{"id":1974,"date":"2015-09-17T06:45:02","date_gmt":"2015-09-17T04:45:02","guid":{"rendered":"http:\/\/www.hfhrpol.waw.pl\/tybet\/?p=1974"},"modified":"2015-09-17T06:55:58","modified_gmt":"2015-09-17T04:55:58","slug":"phuncog-langczuk-zycie-i-smierc-w-drapczi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/?p=1974","title":{"rendered":"Phuncog \u0141angczuk: \u017bycie i \u015bmier\u0107 w Drapczi"},"content":{"rendered":"<p>Urodzi\u0142em si\u0119 w 1973 roku w po\u0142o\u017conej na po\u0142udnie od Lhasy prefekturze Lhoka. Moi rodzice byli ch\u0142opami \u2013 uprawiali ziemniaki, j\u0119czmie\u0144 i rzodkiew. U nas na wsi wi\u0119kszo\u015b\u0107 dzieci chodzi do szko\u0142y dwa, g\u00f3ra trzy lata, ale rodzice doskonale zdawali sobie spraw\u0119 z wagi wykszta\u0142cenia. I tak dane mi by\u0142o uczy\u0107 si\u0119 czterna\u015bcie lat, do dwudziestego pierwszego roku \u017cycia. W szkole wpajali nam chi\u0144sk\u0105 wersj\u0119 historii Tybetu, ale gdy mia\u0142em szesna\u015bcie lat, jeden z nauczycieli zacz\u0105\u0142 zaprasza\u0107 kilku z nas do siebie i uczy\u0107 prawdziwej historii.<\/span><\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nOgrom zbrodni i krzywd, jakie wyrz\u0105dzili memu narodowi Chi\u0144czycy, sprawi\u0142, \u017ce postawi\u0142em zrobi\u0107 co\u015b dla Tybetu. W 1994 roku wraz z kilkoma kolegami i nauczycielami rozlepili\u015bmy pi\u0119\u0107set plakat\u00f3w niepodleg\u0142o\u015bciowych. 15 czerwca, o trzeciej w nocy, do mego pokoju wpad\u0142o siedmiu policjant\u00f3w. Opr\u00f3cz mnie aresztowali jeszcze dw\u00f3ch uczni\u00f3w i dw\u00f3ch nauczycieli. Koledzy wyszli do dw\u00f3ch tygodniach, nauczyciele \u2013 po dw\u00f3ch miesi\u0105cach. Mnie uznano za prowodyra. Po sze\u015bciu miesi\u0105cach odsiadki w areszcie \u015bledczym dosta\u0142em pi\u0119\u0107 lat wi\u0119zienia. 1 grudnia 1994 przewieziono mnie z rodzinnych stron do Drapczi. Trafi\u0142em na <\/span><i>rukhag<\/i><\/span> 5: jeden z dw\u00f3ch \u2013 obok kobiecej \u201etr\u00f3jki\u201d \u2013 oddzia\u0142\u00f3w politycznych tego wi\u0119zienia. W tym czasie w Drapczi odbywa\u0142o kary 1.600 skazanych, w tym 290 politycznych. <\/span><\/p>\n<p>W Drapczi<\/p>\n<p>Dni up\u0142ywa\u0142y nam na musztrach, ci\u0119\u017ckich robotach lub pracy w ogrodzie. Rano \u0107wiczyli\u015bmy. Czasami stra\u017cnicy kazali nam skandowa\u0107 jakie\u015b has\u0142a \u2013 o walce z separatyzmem, wyznawaniu win, obietnicy \u201eresocjalizacji\u201d. Bywa\u0142o, \u017ce odmawiali\u015bmy. W zimie zalewali wtedy plac wod\u0105 i kazali nam siedzie\u0107 w tej marzn\u0105cej brei. Wielu nabawi\u0142o si\u0119 od tego reumatycznych b\u00f3l\u00f3w i biegunek, ale nigdy nikogo nie leczyli. <\/span><\/p>\n<p>W szklarniach obwi\u0105zywa\u0142y wy\u015brubowane normy. Je\u015bli si\u0119 ich nie wyrobi\u0142o, bili, zamykali w karcerach albo odbierali prawo do przyjmowania comiesi\u0119cznych odwiedzin.<\/p>\n<p>W grupie roboczej by\u0142o nas trzydziestu. Wykonywali\u015bmy rozmaite prace budowlano-remontowe na terenie wi\u0119zienia. Najgorsze by\u0142o taszczenie kamieni na czterogodzinnych zmianach. Pracowali\u015bmy codziennie, bezustannie obserwowani przez stra\u017cnik\u00f3w. Dawali nam je\u015b\u0107 dopiero po zako\u0144czeniu wyznaczonego zadania. Wszyscy mieli\u015bmy poranione plecy.<\/p>\n<p>W marcu 1995 roku miejsce pracy zaj\u0119\u0142y musztry pod okiem trzech czy czterech oficer\u00f3w Ludowej Policji Zbrojnej. Z regu\u0142y biegali\u015bmy i maszerowali\u015bmy, ale czasami kazali sta\u0107 bez ruchu, a potem, na komend\u0119, wykona\u0107 pi\u0119\u0107dziesi\u0105t przysiad\u00f3w. To by\u0142o trudne. Je\u015bli kto\u015b si\u0119 zachwia\u0142 lub nie m\u00f3g\u0142 doko\u0144czy\u0107 \u201e\u0107wiczenia\u201d, bili pa\u0142kami albo pasami. Mniej wi\u0119cej raz na miesi\u0105c kazano nam sta\u0107, bez ruchu, w pal\u0105cych promieniach s\u0142o\u0144ca. Godzinami. Sytuacj\u0119 pogarsza\u0142y nasze ogolone g\u0142owy. Ka\u017cdy, kto si\u0119 poruszy\u0142, zachwia\u0142 czy upad\u0142, by\u0142 odsy\u0142any do ogrodu, gdzie musia\u0142 sta\u0107 z wyci\u0105gni\u0119tymi r\u0119koma, na kt\u00f3re stra\u017cnicy k\u0142adli stare gazety lub szczapy. Za upuszczenie kopali i odbierali \u201eprawo do posi\u0142ku\u201d. Nie umiem policzy\u0107, ile razy przechodzi\u0142em przez ten koszmar.<br \/>\n4 maja 1995 roku Lode Gjaco, wi\u0119zie\u0144 kryminalny z okr\u0119gu Sog, zacz\u0105\u0142 nagle wznosi\u0107 niepodleg\u0142o\u015bciowe has\u0142a i rozrzuca\u0107 ulotki. Natychmiast zbiegli si\u0119 chi\u0144scy stra\u017cnicy, kt\u00f3rymi dowodzi\u0142 oficer, Tang. Zwi\u0105zanego Lode ustawili twarz\u0105 do \u015bciany. Po kilku ciosach upad\u0142, a wtedy deptali mu r\u0119ce, ok\u0142adali stalowymi pr\u0119tami, wciskali do ust pa\u0142k\u0119 elektryczn\u0105. Byli\u015bmy w szoku. Cho\u0107 wygl\u0105da\u0142 tak, jakby mia\u0142 zaraz umrze\u0107, ci\u0105gle wykrzykiwa\u0142 swoje has\u0142a. Przestali go katowa\u0107, gdy straci\u0142 przytomno\u015b\u0107. Sp\u0119dzi\u0142 dwa miesi\u0105ce w karcerze, a potem przenie\u015bli go na \u201enow\u0105 pi\u0105tk\u0119\u201d. Pami\u0119tam, \u017ce ca\u0142y dzie\u0144 sta\u0142, skuty, w drzwiach oddzia\u0142u, czytaj\u0105c na g\u0142os wi\u0119zienny regulamin. <\/span><\/p>\n<p>16 grudnia 1995 roku wezwali nas wszystkich na plac. Trzech nie stan\u0119\u0142o do apelu (jeden by\u0142 ci\u0119\u017cko chory). Paldzior, oddzia\u0142owy, postanowi\u0142 sprawdzi\u0107 funkcyjnego, Nga\u0142anga Tensanga, i spyta\u0142, czy s\u0105 wszyscy. Funkcyjny nie chcia\u0142 wyda\u0107 wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017ani\u00f3w, odpowiedzia\u0142 wi\u0119c, \u017ce tak. Paldzior wpad\u0142 w furi\u0119, oskar\u017cy\u0142 Nga\u0142anga o k\u0142amstwo i odes\u0142a\u0142 do izolatki. Przez godzin\u0119 stali\u015bmy twarzami do \u015bciany, a potem ustawiono nas w szeregu i kazano \u201e\u0107wiczy\u0107\u201d \u2013 patrze\u0107 to w lewo, to w prawo. Paldzior uzna\u0142, \u017ce Kelsang Gjalcen, mnich z klasztoru Dhinga, rzuci\u0142 mu \u201ewyzywaj\u0105ce spojrzenie\u201d i za kar\u0119 uderzy\u0142 go w twarz. Kelsang otar\u0142 krew r\u0119k\u0105 i wytar\u0142 j\u0105 w mundur Paldziora. Czuj\u0105c, co si\u0119 \u015bwi\u0119ci, zacz\u0119li\u015bmy g\u0142o\u015bno protestowa\u0107. Po chwili na placu pojawi\u0142 si\u0119 wy\u017cszy oficer, uspokoi\u0142 sytuacj\u0119 i odes\u0142a\u0142 krwawi\u0105cego Kelsanga na izb\u0119 chorych. (Zaraz po powrocie na oddzia\u0142 zosta\u0142 jeszcze raz pobity przez Paldziora.) <\/span><\/p>\n<p>Po po\u0142udniu stra\u017cnicy zacz\u0119li wywo\u0142ywa\u0107 do biura rzekomych \u201eprowodyr\u00f3w\u201d porannego protestu: Sangje Tenphela, Topdziora, Dord\u017ce i Dhondupa Jugjala. Wszystkich brutalnie pobito. Wieczorem Paldzior wezwa\u0142 do siebie Cejanga, mnicha z klasztoru Serkhang. Trinle Nga\u0142ang, Topgjal i ja bali\u015bmy si\u0119, \u017ce b\u0119dzie go torturowa\u0107, i wezwali\u015bmy ca\u0142y oddzia\u0142 do protestu. Paldzior przestraszy\u0142 si\u0119, \u017ce sytuacja wymknie si\u0119 spod kontroli. Zada\u0142 Cejangowi kilka g\u0142upich pyta\u0144 i odes\u0142a\u0142 go do celi. <\/span><\/p>\n<p>Komendantura zawsze si\u0119 ba\u0142a, \u017ce informacje o wi\u0119ziennych protestach mog\u0105 si\u0119 wydosta\u0107 za mury Drapczi, i stara\u0142a si\u0119 temu zapobiega\u0107 z ca\u0142\u0105 bezwzgl\u0119dno\u015bci\u0105. Pod koniec stycznia 1996 roku przy\u0142apano Nga\u0142anga Pekara ze starego oddzia\u0142u i Kelsanga Gjalcena z \u201enowej pi\u0105tki\u201d na spisywaniu danych i wyrok\u00f3w wszystkich skazanych. Nga\u0142ang trafi\u0142 do izolatki, a po kilku dniach przewieziono go do karceru w Utritru. Wr\u00f3ci\u0142 do Drapczi \u2013 do izolatki \u2013 z wyrokiem podniesionym o sze\u015b\u0107 lat. Potem dawali mu najgorsze szmaty i mniejsze racje \u017cywno\u015bciowe. Kelsanga ukarano karcerem. <\/span><\/p>\n<p>\u015amier\u0107 w Drapczi<\/p>\n<p>28 lutego 1996 roku odbywa\u0142 si\u0119 specjalny, doroczny apel, w kt\u00f3rym uczestniczyli wszyscy wi\u0119\u017aniowie i funkcjonariusze. Na pocz\u0105tku odczytywano raporty indywidualne, dotycz\u0105ce pracy i postawy ka\u017cdego z nas. Przez ca\u0142y czas byli\u015bmy prowokowani i poszturchiwani przez stra\u017cnik\u00f3w. Bhuczung i Trinle Nga\u0142ang zostali brutalnie pobici i zamkni\u0119ci w karcerach.<\/p>\n<p>Oko\u0142o trzeciej wezwali na przes\u0142uchanie mnie i Sangje Tenphela. Kazali mi napisa\u0107, jak wyrok zmieni\u0142 moj\u0105 \u201epostaw\u0119\u201d. Napisa\u0142em, \u017ce nie zmieni\u0142. Zapytali, dlaczego. Napisa\u0142em, \u017ce zosta\u0142em fa\u0142szywie oskar\u017cony i \u017ce chi\u0144ski rz\u0105d wyrz\u0105dzi\u0142 mi wielk\u0105 krzywd\u0119. W tej samej chwili znalaz\u0142em si\u0119 na pod\u0142odze. Stra\u017cnik kopa\u0142 mnie po nerkach, a potem kaza\u0142 ukl\u0119kn\u0105\u0107 i bi\u0142 <\/span><i>dagjukiem<\/i><\/span> [wype\u0142niony pisakiem kawa\u0142ek plastikowego w\u0119\u017ca]. Na kilka minut straci\u0142em przytomno\u015b\u0107. Potem bili mnie na zmian\u0119, dyskutuj\u0105c przy tym o torturach, jakie czekaj\u0105 Sangje. Kiedy si\u0119 mn\u0105 znudzili, zawlekli mnie do izolatki. \u017baden z nas nie dosta\u0142 nic do jedzenia. W izolatkach nie by\u0142o po\u015bcieli ani koc\u00f3w, a zostawili nam tylko spodnie i cienkie koszule. Nigdy nie my\u015bla\u0142em, \u017ce cz\u0142owiekowi mo\u017ce by\u0107 a\u017c tak zimno. <\/span><\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119, co spotka\u0142o Sangje Tenphela. Poniewa\u017c milcza\u0142 i nie chcia\u0142 \u201ewsp\u00f3\u0142pracowa\u0107\u201d, Paldzior t\u0142uk\u0142 go po twarzy plastikowym w\u0119\u017cem. Kto\u015b zgasi\u0142 mu papierosa na policzku, a potem zabrali si\u0119 za niego Nima, Cenam i Hatuk. Dw\u00f3ch trzyma\u0142o, a trzeci kopa\u0142 w brzuch, nerki, g\u0142ow\u0119, kolana. Sangje opowiada\u0142, \u017ce zachowywali si\u0119 tak, jakby ich to bawi\u0142o. P\u00f3\u017aniej skakali mu po plecach i bili w potylic\u0119. Kiedy wr\u00f3ci\u0142 na oddzia\u0142, Lobsang Gelek u\u0142o\u017cy\u0142 go delikatnie na taczce i zapyta\u0142, czy mo\u017ce go zawie\u017a\u0107 do szpitala. Zosta\u0142 za to brutalnie pobity, a gdy sami stra\u017cnicy skierowali Sangje na izb\u0119 chorych, lekarze orzekli, \u017ce nic mu nie dolega.<\/p>\n<p>2 marca wszyscy wi\u0119\u017aniowie oddzia\u0142u usiedli na dziedzi\u0144cu i zacz\u0119li si\u0119 domaga\u0107 wypuszczenia z karcer\u00f3w Trinle Nga\u0142anga, Bhuczunga i mnie. Powiedzieli stra\u017cnikom, \u017ce je\u015bli nie wr\u00f3cimy, podejm\u0105 strajk g\u0142odowy. Natychmiast wezwano Lobsanga z komendantury, a plac otoczy\u0142a LPZ. Wi\u0119\u017aniowie dostali pi\u0119\u0107 minut na opuszczenie dziedzi\u0144ca. Starsi uwa\u017cali, \u017ce nale\u017cy przerwa\u0107 protest, ale m\u0142odzi nie chcieli si\u0119 podda\u0107. Cho\u0107 kilku pobito, Trinle Nga\u0142ang i Bhuczung zostali zwolnieni. Ja zosta\u0142em w karcerze. <\/span><\/p>\n<p>10 marca przez ca\u0142y dzie\u0144 przes\u0142uchiwa\u0142 mnie Paldzior. Uwa\u017ca\u0142, \u017ce by\u0142em prowodyrem wszystkich protest\u00f3w. Nast\u0119pnego dnia pobili mnie stra\u017cnicy i kazali napisa\u0107 nast\u0119puj\u0105ce o\u015bwiadczenie:<\/p>\n<p>\u201eSzanowny Oddzia\u0142owy, Jestem ciemnym, prostym cz\u0142owiekiem. Wydaje mi si\u0119, \u017ce Tybet by\u0142 przez ca\u0142e wieki niepodleg\u0142ym krajem. Prosz\u0119 wi\u0119c o wyznaczenie nauczyciela, kt\u00f3ry przedstawi mi prawdziwe fakty i przybli\u017cy prawd\u0119 o Tybecie, wi\u0119zie\u0144 Phuncog \u0141angczuk\u201d. <\/span><\/p>\n<p>Od tego dnia moj\u0105 dzienn\u0105 racj\u0119 ograniczono do dw\u00f3ch <\/span><i>tingmo<\/i><\/span> [gotowana na parze bu\u0142ka] i kubka przegotowanej wody. Odebrano mi tak\u017ce koc, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie dosta\u0142em. Dzi\u0119ki temu u\u015bwiadomi\u0142em sobie, co musia\u0142 prze\u017cywa\u0107 Milarepa [s\u0142ynny jogin i poeta, kt\u00f3ry medytowa\u0142 w g\u00f3rach bez ubrania i jedzenia], i moje serce przepe\u0142ni\u0142o wielkie oddanie dla tego \u015bwi\u0119tego. <\/span><\/p>\n<p>17 marca \u2013 czyli trzydziestego dnia miesi\u0105ca naszego kalendarza \u2013 wszyscy wi\u0119\u017aniowie oddzia\u0142u zn\u00f3w poprosili o wypuszczenie mnie z izolatki. Przes\u0142ali mi gryps w <\/span><i>tingmo<\/i><\/span>, prosz\u0105c, bym robi\u0142 dobre wra\u017cenie na stra\u017cnikach. Ko\u0142o po\u0142udnia przyszli do mnie Apho i Nima z komendantury i zapytali, co s\u0105dz\u0119 o niepodleg\u0142o\u015bci Tybetu. Odpowied\u017a musia\u0142a si\u0119 spodoba\u0107, bo odes\u0142ali mnie na oddzia\u0142, gdzie zgotowano mi wspania\u0142e powitanie. <\/span><\/p>\n<p>Kiedy wr\u00f3ci\u0142em do celi, przerazi\u0142 mnie widok zmasakrowanego Sangje Tenphela. Jego stan ci\u0105gle si\u0119 pogarsza\u0142, wi\u0119c 30 kwietnia Tenzin Czedrak po\u0142o\u017cy\u0142 go na taczce i poprosi\u0142 stra\u017cnik\u00f3w o zgod\u0119 na wizyt\u0119 w szpitalu. Paldzior odm\u00f3wi\u0142 i ostrzeg\u0142, \u017ce za nast\u0119pny taki pomys\u0142 ukarze nas z ca\u0142\u0105 surowo\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>5 maja Sangje by\u0142 ju\u017c tak s\u0142aby, \u017ce nie m\u00f3g\u0142 je\u015b\u0107. Wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017aniowie zn\u00f3w u\u0142o\u017cyli go w taczce, ale stra\u017cnik zatrzyma\u0142 ich na bramie. Po godzinie pojawili si\u0119 Paldzior i Penpa, kt\u00f3rzy nie zgodzili si\u0119 na zawiezienie go do szpitala. Penpa \u015bmia\u0142 si\u0119, ur\u0105ga\u0142 Sangje i zacz\u0105\u0142 go nawet szarpa\u0107. Cho\u0107 w nocy chory raz po raz traci\u0142 przytomno\u015b\u0107, nie podano mu \u017cadnych lek\u00f3w. Tu\u017c przed \u015bwitem ca\u0142y oddzia\u0142 podj\u0105\u0142 protest, domagaj\u0105c si\u0119 przewiezienia go do szpitala. Dopiero gdy by\u0142o jasne, \u017ce umiera, stra\u017cnicy pozwolili Tenzinowi Czedrakowi zabra\u0107 go na izb\u0119 chorych.<\/p>\n<p>6 maja Tenzin Czedrak wr\u00f3ci\u0142 na oddzia\u0142 z nisko opuszczon\u0105 g\u0142ow\u0105. Powiedzia\u0142 nam, \u017ce Sangje Tenphel zmar\u0142 o czwartej rano. P\u00f3\u017aniej dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce podczas przygotowywania zw\u0142ok do pogrzebu wysz\u0142o na jaw, i\u017c mia\u0142 po\u0142amane \u017cebra i uszkodzone p\u0142uca.<\/p>\n<p>Nie mogli\u015bmy pu\u015bci\u0107 tego p\u0142azem. 7 maja podzielili\u015bmy si\u0119 na dwie grupy, kt\u00f3re mia\u0142y przygotowa\u0107 apele do w\u0142adz. List starszych wi\u0119\u017ani\u00f3w by\u0142 bardziej wywa\u017cony. Domagali si\u0119 w nim oficjalnego podania przyczyny zgonu na jutrzejszym apelu oraz udzielenia zgody wi\u0119\u017aniowi politycznemu na udzia\u0142 w pogrzebie i rozmow\u0119 z osob\u0105, kt\u00f3ra przygotowywa\u0142a zw\u0142oki. W drugim, ostrzejszym li\u015bcie \u017c\u0105dali\u015bmy formalnego og\u0142oszenia \u017ca\u0142oby po Sangje, poszanowania praw cz\u0142owieka i poprawy warunk\u00f3w w Drapczi oraz przeniesienia Penpy, stra\u017cnika, kt\u00f3ry kpi\u0142 z umieraj\u0105cego. Wieczorem przekazali\u015bmy w\u0142adzom pierwszy list. Drugi zatrzymali\u015bmy na wypadek zignorowania pierwszego apelu. <\/span><\/p>\n<p>8 maja wi\u0119zie\u0144 Cering Phuncog by\u0142 \u015bwiadkiem ofiarowania szcz\u0105tk\u00f3w Sangje or\u0142om i s\u0119pom. Oko\u0142o jedenastej Phuncog, Lobsang i inni z komendantury wezwali nas na wiec. Przed wej\u015bciem na plac Paldzior odczyta\u0142 nam stosowny ust\u0119p regulaminu, zabraniaj\u0105cy wi\u0119\u017aniom odzywania si\u0119 do funkcjonariuszy. Wiec rozpocz\u0105\u0142 Phuncog, kt\u00f3ry stwierdzi\u0142, \u017ce Sangje umar\u0142 na wylew krwi do m\u00f3zgu, wywo\u0142any chroniczn\u0105 chorob\u0105, kt\u00f3ra nie mia\u0142a nic wsp\u00f3lnego z jego \u201epobytem\u201d w Drapczi. Lobsang doda\u0142, \u017ce rz\u0105d Chin nie ponosi \u017cadnej odpowiedzialno\u015bci za jego zgon, a ka\u017cdy, kto b\u0119dzie twierdzi\u0107 inaczej, zostanie surowo ukarany. W tym momencie Phuncog Leksang wykrzykn\u0105\u0142, \u017ce nie przyjmuje do wiadomo\u015bci tych wyja\u015bnie\u0144 i \u017ce Sangje zosta\u0142 pobity na \u015bmier\u0107. Kiedy poderwa\u0142 si\u0119 drugi wi\u0119zie\u0144, interweniowali stra\u017cnicy, wyprowadzaj\u0105c obu z placu. Przedstawiciele komendantury og\u0142osili, \u017ce wiec jest sko\u0144czony, ale my nadal siedzieli\u015bmy w milczeniu. Po chwili otoczyli nas funkcjonariusze LPZ, kt\u00f3rzy zagrozili biciem, je\u015bli nie wr\u00f3cimy do cel. Musieli\u015bmy przerwa\u0107 protest. <\/span><\/p>\n<p>Nast\u0119pn\u0105 ofiar\u0105 Paldziora by\u0142 Kelsang Thutop, czterdziestodziewi\u0119cioletni mnich Drepungu, skazany w 1989 roku na 18 lat wi\u0119zienia i rok p\u00f3\u017aniej przeniesiony do Drapczi. 4 lipca 1996 wezwano go nagle do biura, gdzie by\u0142 przes\u0142uchiwany przez Paldziora i Penp\u0119. Dwie godziny p\u00f3\u017aniej dowl\u00f3k\u0142 si\u0119 na oddzia\u0142. By\u0142 tak skatowany, \u017ce nie m\u00f3g\u0142 m\u00f3wi\u0107. Uda\u0142o si\u0119 nam ub\u0142aga\u0107 stra\u017cnik\u00f3w, \u017ceby zabrali go na izb\u0119 chorych, ale \u017caden z nas nie m\u00f3g\u0142 mu towarzyszy\u0107. W\u0142adze musia\u0142y si\u0119 obawia\u0107 kolejnego protestu, bo zamkni\u0119to nas w celach i kazano czyta\u0107 gazety. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 p\u00f3\u017aniej, \u017ce Kelsang zmar\u0142 oko\u0142o drugiej w nocy. Podczas przygotowa\u0144 do pogrzebu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mia\u0142 zmia\u017cd\u017cone j\u0105dra.<\/p>\n<p>Niestety, nie by\u0142 ostatni. W 1997 roku rozchorowa\u0142 si\u0119 Pasang Da\u0142a, m\u0142ody mnich z klasztoru Deczen Sangak, kt\u00f3rego dwa lata wcze\u015bniej skazano na pi\u0119\u0107 lat wi\u0119zienia za indywidualny protest na lhaskim Barkhorze. Zim\u0105 by\u0142o ju\u017c z nim bardzo \u017ale. Nie udzielono mu \u017cadnej pomocy. Cho\u0107 ci\u0105gle szcz\u0119ka\u0142 z\u0119bami, kazano mu uczestniczy\u0107 we wszystkich apelach i odm\u00f3wiono drugiego koca. W listopadzie pos\u0142ano go w ko\u0144cu na izb\u0119 chorych. Lekarze orzekli, \u017ce nic mu nie jest. Co gorsza, od czasu do czasu nie dostawa\u0142 tam, za kar\u0119, jedzenia. Wr\u00f3ci\u0142 na oddzia\u0142 w jeszcze ci\u0119\u017cszym stanie. Traci\u0142 pami\u0119\u0107, nie m\u00f3g\u0142 je\u015b\u0107 ani chodzi\u0107 o w\u0142asnych si\u0142ach. By\u0142 zdany na nasz\u0105 pomoc. Nie tylko nie przeniesiono go do szpitala ani nie podano lek\u00f3w, ale oskar\u017cono o symulowanie. 16 grudnia zemdla\u0142. Nast\u0119pnego dnia zmar\u0142 w szpitalu.<\/p>\n<p>Majowe protesty<\/p>\n<p>1 maja 1998 roku komendantura postanowi\u0142a uczci\u0107 Mi\u0119dzynarodowe \u015awi\u0119to Pracy. Dw\u00f3ch wi\u0119\u017ani\u00f3w mia\u0142o wci\u0105gn\u0105\u0107 na maszt chi\u0144sk\u0105 flag\u0119, a sze\u015bciuset \u2013 w tym stu dwudziestu politycznych \u2013 odda\u0107 jej cze\u015b\u0107. Plac otoczyli funkcjonariusze LPZ, kt\u00f3rych obecno\u015b\u0107 mia\u0142a wybi\u0107 nam z g\u0142\u00f3w wszelkie my\u015bli o protestach. Oko\u0142o dziesi\u0105tej na g\u0142\u00f3wny plac apelowy sp\u0119dzono wszystkich skazanych z wyj\u0105tkiem \u201estarej tr\u00f3jki\u201d i (mojej) \u201estarej pi\u0105tki\u201d. Mieli od\u015bpiewa\u0107 \u201eSocjalizm jest dobry\u201d i \u2013 w trakcie wci\u0105gania flagi \u2013 hymn pa\u0144stwowy. Wszystko sz\u0142o g\u0142adko do hymnu, kiedy to Karma Da\u0142a i Sonam, wi\u0119\u017aniowie kryminalni z \u201esz\u00f3stki\u201d, zacz\u0119li skandowa\u0107 \u201eWolny Tybet!\u201d, rzucaj\u0105c w g\u00f3r\u0119 niepodleg\u0142o\u015bciowe ulotki. Natychmiast do\u0142\u0105czyli do nich wi\u0119\u017aniowie polityczni z \u201enowej tr\u00f3jki\u201d i \u201epi\u0105tki\u201d oraz kryminalni z innych oddzia\u0142\u00f3w. Funkcjonariusze potrzebowali ponad godziny na zagnanie skazanych na oddzia\u0142y. Politycznych z \u201enowej pi\u0105tki\u201d zatrzymano na oddzia\u0142owym dziedzi\u0144cu i kazano usi\u0105\u015b\u0107 na ziemi. Sze\u015bciu \u2013 Norbu Phuncoga, Kapasanga, Kungtuka, Migmara, Tenzina i Logju \u2013 brutalnie pobito i zamkni\u0119to w karcerach. Wyroki inicjator\u00f3w demonstracji, Karma Da\u0142y i Sonama, podniesiono p\u00f3\u017aniej o dziewi\u0119\u0107 lat. <\/span><\/p>\n<p>Flag\u0119 musieli wci\u0105gn\u0105\u0107 na maszt dwaj samotni funkcjonariusze.<\/p>\n<p>4 maja przypada\u0142 Mi\u0119dzynarodowy Dzie\u0144 M\u0142odzie\u017cy i komendantura postanowi\u0142a powt\u00f3rzy\u0107 ceremoni\u0119. Tym razem na g\u0142\u00f3wny plac sp\u0119dzono czterystu wi\u0119\u017ani\u00f3w, w tym sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu politycznych, i podwojono obstaw\u0119. Na po\u0142udniowym kra\u0144cu dziedzi\u0144ca kr\u0119ci\u0142o si\u0119 kilkana\u015bcie os\u00f3b z kamerami. Przed g\u0142\u00f3wn\u0105 bram\u0105 sta\u0142y cztery ci\u0119\u017car\u00f3wki z \u017co\u0142nierzami. Nawet lekarze, sprz\u0105tacze, kucharze i inni cywilni pracownicy wi\u0119zienia trzymali w r\u0119kach stalowe pr\u0119ty, pa\u0142ki elektryczne i plastikowe w\u0119\u017ce. Kiedy oko\u0142o dziesi\u0105tej pad\u0142a komenda: \u201eDo hymnu!\u201d, przed szereg wyst\u0105pi\u0142 Lobsang Gelek, dwudziestoczteroletni mnich z klasztoru Nagczu Khamar, i podnosz\u0105c w g\u00f3r\u0119 praw\u0105 r\u0119k\u0119, wykrzykn\u0105\u0142: \u201eWolny Tybet! Niech \u017cyje Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107 Dalajlama!\u201d. Natychmiast do\u0142\u0105czyli do niego wszyscy polityczni, rozpoczynaj\u0105c kolejny protest. Funkcjonariusze LPZ zacz\u0119li strzela\u0107 w powietrze, na dziedziniec wtargn\u0119li czekaj\u0105cy pod bram\u0105 \u017co\u0142nierze. Sze\u015bciuset \u017co\u0142dak\u00f3w skatowa\u0142o wi\u0119\u017ani\u00f3w politycznych i oko\u0142o pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu kryminalnych. Dziedziniec sp\u0142yn\u0105\u0142 krwi\u0105. Wszystko to filmowano. Wielu skazanych wtr\u0105cono do karcer\u00f3w lub wywieziono na przes\u0142uchania do Sangjip i Guca. Pi\u0119ciu politycznych przeniesiono na oddzia\u0142y kryminalne. Pozosta\u0142ych zamkni\u0119to w oddziale. Byli\u015bmy ledwie przytomni. Jedni my\u015bleli o odebraniu sobie \u017cycia, inni chcieli walczy\u0107 z Chi\u0144czykami do ostatniego tchu. <\/span><\/p>\n<p>Oko\u0142o drugiej w nocy na \u201enowej pi\u0105tce\u201d powiesi\u0142 si\u0119 Lobsang Czephel. Przywi\u0105za\u0142 sznur do wentylatora w umywalni. Zostawi\u0142 list po\u017cegnalny, w kt\u00f3rym napisa\u0142, \u017ce odbiera sobie \u017cycie w imieniu sze\u015bciu milion\u00f3w Tybeta\u0144czyk\u00f3w i \u017ce nigdy nie pochyli g\u0142owy przed chi\u0144ska flag\u0105. Wyrazi\u0142 te\u017c nadziej\u0119, \u017ce w nast\u0119pnym \u017cyciu spotka si\u0119 z wszystkimi przyjaci\u00f3\u0142mi. Zw\u0142oki znalaz\u0142 Lobsang Da\u0142a. Inni us\u0142yszeli jego p\u0142acz i pobiegli do \u0142azienki. Gjalcen Czephel, Bhuczung, Lobsang Da\u0142a i Phuncog Samdup ponie\u015bli cia\u0142o zmar\u0142ego, krzycz\u0105c, \u017ce zamordowali go Chi\u0144czycy. Wrzaw\u0119 s\u0142ycha\u0107 by\u0142o na naszym oddziale. Przypadli\u015bmy do okiennych krat, krzycz\u0105c i wygra\u017caj\u0105c pi\u0119\u015bciami. Shatou, chi\u0144ski stra\u017cnik, wyj\u0105\u0142 bro\u0144 i zacz\u0105\u0142 strzela\u0107 w powietrze, ale nie dali\u015bmy si\u0119 zastraszy\u0107. Ce\u0142ang Dhondup z Lhoka Danang rozerwa\u0142 nawet koszul\u0119 na piersiach i powiedzia\u0142, \u017ce mog\u0105 go zastrzeli\u0107 \u2013 tu i teraz.<\/p>\n<p>Po kolei wyprowadzali nas z cel. Ka\u017cdego bi\u0142o pi\u0119ciu, sze\u015bciu stra\u017cnik\u00f3w. Zwi\u0105zanych rzucali na ziemi\u0119, polewali wod\u0105 i razili pr\u0105dem. Najbardziej pastwili si\u0119 nad Rinzinem, Ce\u0142angiem Dhondupem, Nga\u0142angiem Condu, Dhondorem i Loselem. Pasang, stra\u017cnik, zabra\u0142 Dhondora do osobnej celi, w kt\u00f3rej katowa\u0142 go przez dwie godziny. Pobity, wracaj\u0105c na oddzia\u0142, pada\u0142 co krok. Stra\u017cnik zagrozi\u0142, \u017ce je\u015bli nie b\u0119dzie szed\u0142 \u201enormalnie\u201d, wszystko zacznie si\u0119 od nowa. Nga\u0142ang Condu i Rinzin sp\u0142ywali krwi\u0105. Potem przewieziono ich do szpitala, ale \u017cebra Nga\u0142anga nie zros\u0142y si\u0119 nawet po zwolnieniu. <\/span><\/p>\n<p>Zaraz po znalezieniu zw\u0142ok Lobsanga, Nga\u0142ang Sungrap i Nga\u0142ang Dord\u017ce poprowadzili wi\u0119\u017ani\u00f3w pod bram\u0119 oddzia\u0142u. Do\u0142\u0105czyli do nich wszyscy skazani. Stoj\u0105cy na dachu funkcjonariusze LPZ zacz\u0119li strzela\u0107 w powietrze i w t\u0142um. Ranili Nga\u0142anga Sungrapa i Dzigme. <\/span><\/p>\n<p>Tanak Dzigme Sangpo pr\u00f3bowa\u0142 interweniowa\u0107 t\u0142umaczy\u0107 przyczyny protestu. Kiedy jeden z \u017co\u0142nierzy, Pasang, powali\u0142 go na ziemi\u0119, m\u0142odziutki Da\u0142a sypn\u0105\u0142 mu piachem w twarz i zosta\u0142 za to potwornie skatowany. Inny stra\u017cnik pobi\u0142 Ceringa Phuncoga i Nga\u0142anga Dord\u017ce, a nast\u0119pnie przekaza\u0142 ich \u017co\u0142nierzom. Nieprzytomny Cering trafi\u0142 potem na izb\u0119 chorych, a Nga\u0142ang Sungrap i Nga\u0142ang Dord\u017ce \u2013 do szpitala wojskowego. <\/span><\/p>\n<p>W ko\u0144cu stra\u017cnicy zap\u0119dzili nas do cel. Wr\u00f3cili po po\u0142udniu i przez nast\u0119pne dwadzie\u015bcia trzy godziny metodycznie katowali ka\u017cdego z osobna. Niekt\u00f3rych zabierano do biur i tam torturowano. <\/span><\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia zamkn\u0119li w karcerze Nga\u0142anga Tenkjonga, mnicha z Gandenu, kt\u00f3rego pobili tak okrutnie, \u017ce nast\u0119pnego dnia musieli go przewie\u017a\u0107 do wojskowego szpitala. Zmar\u0142 po drodze. Mia\u0142 27 lat.<\/p>\n<p>Nast\u0119pn\u0105 ofiar\u0105 ich barbarzy\u0144stwa pad\u0142 Khedrup, mnich z Gandenu, kt\u00f3rego zawieszono w izolatce za wykr\u0119cone na plecach r\u0119ce i bito stalowymi pr\u0119tami. Nie udzielono mu \u017cadnej pomocy medycznej. Zmar\u0142 w po\u0142owie maja. <\/span><\/p>\n<p>Przes\u0142uchanie<\/p>\n<p>Rankiem 5 maja Tung, Sung, Cenam i jeszcze jeden funkcjonariusz zabrali mnie na przes\u0142uchanie do warsztatu krawieckiego. Oskar\u017cyli o zorganizowanie protestu z 4 maja i kazali przyzna\u0107 si\u0119 do winy. Zwi\u0105zali mi nogi, a potem zacisn\u0119li sznur na szyi tak mocno, \u017ce nie mog\u0142em wykrztusi\u0107 s\u0142owa. Odpowiada\u0142em im, gdy luzowali p\u0119tl\u0119. Bili pasem po twarzy i g\u0142owie, kopali w plecy. Tung wyj\u0105\u0142 mi pasek ze spodni i bi\u0142 nim, dop\u00f3ki si\u0119 nie rozpad\u0142. Odes\u0142ali mnie na oddzia\u0142, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce mam 15 minut na \u201eprzemy\u015blenie sytuacji\u201d. Po kwadransie trzej \u017co\u0142nierze doprowadzili mnie, bij\u0105c przez ca\u0142\u0105 drog\u0119, na kolejne przes\u0142uchanie \u2013 tym razem na oddzia\u0142 czwarty. <\/span><\/p>\n<p>Kiedy dotar\u0142em na miejsce, kazano mi zdj\u0105\u0107 kurtk\u0119 i podnie\u015b\u0107 r\u0119ce, kt\u00f3re przywi\u0105zano do za\u0142o\u017conej za kark deski. Potem zwi\u0105zali mi nogi na drugiej belce. Nie mog\u0142em si\u0119 poruszy\u0107. Po\u0142o\u017cono mnie na brzuchu; pad\u0142y pierwsze pytania. Nagle kt\u00f3ry\u015b ze stra\u017cnik\u00f3w trzy razy kopn\u0105\u0142 mnie g\u0142ow\u0119. Poczu\u0142em, \u017ce mog\u0119 tego nie prze\u017cy\u0107, krzykn\u0105\u0142em wi\u0119c, po chi\u0144sku, \u201eWolny Tybet!\u201d. W jednej chwili rzuci\u0142o si\u0119 na mnie sze\u015bciu policjant\u00f3w z pa\u0142kami i <\/span><i>dagjukami<\/i><\/span>. Straci\u0142em przytomno\u015b\u0107. Gdy ocucili mnie wod\u0105 z wiadra, powt\u00f3rzy\u0142em m\u00f3j okrzyk i po chwili zn\u00f3w by\u0142em nieprzytomny. Tym razem po ocuceniu zacz\u0119li bi\u0107 pa\u0142k\u0105 elektryczn\u0105 \u2013 w twarz, usta, nawet cz\u0142onka. Od czasu do czasu gasili mi na d\u0142oniach papierosy. Musia\u0142o by\u0107 ze mn\u0105 \u017ale, bo dwa razy wzywali lekarza. Potem zawleczono mnie na izb\u0119 chorych, z kt\u00f3rej trafi\u0142em do izolatki. <\/span><\/p>\n<p>Noc sp\u0119dzi\u0142em bosy na lodowatej pod\u0142odze. Chcia\u0142o mi si\u0119 pi\u0107, ale by\u0142em tak s\u0142aby, \u017ce zemdla\u0142em, czo\u0142gaj\u0105c si\u0119 do kranu. Uda\u0142o mi si\u0119 za drugim razem, ale zaraz zwymiotowa\u0142em i upad\u0142em. Kiedy przyszed\u0142 stra\u017cnik, us\u0142ysza\u0142em, \u017ce zas\u0142u\u017cy\u0142em na wszystko, co mnie spotka\u0142o. <\/span><\/p>\n<p>Nast\u0119pnego ranka przyniesiono mi jakie\u015b lekarstwo i szklank\u0119 wody. Jako\u015b si\u0119 do niej dowlok\u0142em, ale natychmiast wszystko zwr\u00f3ci\u0142em do szklanki. Spr\u00f3bowa\u0142em jeszcze raz \u2013 z takim samym skutkiem. Wyprowadzono mnie na dziedziniec, gdzie zbada\u0142 mnie lekarz. Dosta\u0142em zastrzyk i trafi\u0142em na izb\u0119 chorych. Poniewa\u017c m\u00f3j stan nie uleg\u0142 poprawie, po pewnym czasie przewieziono mnie do wojskowego szpitala. <\/span><\/p>\n<p>Tym biciem uszkodzili b\u0119benki. Nie s\u0142ysza\u0142em, przez cztery dni ledwie widzia\u0142em. Miesi\u0105c nie wstawa\u0142em z \u0142\u00f3\u017cka. Pierwsz\u0105 osob\u0105, kt\u00f3r\u0105 zobaczy\u0142em po odzyskaniu wzroku, by\u0142 postrzelony Nga\u0142ang Sungrap. Przyszli go przes\u0142ucha\u0107 w sprawie protestu z 4 maja i pr\u00f3by wywa\u017cenia bramy oddzia\u0142u. Nie przyzna\u0142 si\u0119, wi\u0119c wr\u00f3cili nast\u0119pnego dnia. Cho\u0107 by\u0142 po operacji, Tung bi\u0142 go pa\u0142ka elektryczn\u0105. Zabrali go ze szpitala zanim odzyska\u0142 si\u0142y i zamkn\u0119li w karcerze. <\/span><\/p>\n<p>20 czerwca przewie\u017ali mnie do wi\u0119zienia i zamkn\u0119li w celi nr 13. Dzieli\u0142em j\u0105 z dwoma chi\u0144skimi wi\u0119\u017aniami kryminalnymi, kt\u00f3rzy mieli mnie obserwowa\u0107. Nadal zaprzecza\u0142em wszystkim oskar\u017ceniom, ale 11 lipca mia\u0142em ju\u017c tak dosy\u0107 b\u00f3lu i tortur, \u017ce pr\u00f3bowa\u0142em odebra\u0107 sobie \u017cycie, po\u0142ykaj\u0105c cztery ig\u0142y i dwa kawa\u0142ki szk\u0142a. Napisa\u0142em list po\u017cegnalny i po\u0142o\u017cy\u0142em go sobie na brzuchu: \u201eJestem pewny, \u017ce z pe\u0142nego krwi i \u0142ez morza historii wyro\u015bnie lotos wolno\u015bci\u201d. <\/span><\/p>\n<p>Przez ca\u0142\u0105 noc rozdziera\u0142 mnie b\u00f3l, a rano zacz\u0105\u0142em wymiotowa\u0107 krwi\u0105. Wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017aniowie natychmiast wezwali stra\u017cnik\u00f3w. Przewieziono mnie do szpitala, w kt\u00f3rym sp\u0119dzi\u0142em trzy dni. Zanim wr\u00f3ci\u0142em do \u201etrzynastki\u201d, wielu lhaskich urz\u0119dnik\u00f3w pyta\u0142o mnie, dlaczego pr\u00f3bowa\u0142em pope\u0142ni\u0107 samob\u00f3jstwo. Odpowiada\u0142em, \u017ce nie mog\u0119 znie\u015b\u0107 tego, co robi\u0105 z nami w wi\u0119zieniu, i \u017ce z pewno\u015bci\u0105 odbior\u0119 sobie \u017cycie. <\/span><\/p>\n<p>20 sierpnia przeniesiono mnie do celi nr 12, do kt\u00f3rej trafili r\u00f3wnie\u017c wi\u0119\u017aniowie zamkni\u0119ci w karcerach po 1 i 4 maja. <\/span><\/p>\n<p>Brutalno\u015b\u0107 w\u0142adz zabi\u0142a wi\u0119c trzech mnich\u00f3w. Wielu wi\u0119\u017ani\u00f3w odnios\u0142o rany i cierpia\u0142o w karcerach. 21 mnich\u00f3w ukarano p\u00f3\u017aniej podniesieniem wyrok\u00f3w \u2013 od roku do pi\u0119ciu lat wi\u0119zienia. <\/span><\/p>\n<p>Zwolnienie i droga do wolno\u015bci<\/p>\n<p>16 czerwca 1999 zosta\u0142em wezwany do biura Paldziora, kt\u00f3ry przez trzy godziny wyk\u0142ada\u0142 mi regulamin i zasady polityki Chin. Potem podsumowa\u0142 pi\u0119\u0107 lat, kt\u00f3re sp\u0119dzi\u0142em w Drapczi. Zapyta\u0142 mnie o ewentualn\u0105 \u201ezmian\u0119 postawy\u201d i perspektywy odzyskania przez Tybet niepodleg\u0142o\u015bci. Odpar\u0142em, \u017ce nie zauwa\u017cy\u0142em w sobie \u017cadnych zmian i \u017ce jestem przekonany, i\u017c pewnego dnia Tybet b\u0119dzie wolny. Powiedzia\u0142em, \u017ce wolno\u015b\u0107 przyniesie nam nie wojna, ale negocjacje mi\u0119dzy Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015bci\u0105 Dalajlam\u0105 i prezydentem Jiang Zeminem. Paldzior stwierdzi\u0142, \u017ce \u017caden z nas nie doczeka wolnego Tybetu, i kaza\u0142 \u201ezachowywa\u0107 si\u0119\u201d po zwolnieniu. Ostrzeg\u0142, \u017ce nie prze\u017cyj\u0119 nast\u0119pnego wyroku. Na koniec uderzy\u0142 mnie w twarz i odes\u0142a\u0142 po rzeczy. <\/span><\/p>\n<p>Zatrzyma\u0142em si\u0119 w bramie, \u017ceby po raz ostatni spojrze\u0107 na oddzia\u0142. Wszyscy wi\u0119\u017aniowie machali do mnie zza krat. Poczu\u0142em straszny b\u00f3l. Za co musieli\u015bmy tak cierpie\u0107? Za to tylko, \u017ce ka\u017cdy z nas uwa\u017ca\u0142, i\u017c Tybet nie jest prowincj\u0105 Chin? Przysi\u0105g\u0142em sobie, \u017ce do ko\u0144ca \u017cycia b\u0119d\u0119 walczy\u0107 o prawa Tybeta\u0144czyk\u00f3w. <\/span><\/p>\n<p>Pojecha\u0142em w rodzinne strony, gdzie sp\u0119dzi\u0142em dziewi\u0119\u0107 miesi\u0119cy. Nie mia\u0142em chwili spokoju. Ci\u0105gle nachodzi\u0142a mnie policja, by\u0142em bezustannie \u015bledzony. Przenios\u0142em si\u0119 do Lhasy, ale po sze\u015bciu miesi\u0105cach zrozumia\u0142em, \u017ce musz\u0119 ucieka\u0107. 30 pa\u017adziernika wyjecha\u0142em z miasta. Przekroczy\u0142em granic\u0119 przebrany za Nepalczyka, ale z\u0142apa\u0142a mnie nepalska policja. Sp\u0119dzi\u0142em pi\u0119\u0107 dni w wi\u0119zieniu, z kt\u00f3rego wyci\u0105gn\u0119li mnie przedstawiciele Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchod\u017ac\u00f3w. Do Dharamsali dotar\u0142em 4 grudnia 2000 roku. Trzy dni p\u00f3\u017aniej spotka\u0142 mnie ogromny zaszczyt \u2013 zosta\u0142em przyj\u0119ty przez Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107. Wtedy zrozumia\u0142em, co to szcz\u0119\u015bcie i wolno\u015b\u0107. <\/span><\/p>\n<p>Nadal jednak nie mog\u0119 uwolni\u0107 si\u0119 od Drapczi. Na skutek bicia trzeci\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 \u017cycia sp\u0119dzam w szpitalach. Kulej\u0119 na praw\u0105 nog\u0119. Chodz\u0119 o lasce. Ci\u0105gle bol\u0105 mnie plecy, choruj\u0119 na serce. I noc w noc prze\u015bladuj\u0105 mnie koszmary. Jestem w male\u0144kiej celi i trz\u0119s\u0119 si\u0119 ze strachu, \u017ce zaraz po mnie przyjd\u0105 i zn\u00f3w zacznie si\u0119 bicie. <\/span><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>Relacja spisana przez Gu-Czu-Sum, stowarzyszenie by\u0142ych wi\u0119\u017ani\u00f3w politycznych z siedzib\u0105 w Dharamsali (tyb. \u201e9, 10, 3\u201d<\/span> \u2013 od numer\u00f3w miesi\u0119cy, w kt\u00f3rych dosz\u0142o do najwi\u0119kszych, po powstaniu w 1959 roku, demonstracji przeciwko chi\u0144skim rz\u0105dom w Tybecie: 27 wrze\u015bnia 1987, 1 pa\u017adziernika 1987 i 5 marca 1988)<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Urodzi\u0142em si\u0119 w 1973 roku w po\u0142o\u017conej na po\u0142udnie od Lhasy prefekturze Lhoka. Moi rodzice byli ch\u0142opami \u2013 uprawiali ziemniaki, j\u0119czmie\u0144 i rzodkiew. U nas na wsi wi\u0119kszo\u015b\u0107 dzieci chodzi do szko\u0142y dwa, g\u00f3ra trzy lata, ale rodzice doskonale zdawali sobie spraw\u0119 z wagi wykszta\u0142cenia. I tak dane mi by\u0142o uczy\u0107 si\u0119 czterna\u015bcie lat, do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1975,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,7],"tags":[19,48,22],"class_list":["post-1974","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-teksty","category-z-perspektywy-tybetanczykow","tag-protesty-polityczne","tag-tortury","tag-wyroki"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1974","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1974"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1974\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1978,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1974\/revisions\/1978"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1975"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1974"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1974"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1974"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}