{"id":2155,"date":"2015-10-29T07:03:23","date_gmt":"2015-10-29T06:03:23","guid":{"rendered":"http:\/\/www.hfhrpol.waw.pl\/tybet\/?p=2155"},"modified":"2015-10-29T07:03:23","modified_gmt":"2015-10-29T06:03:23","slug":"dziampa-phuncog-moja-historia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/?p=2155","title":{"rendered":"Dziampa Phuncog: Moja historia"},"content":{"rendered":"<p>Mam siedemdziesi\u0105t jeden lat. Jestem dzi\u015b str\u00f3\u017cem w \u015bwi\u0105tyni Kalaczakry w Dharamsali. Urodzi\u0142em si\u0119 w Phenpo, na p\u00f3\u0142noc od Lhasy. Mia\u0142em czterech braci i siostr\u0119. Wszyscy ch\u0142opcy zostali mnichami. Bracia wst\u0105pili do Drepungu, ja \u2013 do klasztoru Sera, ale potem przenios\u0142em si\u0119 do Namgjalu, klasztoru Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015bci Dalajlamy w zimowej rezydencji, Potali. Kiedy przyj\u0119to mnie do Namgjalu, Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107 przyby\u0142 do Lhasy z rodzinnego Amdo. By\u0142em w klasztorze najm\u0142odszy, cz\u0119sto wi\u0119c bawi\u0142em si\u0119 z Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015bci\u0105.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Jedena\u015bcie lat p\u00f3\u017aniej, w 1959 roku, mieszka\u0144cy Lhasy starli si\u0119 z chi\u0144sk\u0105 armi\u0105 okupacyjn\u0105. Mia\u0142em wtedy trzydzie\u015bci dwa lata. Kiedy wybuch\u0142y walki, wielu z nas zrzuci\u0142o zakonne szaty, pok\u0142oni\u0142o si\u0119 przed pustym tronem Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015bci i ruszy\u0142o do pa\u0142acowych magazyn\u00f3w po bro\u0144. Na ulicach k\u0142\u0119bi\u0142 si\u0119 t\u0142um Tybeta\u0144czyk\u00f3w, kt\u00f3rzy chcieli os\u0142oni\u0107 Dalajlam\u0119 przed Chi\u0144czykami. Na wie\u015b\u0107, \u017ce zdo\u0142a\u0142 bezpiecznie uciec do Indii, ogarn\u0119\u0142o nas niewys\u0142owione szcz\u0119\u015bcie. Ale te\u017c nie wiedzieli\u015bmy, co z sob\u0105 pocz\u0105\u0107. Niekt\u00f3rzy mieli bro\u0144, zdawali\u015bmy sobie jednak spraw\u0119, \u017ce nie pokonamy chi\u0144skiej armii. Cz\u0119\u015b\u0107 mnich\u00f3w opowiada\u0142a si\u0119 za pozostaniem w klasztorze i bronieniem Potali. Inni uwa\u017cali, \u017ce rozw\u015bcieczeni Chi\u0144czycy zbombarduj\u0105 wtedy pa\u0142ac, niszcz\u0105c wszystko, co pr\u00f3bujemy ocali\u0107. Potala by\u0142a dla nas drogocennym klejnotem. Uznali\u015bmy, \u017ce dla jej dobra musimy j\u0105 opu\u015bci\u0107.<\/p>\n<p>Podzielili\u015bmy si\u0119 na grupy. Moja ruszy\u0142a na p\u00f3\u0142noc, w kierunku Phenpo. Poczu\u0142em nagle, \u017ce musz\u0119 zobaczy\u0107 si\u0119 z matk\u0105. Starszy naszej grupy odradza\u0142 mi to, ale nie pos\u0142ucha\u0142em jego rady. W domu matka b\u0142aga\u0142am, \u017cebym nigdzie nie szed\u0142. Ba\u0142a si\u0119, \u017ce mnie zabij\u0105. Mog\u0142em nie s\u0142ucha\u0107 nauczycieli, ojca, braci, wszystkich \u2013 ale nie matki. Zosta\u0142em. Mnisi, kt\u00f3rzy postanowili, \u017ce nie b\u0119d\u0105 ju\u017c walczy\u0107, powierzyli mi swoj\u0105 bro\u0144. Dom przypomina\u0142 zbrojowni\u0119. Udzielili\u015bmy schronienia wielu uciekinierom i wszyscy starali\u015bmy si\u0119 pomaga\u0107 bojownikom. Pewnego dnia zjawi\u0142 si\u0119 i nas jeden z ich przyw\u00f3dc\u00f3w, Sangphel, kt\u00f3ry przed chi\u0144skim najazdem by\u0142 s\u0142ynnym rozb\u00f3jnikiem. Dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce mam bro\u0144, i poprosi\u0142 o ni\u0105. Da\u0142em mu, czego chcia\u0142, ale kaza\u0142em podpisa\u0107 pokwitowanie. Po powrocie prawowitego rz\u0105du wszystko mia\u0142o wr\u00f3ci\u0107 na swoje miejsce w Potali.<\/p>\n<p>Po jakim\u015b czasie postanowi\u0142em przy\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 do grupy Sangphela. W okolicy dzia\u0142a\u0142o wiele podobnych oddzia\u0142\u00f3w. Powsta\u0144cy doskonale wykorzystywali trudny teren, kt\u00f3ry znali jak w\u0142asn\u0105 kiesze\u0144. Ruszyli\u015bmy na p\u00f3\u0142noc, w o\u015bnie\u017cone g\u00f3ry. Chcieli\u015bmy zaj\u0105\u0107 prze\u0142\u0119cz i sparali\u017cowa\u0107 chi\u0144skie wojska. By\u0142o nas oko\u0142o pi\u0119ciuset, ale brakowa\u0142o amunicji i \u017cywno\u015bci. Czuli\u015bmy si\u0119 zagubieni. M\u00f3wi\u0142o si\u0119 o ucieczce do Indii, ale wielu obawia\u0142o si\u0119 odmiennego klimatu i kultury. Rozesz\u0142a si\u0119 te\u017c pog\u0142oska, \u017ce wkr\u00f3tce pomog\u0105 nam Amerykanie. W ko\u0144cu postanowili\u015bmy zosta\u0107, licz\u0105c na ameryka\u0144skie posi\u0142ki.<\/p>\n<p>I wreszcie pojawi\u0142 si\u0119 samolot. Sangphel zabroni\u0142 nam strzela\u0107, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce to ameryka\u0144ska maszyna, kt\u00f3ra zrzuci nam bro\u0144. Ale nie by\u0142o \u017cadnego zrzutu. Chi\u0144ski pilot widzia\u0142 nas jak na d\u0142oni i wkr\u00f3tce dolin\u0105 maszerowa\u0142y kolumny wojska. W wielkiej bitwie poleg\u0142o czterystu naszych, reszta uciek\u0142a w g\u00f3ry. Mieli\u015bmy konie, ale namierzali nas z powietrza. Ci\u0119\u017cko ranny Sangphel postanowi\u0142 si\u0119 podda\u0107. Zostawili\u015bmy go wi\u0119c i podzielili na mniejsze grupki.<\/p>\n<p>W mojej by\u0142o jedena\u015bcie os\u00f3b. Pod os\u0142on\u0105 gradowej burzy uda\u0142o si\u0119 nam przedrze\u0107 jeszcze wy\u017cej. Wymykali\u015bmy si\u0119 patrolom, ale by\u0142o coraz trudniej o jedzenie. Na niebie roi\u0142o si\u0119 od chi\u0144skich samolot\u00f3w i zdawali\u015bmy sobie spraw\u0119, \u017ce pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej nas wytropi\u0105. Pewnego ranka obudzi\u0142 mnie z\u0142y sen. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zobaczy\u0142em pierwszych Chi\u0144czyk\u00f3w. Mieli\u015bmy dobr\u0105 pozycj\u0119 i postawili\u015bmy walczy\u0107. Cho\u0107 atakowa\u0142a nas ponad setka \u017co\u0142dak\u00f3w, nikogo nie zabili. O zmroku sko\u0144czy\u0142a si\u0119 nam amunicja. Uciekali\u015bmy w ciemno\u015bciach, porzucaj\u0105c bro\u0144 i ca\u0142y dobytek.<\/p>\n<p>Zostali\u015bmy we czterech \u2013 ja, moi dwaj bracia i mnich z ich klasztoru. Zacz\u0105\u0142em si\u0119 ba\u0107 o matk\u0119. Wszyscy wiedzieli, \u017ce udzielali\u015bmy schronienia bojownikom. Po drodze wypytywali\u015bmy o Phenpo.<\/p>\n<p>Pewnego dnia spotkali\u015bmy grup\u0119 nomad\u00f3w. Jeden z nich wraca\u0142 z Phenpo. Powiedzia\u0142, \u017ce czerwoni zabrali naszych rodzic\u00f3w i siostr\u0119. S\u0142ysza\u0142, jak ludzie m\u00f3wili, \u017ce to wszystko przez jednego z syn\u00f3w, mnicha z Lhasy, kt\u00f3ry zrobi\u0142 z domu powsta\u0144czy sztab. Nie wiedzia\u0142, \u017ce w\u0142a\u015bnie z nim rozmawia&#8230; Zakr\u0119ci\u0142o mi si\u0119 w g\u0142owie. Koczownik doda\u0142, \u017ce je\u015bli \u00f3w syn si\u0119 podda, Chi\u0144czycy wypuszcz\u0105 jego krewnych.<\/p>\n<p>Czerwoni og\u0142osili, \u017ce tym, kt\u00f3rzy poddadz\u0105 si\u0119 dobrowolnie, nie stanie si\u0119 nic z\u0142ego. Mogli\u015bmy liczy\u0107 na \u201ewyrozumia\u0142o\u015b\u0107\u201d, je\u017celi nie b\u0119dziemy sprawia\u0107 ju\u017c \u017cadnych \u201ek\u0142opot\u00f3w\u201d. Opu\u015bci\u0142em nasz\u0105 kryj\u00f3wk\u0119, \u017ceby skontaktowa\u0107 si\u0119 z krewnym. Sp\u00f3\u017ani\u0142 si\u0119 o kilka dni i kiedy si\u0119 wreszcie spotkali\u015bmy, powiedzia\u0142, \u017ce moi bracia ju\u017c si\u0119 poddali. C\u00f3\u017c by\u0142o robi\u0107, poszed\u0142em do Phenpo. W\u0142adze przyj\u0119\u0142y mnie ciep\u0142o. Zwolnili mam\u0119, ale siostra, kt\u00f3r\u0105 zd\u0105\u017cyli wywie\u017a\u0107 do Lhasy, zosta\u0142a za kratami. Czwarty brat, walcz\u0105cy w po\u0142udniowym Tybecie, dosta\u0142 si\u0119 do niewoli i siedzia\u0142 w wi\u0119zieniu. Wr\u00f3cili\u015bmy do domu i pocz\u0105tkowo nie mieli\u015bmy wi\u0119kszych problem\u00f3w. Matka nie wierzy\u0142a Chi\u0144czykom i mia\u0142a z\u0142e przeczucia. Uwa\u017ca\u0142a, \u017ce powinienem zosta\u0107 w g\u00f3rach i walczy\u0107. Powiedzia\u0142em jej, \u017ce mam ju\u017c tego dosy\u0107. Byli\u015bmy garstk\u0105 w morzu Chi\u0144czyk\u00f3w. Jak mieli\u015bmy wszystkich ich zabi\u0107?<\/p>\n<p>Miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej mieli\u015bmy pierwsz\u0105 rewizj\u0119. Znale\u017ali nasz j\u0119czmie\u0144 i powiedzieli, \u017ce ukrywanie ziarna jest tak\u0105 sam\u0105 zbrodni\u0105, jak posiadanie broni. Zabrali wszystko i oskar\u017cyli nas o wyzyskiwanie ludu. Powiedzieli, \u017ce nasza tr\u00f3jka zabi\u0142a wielu chi\u0144skich \u017co\u0142nierzy. Aresztowali nas, a rodzic\u00f3w wyrzucili z domu. Zamieszkali w oborze; ojciec \u017cebra\u0142 o jedzenie. Wkr\u00f3tce potem zabi\u0142a go rozpacz.<\/p>\n<p>W wi\u0119zieniu najpierw przes\u0142uchiwali i torturowali braci. Po miesi\u0105cu przysz\u0142a moja kolej. Przez cztery miesi\u0105ce wieszali mnie za wykr\u0119cone na plecach r\u0119ce, bili i pytali o podpalenie jakiego\u015b chi\u0144skiego urz\u0119du. Jak ju\u017c mieli dosy\u0107, odcinali mnie i przykuwali r\u0119ce do st\u00f3p. Nie mog\u0142em wsta\u0107 ani wyprostowa\u0107 plec\u00f3w. Tortury i g\u0142\u00f3d zabra\u0142y wtedy wielu, bardzo wielu wi\u0119\u017ani\u00f3w.<\/p>\n<p>W areszcie sp\u0119dzi\u0142em rok. Je\u015bli nie przes\u0142uchiwali, gnali do roboty. M\u00f3wili, \u017ce mnisi przez wieki zmuszali wszystkich do pracy i teraz przysz\u0142a ich kolej. Wybierali\u015bmy latryny i nawozili tym pole. Chi\u0144czycy odcinali g\u0142owy pos\u0105g\u00f3w budd\u00f3w i kazali nam u\u017cywa\u0107 ich jako wiader. Malowid\u0142a religijne s\u0142u\u017cy\u0142y za p\u0142achty. Byli\u015bmy tak g\u0142odni, \u017ce rzucali\u015bmy si\u0119 na korzenie, kawa\u0142ki ko\u015bci, larwy i owady.<\/p>\n<p>Po rocznym \u201e\u015bledztwie\u201d skazali mnie na dwadzie\u015bcia cztery lata wi\u0119zienia za zabijanie chi\u0144skich \u017co\u0142nierzy i dostarczanie broni partyzantom. Bracia dostali po dwadzie\u015bcia cztery, dziesi\u0119\u0107 i dziewi\u0119\u0107, a siostra \u2013 dwadzie\u015bcia lat. Potem skuli \u0142a\u0144cuchem dwana\u015bcie os\u00f3b i pognali nas do po\u0142o\u017conego na p\u00f3\u0142noc od Lhasy klasztoru Bari, kt\u00f3ry zmienili w wi\u0119zienie. Rok p\u00f3\u017aniej przeniesiono mnie do Phenpo, gdzie czeka\u0142y nas thamzingi, czyli \u201ewiece walki klasowej\u201d, podczas kt\u00f3rych musieli\u015bmy si\u0119 nawzajem \u201eoskar\u017ca\u0107\u201d i \u201ekara\u0107\u201d. Kazano nam te\u017c pot\u0119pia\u0107 Dalajlam\u0119. Do dzi\u015b s\u0142ysz\u0119 te wrzaski: \u201eGdzie s\u0105 teraz ci pot\u0119\u017cni Amerykanie?! Zawo\u0142ajcie, a na pewno wam pomog\u0105!\u201d. Mnichom kazano wzywa\u0107 b\u00f3stwa opieku\u0144cze. Dla wielu taka \u201ewalka\u201d ko\u0144czy\u0142a si\u0119 \u015bmierci\u0105. Matk\u0119 zabito podczas thamzingu.<\/p>\n<p>W Phenpo pracowali\u015bmy na polach. Nie by\u0142o \u017cadnych zwierz\u0105t poci\u0105gowych, musieli\u015bmy je wi\u0119c zast\u0105pi\u0107. Znowu m\u00f3wi\u0142o si\u0119, \u017ce ju\u017c wkr\u00f3tce przyjd\u0105 nam z odsiecz\u0105 Amerykanie. Kto\u015b rozpu\u015bci\u0142 pog\u0142osk\u0119, \u017ce Dalajlama wraca do kraju, a na Potali zn\u00f3w powiewa tybeta\u0144ska flaga. Chi\u0144czycy nie byli g\u0142usi i potwornie bili ka\u017cdego, kto m\u00f3wi\u0142 takie rzeczy. Wyszed\u0142em obronn\u0105 r\u0119k\u0105, ale inni byli w strasznym stanie.<\/p>\n<p>W 1965 roku przenie\u015bli mnie do innego wi\u0119zienia, gdzie przez rok wypala\u0142em ceg\u0142y. Wszyscy wi\u0119\u017aniowie dostali ksi\u0105\u017ceczki z \u201emy\u015blami Mao\u201d. Stra\u017cnicy obwie\u015bcili, \u017ce ci, kt\u00f3rzy nie naucz\u0105 si\u0119 ich na pami\u0119\u0107, zostan\u0105 uznani za wrog\u00f3w \u201eprzewodnicz\u0105cego\u201d. By\u0142em mnichem, przychodzi\u0142o mi to wi\u0119c bez trudu. Wkr\u00f3tce mog\u0142em wyrecytowa\u0107 z pami\u0119ci ca\u0142\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0119. Wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017aniowie zacz\u0119li na mnie krzywo patrze\u0107, bo stra\u017c chwali\u0142a mnie i dawa\u0142a za \u201ewz\u00f3r do na\u015bladowania\u201d. A ja chcia\u0142em tylko odrobiny spokoju. W gruncie rzeczy by\u0142o to nawet u\u017cyteczne. Ilekro\u0107 przy\u0142apano mnie na bezg\u0142o\u015bnej modlitwie, m\u00f3wi\u0142em, \u017ce powtarzam sobie my\u015bli Mao.<\/p>\n<p>W 1966 roku zacz\u0119\u0142a si\u0119 \u201erewolucja kulturalna\u201d. Przewodnicz\u0105cy wyda\u0142 wojn\u0119 \u201eczterem prze\u017cytkom\u201d \u2013 \u201estarej kulturze\u201d i \u201estaremu my\u015bleniu\u201d. Chi\u0144czycy niszczyli wszystko, co kojarzy\u0142o si\u0119 Tybetem. Nazywali Dalajlam\u0119 zbrodniarzem. Zakazali palenia kadzid\u0142a, noszenia d\u0142ugich w\u0142os\u00f3w, \u015bwi\u0119towania Nowego Roku \u2013 wszystkiego. Zamazywano tybeta\u0144skie napisy. W Tybecie, na znak szacunku, dodawano do imienia ko\u0144c\u00f3wk\u0119 \u201ela\u201d. Zabroniono nawet tego. Kazano nam sta\u0107 si\u0119 Chi\u0144czykami. Mnisi musieli farbowa\u0107 na czarno zakonne szaty. Kolor bordowy by\u0142 na indeksie. Raz w tygodniu wzywano nas na wiec \u201epot\u0119piania\u201d Dalajlamy. Sprawia\u0142o mi to ogromny b\u00f3l, gdy\u017c Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107 jest moim guru. Czu\u0142em, \u017ce skanduj\u0105c chi\u0144skie has\u0142a, dopuszczam si\u0119 prawdziwej zbrodni.<\/p>\n<p>W 1966 przeniesiono mnie do Kongpo, gdzie mia\u0142em zosta\u0107 a\u017c do 1984 roku. To by\u0142o wielkie wi\u0119zienie. Najpierw pracowa\u0142em w warsztacie, potem \u015bcina\u0142em drzewa. W 1978 roku powierzono mi opiek\u0119 nad \u015bwiniami. Mia\u0142em znacznie wi\u0119cej swobody, gdy\u017c pas\u0142em je za murami.<\/p>\n<p>W 1979 roku do Tybetu przyjechali przedstawiciele Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015bci. Na czele delegacji sta\u0142 brat Dalajlamy, Lobsang Samten. Kiedy dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0105 w Kongpo, my\u015bla\u0142em tylko o jednym. Musia\u0142em mie\u0107 jaki\u015b prezent, ukrad\u0142em wi\u0119c \u015bwiniom ich najlepsze jab\u0142ka. Uciek\u0142em z wi\u0119zienia i zakrad\u0142em si\u0119 do miasta. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce Chi\u0144czycy kazali odmalowa\u0107 domy i wydali ludziom nowe ubrania.<\/p>\n<p>Ukry\u0142em si\u0119 w toalecie budynku, w kt\u00f3rym czekano na delegat\u00f3w. Nie dba\u0142em o ewentualne konsekwencje \u2013 ba\u0142em si\u0119 tylko, \u017ce mnie z\u0142api\u0105, zanim zobacz\u0119 Lobsanga Samtena. Kiedy us\u0142ysza\u0142em, \u017ce weszli na sal\u0119, wybieg\u0142em z ukrycia. Powiedzia\u0142em Lobsangowi, kim jestem \u2013 znali\u015bmy si\u0119, jako dzieci bawili\u015bmy si\u0119 razem w Namgjalu. Pozna\u0142 mnie. W pierwszych s\u0142owach powiedzia\u0142em mu, \u017ce w wi\u0119zieniu kazali mi szkalowa\u0107 Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107 i \u017ce jest mi z tym strasznie ci\u0119\u017cko. Przyszed\u0142em, bo musia\u0142em przeprosi\u0107. Odpar\u0142, \u017ce s\u0142ysza\u0142 ju\u017c o tym i \u017ce wszystko rozumie. Potem przez chwil\u0119 wspominali\u015bmy stare czasy i zrobili\u015bmy sobie zdj\u0119cie. Chcia\u0142em poprosi\u0107 o zdj\u0119cie Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015bci, ale wiedzia\u0142em, \u017ce stra\u017cnicy i tak by mi je odebrali. Kiedy wr\u00f3ci\u0142em do wi\u0119zienia, powita\u0142a mnie cisza. Dopiero po kilku dniach zorganizowano wiec, na kt\u00f3rym pot\u0119piono mnie za \u201efotografowanie si\u0119 z wrogami ludu\u201d. Wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017aniowie mieli mie\u0107 mnie na oku.<\/p>\n<p>Nie ukarano mnie, bo Lobsang Samten powiedzia\u0142 mi przy \u017co\u0142nierzach, \u017ce mam si\u0119 z nim skontaktowa\u0107, je\u015bli b\u0119d\u0119 \u017ale traktowany. W tym okresie Chi\u0144czycy chcieli poprawi\u0107 wizerunek Tybetu i \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 do kraju naszych uchod\u017ac\u00f3w.<\/p>\n<p>W 1984 roku sko\u0144czy\u0142 si\u0119 m\u00f3j wyrok. Uzna\u0142em, \u017ce po dwudziestu czterech latach za kratami nie jestem ju\u017c mnichem. Po pierwsze, walczy\u0142em z Chi\u0144czykami. Po drugie, w wi\u0119zieniu wype\u0142nia\u0142em ich rozkazy. Nie umia\u0142em upora\u0107 si\u0119 z wyrzutami sumienia. Wr\u00f3ci\u0142em do Phenpo i zamieszka\u0142em u ciotki. Moja siostra te\u017c wysz\u0142a z wi\u0119zienia i mieszka\u0142a w chatce, przypominaj\u0105cej bardziej szalet. Dw\u00f3ch braci zabi\u0142y tortury i g\u0142\u00f3d. Stracili\u015bmy wszystko, co posiadali\u015bmy przed wkroczeniem Chi\u0144czyk\u00f3w.<\/p>\n<p>W 1985 roku uda\u0142em si\u0119 do miejsca, w kt\u00f3rym kilka os\u00f3b praktykowa\u0142o w odosobnieniu. Przez dwa lata modli\u0142em si\u0119 i medytowa\u0142em. We wrze\u015bniu 1987 roku dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce mnisi z Drepungu zorganizowali demonstracj\u0119 w Lhasie. Nie posiada\u0142em si\u0119 ze szcz\u0119\u015bcia. Po\u015bwi\u0119ci\u0142em si\u0119 praktyce duchowej, ale teraz uzna\u0142em, \u017ce i ja musz\u0119 zrobi\u0107 co\u015b dla Tybetu. D\u0142ugo rozmy\u015bla\u0142em o mnichach, kt\u00f3rzy po\u015bwi\u0119cili si\u0119 dla wolno\u015bci Tybetu, o latach, kt\u00f3re zmarnowa\u0142em w wi\u0119zieniu, i o k\u0142opotach, kt\u00f3rych sam sobie przysporzy\u0142em. Po prostu musia\u0142em co\u015b zrobi\u0107. Modli\u0142em si\u0119 o si\u0142\u0119 i odwag\u0119. Zacz\u0105\u0142em nawet \u0107wiczy\u0107 wznoszenie okrzyk\u00f3w, by m\u00f3j g\u0142os nie brzmia\u0142 jak \u017ca\u0142osny pisk.<\/p>\n<p>W 1988 roku Chi\u0144czycy po raz pierwszy od wielu lat zezwolili na zorganizowanie Monlamu, noworocznego \u015awi\u0119ta Modlitwy. Ucieszy\u0142em si\u0119 na wie\u015b\u0107, \u017ce mnisi z Gandenu co\u015b planuj\u0105, ale i nie chcia\u0142em, by m\u0142odzi ludzie marnowali sobie \u017cycie. Ja by\u0142em ju\u017c stary i w gruncie rzeczy nie ba\u0142em si\u0119 wi\u0119zienia, kt\u00f3re zd\u0105\u017cy\u0142em przecie\u017c dobrze pozna\u0107.<\/p>\n<p>\u015awi\u0119to Modlitwy zacz\u0119\u0142o si\u0119 3 marca. Na\u0142o\u017cy\u0142em najlepsze zakonne szaty i pogr\u0105\u017cy\u0142em w modlitwie. A potem wmiesza\u0142em si\u0119 w t\u0142um. Z pocz\u0105tku si\u0119 ba\u0142em, ale powiedzia\u0142em sobie, \u017ce przecie\u017c wiem, po co tu przyszed\u0142em. Wsta\u0142em, rzuci\u0142em w t\u0142um gar\u015b\u0107 suchych kwiat\u00f3w i krzykn\u0105\u0142em: \u201eNiech \u017cyje Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107 Dalajlama! Wolno\u015b\u0107 dla Tybetu!\u201d. Kilka os\u00f3b podchwyci\u0142o moje has\u0142a. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce cudzoziemcy robi\u0105 zdj\u0119cia, wi\u0119c jeszcze raz rzuci\u0142em kwiaty i krzykn\u0105\u0142em \u2013 do kamer. A potem zacz\u0105\u0142em \u015bpiewa\u0107 \u201eS\u0142owa Prawdy\u201d, modlitw\u0119 Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015bci, kt\u00f3ra jest dla nas hymnem. Wiedzia\u0142em, \u017ce inni do\u0142\u0105cz\u0105, bo mnisi tradycyjnie intonuj\u0105 wsp\u00f3lne \u015bpiewy. Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o, ale zaraz kto\u015b krzykn\u0105\u0142 i ludzie zacz\u0119li ucieka\u0107. Zosta\u0142em sam. Usiad\u0142em. Czu\u0142em si\u0119 szcz\u0119\u015bliwy. Jak gdyby spad\u0142o ze mnie ogromne brzemi\u0119. Czeka\u0142em na Chi\u0144czyk\u00f3w, ale nikt po mnie przyszed\u0142. Wr\u00f3ci\u0142em wi\u0119c do pustelni.<\/p>\n<p>Tej nocy mia\u0142em cudowny sen. Chodzi\u0142em po Potali. Na dachu spotka\u0142em Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107, kt\u00f3ry poklepa\u0142 mnie po ramieniu. Mia\u0142em ze sob\u0105 bia\u0142\u0105 szarf\u0119 \u2013 zanios\u0142em j\u0105 do g\u0142\u00f3wnej nawy, w kt\u00f3rej odprawiali rytua\u0142 mnisi Namgjalu. Kiedy rozpostar\u0142em przed nimi khatak, poczu\u0142em, \u017ce moje przewinienia zosta\u0142y oczyszczone.<\/p>\n<p>Chi\u0144czycy nie pr\u00f3bowali zatrzyma\u0107 mnie podczas uroczysto\u015bci, ale to nie znaczy, \u017ce mnie nie szukali. Chodzili z moim zdj\u0119ciem po klasztorach, ale, oczywi\u015bcie, nikt mnie nie zna\u0142. Odwiedzaj\u0105cy mnie przyjaciele prosili, \u017cebym ucieka\u0142. Nie chcia\u0142em. Nie widzia\u0142em w tym \u017cadnego sensu. P\u00f3ki siedzia\u0142em w pustelni, odpowiada\u0142em tylko za siebie. Uciekaj\u0105c, musia\u0142bym pogr\u0105\u017cy\u0107 innych. Chi\u0144czycy zostawili w mnie w spokoju, bo niemal nikt do mnie nie do\u0142\u0105czy\u0142. Og\u0142osili, \u017ce kto\u015b pr\u00f3bowa\u0142 zak\u0142\u00f3ci\u0107 ceremoni\u0119, ale zosta\u0142 zignorowany. W\u0142adze by\u0142y pewne, \u017ce Tybeta\u0144czycy s\u0105 zastraszeni i nieszkodliwi.<\/p>\n<p>Przyszli po mnie 17 marca. Najpierw jaki\u015b urz\u0119dnik, potem dziesi\u0119ciu \u017co\u0142nierzy. Jeden wyj\u0105\u0142 moje zdj\u0119cie z Monlamu i zapyta\u0142, czy wiem, co to za cz\u0142owiek. \u201eOczywi\u015bcie \u2013 odpar\u0142em. \u2013 Czeka\u0142em na was\u201d. Przeszukali moj\u0105 cel\u0119, ale nic tam nie mia\u0142em. Skuli mnie, zaprowadzili do samochodu i zawie\u017ali do wi\u0119zienia Seitru.<\/p>\n<p>Stra\u017cnicy najpierw dziwili si\u0119, \u017ce postanowi\u0142em zn\u00f3w wr\u00f3ci\u0107 za kraty, a potem pobili mnie pa\u0142kami elektrycznymi. Zamkn\u0119li mnie w karcerze, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce zostan\u0119 w nim do ko\u0144ca moich dni. Powiedzia\u0142em im, \u017ce nie mam do nich \u017calu, gdy\u017c zrobi\u0142em to, co musia\u0142em zrobi\u0107. Modli\u0142em si\u0119, powtarza\u0142em mantry, medytowa\u0142em. Po pewnym czasie zn\u00f3w zacz\u0119li mnie przes\u0142uchiwa\u0107. Jeden ze \u015bledczych by\u0142 Tybeta\u0144czykiem. Pyta\u0142, czy st\u0119skni\u0142em si\u0119 za wi\u0119zieniem. Chcia\u0142 wiedzie\u0107, co krzycza\u0142em. \u201eNiech \u017cyje Dalajlama i wolno\u015b\u0107 dla Tybetu\u201d. \u201eWolno\u015b\u0107? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119. \u2013 Wolny Tybet nigdy nie istnia\u0142\u201d. Wyja\u015bni\u0142em mu, \u017ce widzia\u0142em, jak Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107 przyby\u0142 z Amdo do Lhasy. W ca\u0142ym mie\u015bcie nie by\u0142o w\u00f3wczas jednego Chi\u0144czyka. Dobrze wiedzia\u0142em wi\u0119c, czym jest wolny Tybet, gdy\u017c w nim \u017cy\u0142em. Skrz\u0119tnie spisali m\u00f3j wyw\u00f3d. Potem pytali, kto mnie nam\u00f3wi\u0142 do zorganizowania \u201edemonstracji\u201d. Odpar\u0142em, \u017ce nikt. Na koniec zapytali, dlaczego chc\u0119 \u201ewolno\u015bci\u201d. \u201eBez wolno\u015bci nie ma nic. Bez wolno\u015bci, wszystko jest dla nas sko\u0144czone. W naszym w\u0142asnym kraju czujemy si\u0119 jak s\u0142u\u017c\u0105cy. Wszystkim rz\u0105dz\u0105 Chi\u0144czycy. Nawet nasz j\u0119zyk umiera, bo nie jest nikomu potrzebny\u201d. Chi\u0144czycy roze\u015bmiali si\u0119 i wyja\u015bnili, \u017ce jeste\u015bmy s\u0142ugami, bo nie nadajemy si\u0119 do niczego innego. I \u017ce nikt nam nie pomo\u017ce, gdy\u017c nie ma na \u015bwiecie pa\u0144stwa, ani w Ameryce, ani w Europie, kt\u00f3re uznawa\u0142oby niepodleg\u0142o\u015b\u0107 Tybetu. I tak dalej. Raz na tydzie\u0144, przed dwa lata i cztery miesi\u0105ce. W ci\u0105gu ostatnich sze\u015bciu miesi\u0119cy nie by\u0142em przes\u0142uchiwany.<\/p>\n<p>Chcia\u0142em przedosta\u0107 si\u0119 do Indii, \u017ceby zobaczy\u0107 Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015b\u0107, ale ba\u0142em si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 ci\u0119\u017carem. Przyjaciele namawiali mnie do ucieczki. M\u00f3wili, \u017ce \u015bwiat powinien wiedzie\u0107 o losie Tybeta\u0144czyk\u00f3w.<\/p>\n<p>Jestem wi\u0119c w Indiach i \u2013 ku memu szcz\u0119\u015bciu \u2013 zn\u00f3w w Namgjalu. Jestem szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce przeczytali\u015bcie moj\u0105 opowie\u015b\u0107. B\u0119d\u0119 jeszcze szcz\u0119\u015bliwszy, je\u015bli zechcecie podzieli\u0107 si\u0119 ni\u0105 z przyjaci\u00f3\u0142mi. Wasze zainteresowanie jest jedyn\u0105 nadziej\u0105 moich rodak\u00f3w w Tybecie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dharamsala, 1998<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.hfhrpol.waw.pl\/tybet\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/DziampaPhuncog.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-2156\" src=\"http:\/\/www.hfhrpol.waw.pl\/tybet\/wp-content\/uploads\/2015\/10\/DziampaPhuncog.jpg\" alt=\"DziampaPhuncog\" width=\"164\" height=\"235\" \/><\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>Relacja spisana przez Gu-Czu-Sum, stowarzyszenie by\u0142ych wi\u0119\u017ani\u00f3w politycznych z siedzib\u0105 w Dharamsali (tyb. \u201e9, 10, 3\u201d \u2013 od numer\u00f3w miesi\u0119cy, w kt\u00f3rych dosz\u0142o do najwi\u0119kszych, po powstaniu w 1959 roku, demonstracji przeciwko chi\u0144skim rz\u0105dom w Tybecie: 27 wrze\u015bnia 1987, 1 pa\u017adziernika 1987 i 5 marca 1988).<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam siedemdziesi\u0105t jeden lat. Jestem dzi\u015b str\u00f3\u017cem w \u015bwi\u0105tyni Kalaczakry w Dharamsali. Urodzi\u0142em si\u0119 w Phenpo, na p\u00f3\u0142noc od Lhasy. Mia\u0142em czterech braci i siostr\u0119. Wszyscy ch\u0142opcy zostali mnichami. Bracia wst\u0105pili do Drepungu, ja \u2013 do klasztoru Sera, ale potem przenios\u0142em si\u0119 do Namgjalu, klasztoru Jego \u015awi\u0105tobliwo\u015bci Dalajlamy w zimowej rezydencji, Potali. Kiedy przyj\u0119to mnie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2157,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,7],"tags":[23,27,19],"class_list":["post-2155","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-teksty","category-z-perspektywy-tybetanczykow","tag-buddyzm","tag-historia","tag-protesty-polityczne"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2155","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2155"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2155\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2158,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2155\/revisions\/2158"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/2157"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2155"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2155"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2155"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}