W 2000 roku przys\u0142a\u0142 mi list, a w nim sto dolar\u00f3w ameryka\u0144skich i czterdzie\u015bci gulden\u00f3w jako \u015bwi\u0105teczny prezent dla naszej c\u00f3rki. Pisa\u0142 tradycyjnymi znakami, wszystko by\u0142o zupe\u0142nie jasne, ale policjanci zachowywali si\u0119 tak, jakby sprawa mia\u0142a mie\u0107 jakie\u015b drugie dno. Nie zamierza\u0142am bawi\u0107 si\u0119 w to z nimi i powiedzia\u0142am, \u017ce musz\u0119 wraca\u0107 do domu do c\u00f3rki. Uznali, \u017ce to m\u00f3j s\u0142aby punkt, i o\u015bwiadczyli, \u017ce mog\u0119 zapomnie\u0107 o domu, p\u00f3ki z wszystkiego si\u0119 nie wyt\u0142umacz\u0119. Dla tych ludzi \u017cadne t\u0142umaczenie nie jest wystarczaj\u0105co jasne, postawi\u0142am wi\u0119c milcze\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">Poniewa\u017c nie mogli zrobi\u0107 nic wi\u0119cej, wywie\u017ali mnie ze szko\u0142y i zamkn\u0119li w jakim\u015b pokoju, kt\u00f3ry znajdowa\u0142 si\u0119 na drugim pi\u0119trze i sta\u0142y w nim metalowe \u0142\u00f3\u017cka. Wygl\u0105da\u0142 jak niezamieszkana izba w akademiku. Przesz\u0142am si\u0119, znalaz\u0142am materac na jednym z g\u00f3rnych \u0142\u00f3\u017cek, wspi\u0119\u0142am si\u0119 na nie i zasn\u0119\u0142am w ubraniu.<\/p>\n<p class=\"western\">Nast\u0119pnego ranka obudzi\u0142 mnie okrzyk \u201e\u015bniadanie!\u201d. Zobaczy\u0142am staruszka, kt\u00f3ry poda\u0142 mi talerz owsianki przez ma\u0142e okienko. Zjad\u0142am i stan\u0119\u0142am przy oknie, przez kt\u00f3re wida\u0107 by\u0142o zielon\u0105 koron\u0119 du\u017cego drzewa. M\u0119\u017cczyzna przecz\u0142apa\u0142 korytarzem jeszcze dwukrotnie i musia\u0142 uzna\u0107 mnie za mi\u0142\u0105 osob\u0119, bo przyni\u00f3s\u0142 mi czasopismo, \u017cebym mia\u0142a jakie\u015b zaj\u0119cie. O siedemnastej drzwi otworzy\u0142a pulchna kobieta. Posz\u0142am za ni\u0105 do biura, gdzie da\u0142a mi do wype\u0142nienia kilka formularzy. Par\u0119 razy zapyta\u0142a, czy mam co\u015b do dodania do wczorajszych zezna\u0144, i w ko\u0144cu pozwoli\u0142a mi i\u015b\u0107 do domu.<\/p>\n<p class=\"western\">Wyparowa\u0142am na dwadzie\u015bcia cztery godziny, ale o tym, co zasz\u0142o, wiedzieli tylko te\u015b\u0107 i c\u00f3rka. Opowiedzia\u0142am o wszystkim Chen Weiowi, a on wykrzykn\u0105\u0142, \u017ce jego r\u00f3wnie\u017c znikni\u0119to na jeden dzie\u0144. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce trzymali nas w tym samym budynku, z tym, \u017ce jego na pierwszym pi\u0119trze. \u201eCo ci dali do jedzenia?\u201d, spyta\u0142am. \u201eZiemniaki\u201d, odpowiedzia\u0142 i wybuchn\u0119li\u015bmy gromkim \u015bmiechem.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Cz\u0119\u015b\u0107 sz\u00f3sta<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Pod koniec 1999 roku policja zorganizowa\u0142a wystaw\u0119 fotograficzn\u0105 na placu przy instytucie Chuanbei. Chwalili si\u0119 sukcesami, zawiesili pono\u0107 zdj\u0119cie z rozprawy Xianbina, ale nie posz\u0142am tego ogl\u0105da\u0107. Ludzie zacz\u0119li si\u0119 dowiadywa\u0107 o skazaniu m\u0119\u017ca \u2013 jedni \u017ca\u0142owali c\u00f3rki i mnie, inni woleli nas unika\u0107. Znajomo\u015b\u0107 z takimi jak ja mog\u0142a wtedy zaszkodzi\u0107 w karierze.<\/p>\n<p class=\"western\">Zerwa\u0142am niemal wszystkie kontakty z krewnymi i przyjaci\u00f3\u0142mi z Renshou, \u017ceby zostawili ich w spokoju. Moja matka dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce Xianbin jest w wi\u0119zieniu dopiero w 2005 roku. Ba\u0142am si\u0119 powt\u00f3rzenia historii z s\u0119dziw\u0105 matk\u0105 Weia, wi\u0119c swoj\u0105 zabra\u0142am na spacer do parku i najpierw powiedzia\u0142am jej, \u017ce Xianbin dosta\u0142 zagraniczn\u0105 nagrod\u0119, kt\u00f3ra oznacza\u0142a tak\u017ce pieni\u0105dze, a dopiero potem wyja\u015bni\u0142am, co zasz\u0142o i jak on si\u0119 z tym czuje. Moja stara, nieumiej\u0105ca czyta\u0107 i pisa\u0107 mama odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce wszystko zrozumia\u0142a. Sprawia\u0142a wra\u017cenie tak m\u0142odej, spokojnej i m\u0105drej, i\u017c uzna\u0142am, \u017ce niepotrzebnie si\u0119 ba\u0142am.<\/p>\n<p class=\"western\">Jednak przez kilka nast\u0119pnych dni matka chowa\u0142a si\u0119 w kuchni i pop\u0142akiwa\u0142a. Moja c\u00f3rka, kt\u00f3ra nie mia\u0142a jeszcze o\u015bmiu lat, umia\u0142a ju\u017c pociesza\u0107 ludzi. \u201eNie p\u0142acz, babciu \u2013 powiedzia\u0142a. \u2013 Tato jest tam nauczycielem i \u015bwietnie mu si\u0119 powodzi\u201d. Cho\u0107 krewni nie bardzo si\u0119 nami interesowali i nie byli zbyt pomocni, i tak mog\u0142y\u015bmy m\u00f3wi\u0107 o szcz\u0119\u015bciu. Na dzie\u0144 dziecka w 2000 roku stary nauczyciel, dawny \u201eprawicowiec\u201d, przyni\u00f3s\u0142 mojej c\u00f3rce torb\u0119 \u015bliwek i oran\u017cad\u0119. Zaprzyja\u017anione ma\u0142\u017ce\u0144stwo przyprowadza\u0142o do nas swoje dzieci, \u017ceby ma\u0142a mia\u0142a si\u0119 z kim bawi\u0107, i traktowa\u0142o j\u0105 jak w\u0142asn\u0105 c\u00f3rk\u0119. Lekarka z przychodni na ulicy Yanshi zawsze by\u0142a dla nas mi\u0142a i nie chcia\u0142a bra\u0107 pieni\u0119dzy albo dawa\u0142a zni\u017cki. Matka Chena Weia bez wahania po\u017cyczy\u0142a mi pieni\u0105dze, kt\u00f3re oszcz\u0119dza\u0142a na swoj\u0105 emerytur\u0119. Dzi\u0119ki nim mog\u0142am przeprowadzi\u0107 si\u0119 do Baisheng Jiayuan, w czym pom\u00f3g\u0142 nam tak\u017ce doktor Deng Huanwu z dalekiego Chongqingu. Cho\u0107 Xianbin nie m\u00f3g\u0142 z nami by\u0107 w nowym domu, nasze \u017cycie by\u0142o proste i szcz\u0119\u015bliwe.<\/p>\n<p class=\"western\">Ludzie z bezpiecze\u0144stwa wezwali mnie jeszcze w czerwcu 2005 roku, ale potem mia\u0142am ju\u017c wzgl\u0119dny spok\u00f3j. Przypomnieli sobie o nas dwukrotnie: najpierw policja z Chongqingu chcia\u0142a wiedzie\u0107, czy Xiao Xuehui przys\u0142a\u0142 mi dolary, potem zabroniono mi wyje\u017cd\u017ca\u0107 z Suiningu w czasie igrzysk olimpijskich. My\u015bla\u0142am przede wszystkim o pracy i oszcz\u0119dzaniu pieni\u0119dzy. C\u00f3rka ros\u0142a zdrowo i przynosi\u0142a doskona\u0142e stopnie.<\/p>\n<p class=\"western\">W grudniu 2002 roku policja z Chengdu zatrzyma\u0142a Ouyanga Yi, kt\u00f3rego skazano potem na dwa lata wi\u0119zienia za \u201epod\u017ceganie do dzia\u0142alno\u015bci wywrotowej\u201d. Luo Bizhen by\u0142a w rozpaczy, ale nie umia\u0142am jej pocieszy\u0107. Taki los mo\u017ce czeka\u0107 \u017con\u0119 ka\u017cdego dysydenta. Nie wiem, ilu trzeba by naszych \u0142ez, \u017ceby to zmieni\u0107. Te dwa lata i tak wydawa\u0142y si\u0119 min\u0105\u0107 w mgnieniu oka w por\u00f3wnaniu z nieko\u0144cz\u0105cym si\u0119 wyczekiwaniem na mojego m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p class=\"western\">Wiele razy wyobra\u017ca\u0142am sobie jego powr\u00f3t. Najpierw pomaga\u0142am mu w ucieczce z wi\u0119zienia podczas jednej wizyt, wyrywaj\u0105c go w ten spos\u00f3b ze szpon\u00f3w \u015bmierci. Potem to si\u0119 zmieni\u0142o: widzia\u0142am, jak roze\u015bmiany Xianbin wraca do domu z torb\u0105 na ramieniu, wygl\u0105daj\u0105c na strudzonego w\u0119drowca. P\u00f3\u017aniej tylko s\u0142ysza\u0142am, jak m\u00f3wi\u0105, \u017ce wypuszczono go przed terminem, ale nie towarzyszy\u0142 temu \u017caden obraz. My\u015bl\u0119, \u017ce moje sny ewoluowa\u0142y od nadziei w rozpacz i wreszcie niepewno\u015b\u0107.<\/p>\n<p class=\"western\">We wrze\u015bniu 2008 roku Xianbin poda\u0142 w li\u015bcie dok\u0142adn\u0105 dat\u0119 zwolnienia, ale wcale nie prze\u017cy\u0142am, jak m\u00f3g\u0142by kto\u015b s\u0105dzi\u0107, sza\u0142u rado\u015bci. Dla nas wolno\u015b\u0107 by\u0142a ju\u017c ekstrawagancj\u0105. M\u0105\u017c opu\u015bci\u0142 mnie na dziesi\u0119\u0107 lat \u2013 ile trzeba b\u0119dzie czasu, \u017ceby\u015bmy zn\u00f3w poczuli si\u0119 sobie bliscy? Wiedzia\u0142am, \u017ce nie znios\u0142abym jego rozpaczy, poczucia beznadziejno\u015bci, a co on powie na m\u00f3j nowy, pustynny hart? Przypomina\u0142am sobie zdanie opisuj\u0105ce \u017con\u0119 rosyjskiego dysydenta, na kt\u00f3rej twarzy nie by\u0142o wida\u0107 ani rado\u015bci, ani smutku. My\u015bl\u0119, \u017ce i ja mog\u0119 sta\u0107 si\u0119 z czasem t\u0105 apatyczn\u0105, star\u0105 kobiet\u0105, bo mi\u0119dzy sz\u00f3stym listopada 2008 a dwudziestym \u00f3smym czerwca 2010 roku Xianbin i ja mieli\u015bmy na budowanie blisko\u015bci tylko rok, siedem miesi\u0119cy i dwadzie\u015bcia dwa dni.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">PS<\/p>\n<p class=\"western\">Z uwagi na brak miejsca trudno by\u0142o dok\u0142adnie opisa\u0107 pewne akty pomocy i wsparcia, zosta\u0142y wi\u0119c one usuni\u0119te z tekstu. Wszystko, czego do\u015bwiadczy\u0142am w ci\u0105gu ostatnich pi\u0119tnastu lat, by\u0142o, jest i b\u0119dzie udzia\u0142em ka\u017cdej \u017cony chi\u0144skiego dysydenta. To, co tu spisa\u0142am, dedykuj\u0119 im wszystkim.<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\">Baisheng Jiayuan, 14 lipca \u2013 10 sierpnia 2010<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p class=\"western\"><em>Po wyj\u015bciu na wolno\u015b\u0107 w 2008 roku Liu Xianbin zn\u00f3w zacz\u0105\u0142 pisa\u0107 eseje, w kt\u00f3rych wzywa\u0142 do rozpocz\u0119cia reform politycznych i uwolnienia wszystkich obro\u0144c\u00f3w praw cz\u0142owieka. Aresztowano go ponownie w czerwcu 2010 roku i skazano na dziesi\u0119\u0107 lat wi\u0119zienia za \u201epod\u017ceganie do dzia\u0142alno\u015bci wywrotowej\u201d. Inni dysydenci nazywaj\u0105 go \u201estra\u017cnikiem sumienia\u201d<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cz\u0119\u015b\u0107 pierwsza Przed kilku laty, gdy Xianbina zamkn\u0119li w syczua\u0144skim wi\u0119zieniu numer trzy, prowadz\u0105cy kampani\u0119 o jego uwolnienie Ouyang Yi poprosi\u0142, \u017cebym napisa\u0142a co\u015b o sobie i m\u0119\u017cu. Nie mog\u0142am tego zrobi\u0107, naprawd\u0119. Poznali\u015bmy si\u0119 w najbardziej prozaiczny spos\u00f3b; cho\u0107 ludzie tak je lubi\u0105, nie by\u0142o w tym nic z bajki. W listopadzie 1993 roku [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":11505,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,8],"tags":[19,48,22],"class_list":["post-11503","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-teksty","category-z-perspektywy-chinczykow","tag-protesty-polityczne","tag-tortury","tag-wyroki"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/11503","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=11503"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/11503\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11506,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/11503\/revisions\/11506"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/11505"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=11503"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=11503"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=11503"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}