{"id":3036,"date":"2016-06-20T07:02:19","date_gmt":"2016-06-20T05:02:19","guid":{"rendered":"http:\/\/www.hfhrpol.waw.pl\/tybet\/?p=3036"},"modified":"2020-08-06T11:25:39","modified_gmt":"2020-08-06T09:25:39","slug":"simon-leys-plonacy-las-prawa-czlowieka-w-chinach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/?p=3036","title":{"rendered":"Simon Leys: P\u0142on\u0105cy las. Prawa cz\u0142owieka w Chinach"},"content":{"rendered":"<div><em>Co o tym wiemy w wolnych krajach Zachodu? Informacje przynosz\u0105 codzienne gazety. Jeste\u015bmy o wszystkim informowani. Nie wiemy nic<\/em>.<\/div>\n<div>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Saul Bellow, <em>Do Jerozolimy i z powrotem<\/em><\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wok\u00f3\u0142 kwestii praw cz\u0142owieka w Chinach utworzy\u0142a si\u0119 zdumiewaj\u0105ca koalicja \u201eekspert\u00f3w od spraw chi\u0144skich\u201d. Weszli do niej emerytowani koloniali\u015bci i imperiali\u015bci, maoistyczne wyrostki z b\u0142yskiem w oku, zdolni, ambitni technokraci, zast\u0119py boja\u017aliwych sinolog\u00f3w, kt\u00f3rzy ci\u0105gle dr\u017c\u0105, \u017ce nie uzyskaj\u0105 chi\u0144skiej wizy, a nawet liczni emigranci z Chin, ch\u0119tnie grzej\u0105cy si\u0119 w splendorze i presti\u017cu Republiki Ludowej, nie dziel\u0105c cierpie\u0144 i ofiar swoich rodak\u00f3w. Pogl\u0105dy tego przedziwnego lobby zawrze\u0107 mo\u017cna w dw\u00f3ch zdaniach: po pierwsze, nie ma pewno\u015bci, czy w Chinach jest problem praw cz\u0142owieka (\u201epo prostu nie wiemy\u201d) a, po drugie, nawet gdyby by\u0142, to nie jest to nasza sprawa.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Postaram si\u0119 odpowiedzie\u0107 tu coraz bardziej ha\u0142a\u015bliwym i wp\u0142ywowym rzecznikom owych teorii, a w\u0142a\u015bciwie przypomnie\u0107 Czytelnikowi o powszechnie dost\u0119pnych i oczywistych dowodach, kt\u00f3re wspomniani lobby\u015bci pr\u00f3buj\u0105 wmiata\u0107 pod dywan. Nie b\u0119d\u0119 przeprasza\u0107 za banalno\u015b\u0107 tego, co powiem: w pewnych okoliczno\u015bciach bana\u0142 staje si\u0119 ostatni\u0105 oaz\u0105 przyzwoito\u015bci i rozs\u0105dku.<\/p>\n<p>Punktem wyj\u015bcia do ka\u017cdej refleksji na temat wsp\u00f3\u0142czesnych Chin \u2013 zw\u0142aszcza dotycz\u0105cej praw cz\u0142owieka \u2013 musi by\u0107 oczywiste, cho\u0107 niezbyt popularne spostrze\u017cenie: peki\u0144ski re\u017cim jest systemem totalitarnym. Twierdz\u0119, \u017ce totalitaryzm jest zjawiskiem \u015bci\u015ble okre\u015blonym i \u017ce maoizm ma cechy zupe\u0142nie obce chi\u0144skiej tradycji politycznej, bardzo przy tym przypominaj\u0105c modele zagraniczne, takie jak stalinizm czy hitleryzm. \u201eTotalitaryzm\u201d sta\u0142 si\u0119 jednak poj\u0119ciem tabu dla modnych politolog\u00f3w, a zw\u0142aszcza ekspert\u00f3w od spraw chi\u0144skich, kt\u00f3rzy wychodz\u0105 z siebie, by opisa\u0107 i analizowa\u0107 Republik\u0119 Ludow\u0105, nie u\u017cywaj\u0105c tego s\u0142owa. Nie jest to, trzeba powiedzie\u0107, zadanie \u0142atwe. Jak bowiem opisa\u0107 biegun p\u00f3\u0142nocny, nie pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 s\u0142owem \u201el\u00f3d\u201d, albo Sahar\u0119, nie wspominaj\u0105c o \u201epiasku\u201d?<\/p>\n<p>Por\u0119cznej i powszechnie akceptowanej definicji totalitaryzmu dostarcza Leszek Ko\u0142akowski w eseju <em>Marksistowskie korzenie stalinizmu<\/em>: \u201eS\u0142owa totalitaryzm u\u017cywam w sensie potocznym: oznacza ono system polityczny, w kt\u00f3rym wszystkie wi\u0119zi spo\u0142eczne zostaj\u0105 ca\u0142kowicie zast\u0105pione przez struktury narzucone przez pa\u0144stwo, w kt\u00f3rym wszystkie grupy i jednostki maj\u0105 realizowa\u0107 cele okre\u015blone przez pa\u0144stwo i b\u0119d\u0105ce celami tego pa\u0144stwa. Innymi s\u0142owy, idealny system totalitarny polega na ca\u0142kowitym zniszczeniu spo\u0142ecze\u0144stwa obywatelskiego, na zast\u0105pieniu wszelkich form \u017cycia spo\u0142ecznego przez pa\u0144stwo i jego instrumenty; pa\u0144stwo zezwala i nakazuje wszelkie dzia\u0142ania cz\u0142owieka \u2013 ekonomiczne, intelektualne, polityczne i kulturalne (r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy tym, co dozwolone i nakazane, stopniowo si\u0119 zaciera) \u2013 tylko na tyle, na ile s\u0142u\u017cy to celom pa\u0144stwa (kt\u00f3re, jak ju\u017c powiedzieli\u015bmy, okre\u015bla samo pa\u0144stwo). Ka\u017cda jednostka (w tym sami w\u0142adcy) traktowana jest jak w\u0142asno\u015b\u0107 pa\u0144stwa\u201d.<\/p>\n<p>Ko\u0142akowski dodaje, \u017ce tego idea\u0142u nigdy nie uda\u0142o si\u0119 w pe\u0142ni zrealizowa\u0107 i \u017ce absolutnie doskona\u0142y system totalitarny zapewne nie m\u00f3g\u0142by istnie\u0107. Uwa\u017ca jednak, i\u017c sowieci, Chi\u0144czycy i hitlerowcy byli bliscy osi\u0105gni\u0119cia idea\u0142u: \u201ePewne formy \u017cycia uparcie opieraj\u0105 si\u0119 systemowi \u2013 np. relacje rodzinne, uczuciowe i seksualne; pa\u0144stwo poddawa\u0142o je rozmaitym naciskom, najwyra\u017aniej jednak bez wi\u0119kszych sukces\u00f3w (przynajmniej w pa\u0144stwie sowieckim, by\u0107 mo\u017ce wi\u0119cej osi\u0105gni\u0119to w Chinach)\u201d.<\/p>\n<p>Z braku miejsca nie przytocz\u0119 tu niezliczonych przyk\u0142ad\u00f3w, kt\u00f3re pokazuj\u0105, jak maoistowska rzeczywisto\u015b\u0107 bliska jest definicji Ko\u0142akowskiego. Pos\u0142u\u017c\u0119 si\u0119 tylko jedn\u0105 ilustracj\u0105, wybran\u0105 spo\u015br\u00f3d setek, je\u015bli nie tysi\u0119cy, z uwagi na jej typowo\u015b\u0107 i niepodwa\u017calno\u015b\u0107. O wydarzeniu tym opowiedzia\u0142 nam bowiem naoczny \u015bwiadek, znana i dzi\u015b ju\u017c wolna pisarka Chen Jo-hsi, podczas wyk\u0142adu na temat chi\u0144skiego systemu prawnego, wyg\u0142oszonego na Uniwersytecie Maryland w 1978 roku. W 1971 roku w Nankingu musia\u0142a ona uczestniczy\u0107 wraz z tysi\u0105cami innych ludzi w publicznym wiecu krytyki. Oskar\u017conemu zarzucono zniszczenie portretu Mao Zedonga; wyda\u0142a go jego w\u0142asna, dwunastoletnia c\u00f3rka. Na podstawie jej zeznania uznano go winnym i skazano na \u015bmier\u0107 \u2013 jak zwykle zreszt\u0105 na takich wiecach. Wyrok wykona\u0142 natychmiast, bez \u017cadnego prawa do apelacji, pluton egzekucyjny. Dziewczynk\u0119 og\u0142oszono bohaterk\u0105. Publicznie wyrzek\u0142a si\u0119 jakichkolwiek zwi\u0105zk\u00f3w z martwym ju\u017c m\u0119\u017cczyzn\u0105; \u201eOd dzi\u015b ca\u0142ym sercem i ca\u0142\u0105 dusz\u0105 b\u0119d\u0119 dobr\u0105 c\u00f3rk\u0105 partii\u201d, powiedzia\u0142a na koniec.<\/p>\n<p>Nie by\u0142o to zdarzenie wyj\u0105tkowe ani przypadkowe. Zaplanowano je i starannie odegrano dla ogromnej publiki w jednym z najwi\u0119kszych miast Chin. Podobne \u201eepizody\u201d towarzyszy\u0142y wi\u0119kszo\u015bci chi\u0144skich \u201ekampanii\u201d. Owe przyk\u0142ady mia\u0142y s\u0142u\u017cy\u0107 celom pedagogicznym, wpisuj\u0105c si\u0119 w polityk\u0119 pa\u0144stwa jako jedynego, wszechw\u0142adnego organizatora wszystkich wi\u0119zi spo\u0142ecznych i mi\u0119dzyludzkich. Trzeba tu podkre\u015bli\u0107, \u017ce poczucie oburzenia, jakie musi budzi\u0107 taki incydent na Zachodzie, jest niczym w por\u00f3wnaniu z obrzydzeniem, przera\u017ceniem i l\u0119kiem, jakim napawa Chi\u0144czyk\u00f3w. Dla nich jest nie tylko po prostu nieludzki \u2013 stanowi zaprzeczenie ca\u0142ej chi\u0144skiej kultury, kt\u00f3ra od ponad dw\u00f3ch i p\u00f3\u0142 tysi\u0105ca lat widzi w synowskim pos\u0142usze\u0144stwie cnot\u0119 kardynaln\u0105.<\/p>\n<p>Inn\u0105 dobr\u0105 definicj\u0119 totalitaryzmu da\u0142 nam George Orwell (<em>W ho\u0142dzie Katalonii<\/em>). Jego zdaniem, system totalitarny to taki, w kt\u00f3rym nie ma czego\u015b takiego, jak \u201eprawda obiektywna\u201d lub \u201enauka obiektywna\u201d. Jest natomiast \u201enauka niemiecka\u201d, b\u0119d\u0105ca przeciwie\u0144stwem \u201enauki \u017cydowskiej\u201d, lub \u201eprawda proletariatu\u201d, demaskuj\u0105ca \u201ebur\u017cuazyjne k\u0142amstwa\u201d. \u201eCelem tej szko\u0142y my\u015blenia jest koszmarny \u015bwiat, w kt\u00f3rym przyw\u00f3dca lub rz\u0105dz\u0105ca klika kontroluje nie tylko przysz\u0142o\u015b\u0107, ale i przesz\u0142o\u015b\u0107. Je\u015bli w\u00f3dz m\u00f3wi, \u017ce to i to nigdy si\u0119 nie wydarzy\u0142o \u2013 c\u00f3\u017c, nigdy si\u0119 nie wydarzy\u0142o. Je\u017celi m\u00f3wi, \u017ce dwa i dwa daje pi\u0119\u0107, c\u00f3\u017c, daje pi\u0119\u0107. Ta perspektywa przera\u017ca mnie znacznie bardziej ni\u017c bomby\u201d.<\/p>\n<p>Jak ta definicja odpowiada peki\u0144skiej rzeczywisto\u015bci? Sp\u00f3jrzmy na teori\u0119 maoizmu. W jednym z kluczowych dokument\u00f3w, tzw. ok\u00f3lniku z 16 maja, czytamy: \u201eSlogan, wedle kt\u00f3rego wszyscy ludzie s\u0105 r\u00f3wni w obliczu prawdy, to slogan bur\u017cuazyjny, ca\u0142kowicie ignoruj\u0105cy fakt, \u017ce prawda ma charakter klasowy. Wr\u00f3g klasowy pos\u0142uguje si\u0119 tym sloganem, by chroni\u0107 bur\u017cuazj\u0119, walczy\u0107 z proletariatem, marksizmem-leninizmem i my\u015bl\u0105 Mao Zedonga. W walce mi\u0119dzy proletariatem i bur\u017cuazj\u0105, mi\u0119dzy prawd\u0105 marksistowsk\u0105 i bur\u017cuazyjnymi k\u0142amstwami oraz wszelkimi klasami wyzyskuj\u0105cymi, je\u015bli wschodni wiatr nie zatriumfuje nad wiatrem zachodnim, to wiatr zachodni pokona wiatr wschodni \u2013 a wi\u0119c nie mo\u017ce by\u0107 mi\u0119dzy nimi \u017cadnej r\u00f3wno\u015bci\u201d.<\/p>\n<p>W <em>Le Bonheur des pierres<\/em> (Pary\u017c 1978) C. i J. Broyelle przytaczaj\u0105 cytat z <em>Mein Kampf<\/em>, pokazuj\u0105c, i\u017c po zast\u0105pieniu s\u0142\u00f3w \u201e\u017bydzi\u201d i \u201eantysemityzm\u201d, kt\u00f3rymi pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 Hitler, terminami \u201ebur\u017cuazja\u201d i \u201eantyhumanizm\u201d, otrzymujemy typow\u0105 ortodoksyjn\u0105 maksym\u0119 maoistowsk\u0105.<\/p>\n<p>\u201eDwa i dwa daje pi\u0119\u0107\u201d. W chi\u0144skich mediach roi si\u0119 wprost od takich propozycji. Upadek przyw\u00f3dc\u00f3w rewolucji kulturalnej i rehabilitacj\u0119 jej przeciwnik\u00f3w opisuje si\u0119 jako ostateczne zwyci\u0119stwo rewolucji kulturalnej. Deng Xiaoping, na przyk\u0142ad, by\u0142 zbrodniarzem, bohaterem, znowu zbrodniarzem i zn\u00f3w bohaterem, Lin Biao \u2013 zdrajc\u0105, pani Mao \u2013 agentk\u0105 kuomintangu itd. Oczywi\u015bcie, nie ma w tym nic nowego. S\u0142yszeli\u015bmy to ju\u017c przed czterdziestu laty podczas proces\u00f3w moskiewskich i pami\u0119tamy, \u017ce Trocki by\u0142 agentem Hitlera. Victor Serge, kt\u00f3ry do\u015bwiadczy\u0142 tego na w\u0142asnej sk\u00f3rze, dobrze to zanalizowa\u0142: potworno\u015b\u0107 k\u0142amstwa ma w\u0142a\u015bnie ot\u0119pia\u0107, parali\u017cowa\u0107, mia\u017cd\u017cy\u0107 racjonalno\u015b\u0107 i zdolno\u015b\u0107 krytycznego my\u015blenia.<\/p>\n<p>\u201eW\u00f3dz kontroluje przesz\u0142o\u015b\u0107\u201d. W <em>Chi\u0144skich cieniach<\/em> i <em>Rozbitych obrazach<\/em> pokazywa\u0142em, jak w Chinach pisze si\u0119 na nowo histori\u0119, zwracaj\u0105c przy tym uwag\u0119 na k\u0142opotliwe po\u0142o\u017cenie kustoszy muze\u00f3w, kt\u00f3rzy musieli si\u0119 jako\u015b upora\u0107 z odsuwaniem, rehabilitowaniem, ponownym pot\u0119pianiem i re-rehabilitowaniem Denga. Ostre polityczne zakr\u0119ty wprawia\u0142y w absolutne oszo\u0142omienie kadry ni\u017cszego szczebla, nie nad\u0105\u017caj\u0105ce za gwa\u0142townymi burzami w \u0142onie rz\u0105dz\u0105cej kliki. Pewien bezradny przewodnik odpowiedzia\u0142 zagranicznemu go\u015bciowi, kt\u00f3ry zadawa\u0142 mu k\u0142opotliwe pytania: \u201eNiech pan wybaczy, ale na tym etapie trudno mi odpowied\u017a; partia nie zdecydowa\u0142a jeszcze, jaka by\u0142a historia\u201d.<\/p>\n<p>W przepisywaniu historii nie ma nic ukradkowego ani potajemnego \u2013 robi si\u0119 to za dnia, a czasem, na najni\u017cszym poziomie, zaprasza nawet do wsp\u00f3\u0142pracy publiczno\u015b\u0107. Podczas kt\u00f3rego\u015b z zawirowa\u0144, gdy Deng nagle zn\u00f3w zacz\u0105\u0142 wspina\u0107 si\u0119 w g\u00f3r\u0119, zd\u0105\u017cono wydrukowa\u0107 gazety z \u201eprzestarza\u0142\u0105\u201d wersj\u0105. Do\u0142\u0105czono wi\u0119c do nich karteczki z peanami na cze\u015b\u0107 Denga, kt\u00f3rymi czytelnik mia\u0142 w\u0142asnor\u0119cznie zalepi\u0107 akapity, przedstawiaj\u0105ce go jako \u0142ajdaka.<\/p>\n<p>Najbardziej spektakularny przyk\u0142ad tej praktyki zapami\u0119tali chyba wszyscy. W dzie\u0144 po pogrzebie Mao ka\u017cda chi\u0144ska gazeta publikowa\u0142a zdj\u0119cia d\u0142ugiego szeregu najwy\u017cszych przyw\u00f3dc\u00f3w, bior\u0105cych udzia\u0142 w ceremonii \u017ca\u0142obnej. Zanim znane ju\u017c wszystkim Chi\u0144czykom fotografie trafi\u0142y na \u0142amy miesi\u0119cznik\u00f3w, zacz\u0119\u0142a si\u0119 czystka \u201ebandy czworga\u201d. Opublikowano je ponownie ju\u017c bez odsuni\u0119tych przyw\u00f3dc\u00f3w. Zosta\u0142y po nich tylko dziwne luki, jak po wybitych z\u0119bach. Ci\u0119\u017cka r\u0119ka cenzora, niezgrabnie retuszuj\u0105ca t\u0142o, efekt ten tylko spot\u0119gowa\u0142a. Ukoronowaniem cynizmu tej jawnej manipulacji by\u0142o p\u00f3\u017aniejsze oskar\u017cenie pani Mao o fa\u0142szowanie oficjalnych fotografii w celach politycznych!<\/p>\n<p>Incydent ze znikni\u0119ciem przyw\u00f3dc\u00f3w z owych fotografii \u2013 cho\u0107 by\u0142y one powszechnie dost\u0119pne \u2013 nie wywo\u0142a\u0142 \u017cadnych komentarzy na Zachodzie (z wyj\u0105tkiem wspomnianej ju\u017c, niezwyk\u0142ej ksi\u0105\u017cki Broyelles\u00f3w, z kt\u00f3rej obficie tu czerpi\u0119). W ko\u0144cu post\u0119powanie Chi\u0144czyk\u00f3w zawsze by\u0142o dziwne i nieodgadnione&#8230; Przeoczono tu tylko jedno \u2013 nam ten incydent m\u00f3g\u0142 wydawa\u0107 si\u0119 dziwny, dla Chi\u0144czyk\u00f3w by\u0142 jednak znacznie bardziej groteskowy i g\u0142\u0119boko upokarzaj\u0105cy. Nie da si\u0119 go wyja\u015bni\u0107 chi\u0144sk\u0105 mentalno\u015bci\u0105 \u2013 t\u0142umaczy go tylko psychologia totalitarna.<\/p>\n<p>Niezr\u00f3wnan\u0105 analiz\u0119 psychologii totalitarnej przedstawi\u0142 Bruno Bettelheim w <em>The Informed Heart<\/em>, kt\u00f3r\u0105 s\u0142usznie okrzykni\u0119to \u201epodr\u0119cznikiem przetrwania w naszej epoce\u201d. Wielki psychiatra m\u00f3g\u0142 osobi\u015bcie obserwowa\u0107 to zjawisko w Buchenwaldzie, do kt\u00f3rego wys\u0142ali go hitlerowcy. Ob\u00f3z koncentracyjny nie stanowi obrze\u017ca \u015bwiata totalitarnego \u2013 przeciwnie, jest jego najczystsz\u0105 i najdoskonalsz\u0105 projekcj\u0105, gdy\u017c znikaj\u0105 tu wszystkie czynniki oporu wobec systemu, o kt\u00f3rych m\u00f3wi\u0142 Ko\u0142akowski \u2013 relacje rodzinne, uczuciowe i seksualne \u2013 ca\u0142kowicie wt\u0142aczaj\u0105c jednostk\u0119 w model totalitarny.<\/p>\n<p>Bettelheim zwraca uwag\u0119, \u017ce wi\u0119\u017ani\u00f3w obowi\u0105zywa\u0142 \u201ezakaz zauwa\u017cania czegokolwiek. Przygl\u0105danie si\u0119 temu, co dzieje si\u0119 w obozie \u2013 cho\u0107 absolutnie niezb\u0119dne do przetrwania \u2013 by\u0142o jeszcze bardziej niebezpieczne ni\u017c rzucanie si\u0119 w oczy. Cz\u0119sto do prze\u017cycia nie wystarcza\u0142a bierna uleg\u0142o\u015b\u0107 \u2013 nic nie widzie\u0107, nic nie wiedzie\u0107 \u2013 trzeba by\u0142o aktywnie udawa\u0107, \u017ce nie zauwa\u017ca si\u0119 i nie wie o tym, o czym, zdaniem SS, nale\u017ca\u0142o nie wiedzie\u0107.<\/p>\n<p>Bettelheim przytacza wiele przyk\u0142ad\u00f3w tej pozornej sprzeczno\u015bci w post\u0119powaniu esesman\u00f3w \u2013 \u201enie widzia\u0142e\u015b tego, co widzia\u0142e\u015b, poniewa\u017c tak zdecydowali\u015bmy\u201d (co stosuje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c do jawnego fa\u0142szerstwa zdj\u0119\u0107 chi\u0144skich przyw\u00f3dc\u00f3w) \u2013 opatruj\u0105c je psychologicznym komentarzem: \u201eWiedzie\u0107 tylko tyle, ile chce w\u0142adza \u2013 to, mniej wi\u0119cej, wszystkie mo\u017cliwo\u015bci niemowl\u0119cia. Niezale\u017cny byt zaczyna si\u0119 w chwili, gdy mo\u017cemy dokonywa\u0107 w\u0142asnych obserwacji i wyci\u0105ga\u0107 z nich stosowne wnioski. Zakazanie sobie czynienia obserwacji i zast\u0105pienie ich obserwacjami cudzymi oznacza nie tylko rezygnacj\u0119 ze zdolno\u015bci rozumowania, ale i postrzegania. Nie patrze\u0107, gdy liczy si\u0119 to najbardziej, nie wiedzie\u0107, gdy tak bardzo pragnie si\u0119 wiedzie\u0107 \u2013 to zab\u00f3jcze dla osobowo\u015bci. (&#8230;) Rezygnuj\u0105c z obserwacji, reakcji i dzia\u0142ania, rezygnuje si\u0119 z w\u0142asnego \u017cycia. I tego w\u0142a\u015bnie chcia\u0142o SS\u201d.<\/p>\n<p>Bettelheim opisuje uderzaj\u0105ce przyk\u0142ady rozpadu osobowo\u015bci, kt\u00f3re doskonale stosuj\u0105 si\u0119 do sytuacji w Chinach. Zachodni apologeci peki\u0144skiego re\u017cimu utrzymuj\u0105, \u017ce skoro sami Chi\u0144czycy, a przede wszystkim ci, kt\u00f3rzy niedawno wyjechali z ojczyzny, nie okazuj\u0105 gotowo\u015bci do krytykowania lub wyra\u017cania sprzeciwu (wr\u00f3cimy jeszcze do tego w\u0105tpliwego za\u0142o\u017cenia), to nie powinni\u015bmy zabiera\u0107 g\u0142osu w ich imieniu, wnioskuj\u0105c z owego milczenia, \u017ce najprawdopodobniej nie ma o czym m\u00f3wi\u0107. Bettelheim powiada, \u017ce wi\u0119\u017aniowie oboz\u00f3w koncentracyjnych zaczynali widzie\u0107 \u015bwiat oczami esesman\u00f3w, a nawet przyswaja\u0107 ich warto\u015bci: \u201eW pewnym okresie w angielskich i ameryka\u0144skich gazetach pojawi\u0142y si\u0119 doniesienia o obozowych okrucie\u0144stwach. Starzy wi\u0119\u017aniowie m\u00f3wili w\u00f3wczas, \u017ce zagraniczne gazety nie powinny wtr\u0105ca\u0107 si\u0119 do niemieckich instytucji. Zion\u0119li nienawi\u015bci\u0105 do dziennikarzy, kt\u00f3rzy pr\u00f3bowali im pom\u00f3c. W 1938 roku spyta\u0142em ponad stu starych wi\u0119\u017ani\u00f3w, czy uwa\u017caj\u0105, \u017ce zagraniczne gazety powinny opisa\u0107 to, co dzieje si\u0119 w obozie. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 uzna\u0142a, \u017ce nie by\u0142oby to po\u017c\u0105dane. Pyta\u0142em te\u017c, czy wst\u0105piliby do zagranicznej armii, by walczy\u0107 z narodowym socjalizmem. Tylko dw\u00f3ch odpar\u0142o, \u017ce ka\u017cdy, komu uda si\u0119 uciec z Niemiec, powinien najlepiej jak potrafi walczy\u0107 z hitlerowcami\u201d.<\/p>\n<p>Jean Pasqualini \u2013 kt\u00f3rego ksi\u0105\u017cka <em>Wi\u0119zie\u0144 Mao<\/em> jest najwa\u017cniejszym \u015bwiadectwem z chi\u0144skiego gu\u0142agu, pieczo\u0142owicie zreszt\u0105 ignorowanym przez lobby rzecznik\u00f3w peki\u0144skiego re\u017cimu \u2013 zwraca uwag\u0119 na podobne zjawisko. Wyznaje, \u017ce po kilku latach w obozach pracy zacz\u0105\u0142 je\u015bli nie kocha\u0107 system, kt\u00f3ry metodycznie niszczy\u0142 jego osobowo\u015b\u0107, to przynajmniej odczuwa\u0107 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 za trosk\u0119 i cierpliwo\u015b\u0107, z jak\u0105 w\u0142adze stara\u0142y si\u0119 reedukowa\u0107 tak bezwarto\u015bciowego robaka, jak on. Orwell wykaza\u0142 si\u0119 proroczym geniuszem, ka\u017c\u0105c Winstonowi Smithowi zrozumie\u0107, \u017ce kocha Wielkiego Brata, \u017ce zawsze kocha\u0142 Wielkiego Brata. (&#8230;)<\/p>\n<p>Czytelnik mo\u017ce s\u0105dzi\u0107, \u017ce odszed\u0142em od g\u0142\u00f3wnego zagadnienia \u2013 zamiast m\u00f3wi\u0107 o prawach cz\u0142owieka, rozprawiam o naturze totalitaryzmu, zak\u0142amywaniu przesz\u0142o\u015bci i fa\u0142szowaniu rzeczywisto\u015bci. W rzeczy samej wszystkie te uwagi s\u0105 \u015bci\u015ble zwi\u0105zane z naszym tematem. Mo\u017cemy podsumowa\u0107 je stwierdzeniem, \u017ce totalitaryzm jest apoteoz\u0105 subiektywizmu. W <em>1984<\/em> bunt Winstona Smitha zaczyna si\u0119 od nag\u0142ego ol\u015bnienia: \u201ePartia kaza\u0142a ci odrzuci\u0107 \u015bwiadectwa twoich oczu i uszu. To by\u0142 ich ostatni, najwa\u017cniejszy rozkaz!\u201d (Obejrzyjmy jeszcze raz sfa\u0142szowane zdj\u0119cia chi\u0144skich przyw\u00f3dc\u00f3w z Tiananmen.) \u201eZamar\u0142o mu serce, gdy pomy\u015bla\u0142 o zmobilizowanej przeciwko niemu pot\u0119dze (&#8230;) A mimo to racj\u0119 mia\u0142 on! Trzeba broni\u0107 tego, co oczywiste i prawdziwe. Truizmy s\u0105 prawdziwe \u2013 nale\u017cy si\u0119 tego trzyma\u0107! Istnieje realny \u015bwiat, jego prawa si\u0119 nie zmieniaj\u0105. Kamienie s\u0105 twarde, woda mokra, upuszczone przedmioty spadaj\u0105 (&#8230;) Je\u017celi to jest przes\u0105dzone, dalej idzie ca\u0142a reszta\u201d.<\/p>\n<p>Obiektywizm \u2013 wiara w istnienie obiektywnej prawdy, niezale\u017cnej od arbitralnych dogmat\u00f3w i ideologii \u2013 jest kamieniem w\u0119gielnym wolno\u015bci intelektualnej i ludzkiej godno\u015bci, a wi\u0119c i najwi\u0119ksz\u0105 zawad\u0105 totalitaryzmu.<\/p>\n<p>Obiektywizm, b\u0119d\u0105cy przeciwie\u0144stwem totalitaryzmu, wyst\u0119puje z regu\u0142y w dw\u00f3ch postaciach: praworz\u0105dno\u015bci i moralno\u015bci. Historycznie rzecz bior\u0105c, cywilizacja zachodnia k\u0142ad\u0142a wi\u0119kszy nacisk na praworz\u0105dno\u015b\u0107, podczas gdy chi\u0144ska sk\u0142ania\u0142a si\u0119 bardziej ku moralno\u015bci. Przeciwstawianie sobie tych dw\u00f3ch poj\u0119\u0107, w czym specjalizuj\u0105 si\u0119 niekt\u00f3rzy wielbiciele maoizmu, \u015bwiadczy tylko o ich ca\u0142kowitym niezrozumieniu. W tradycyjnych Chinach \u201emoralno\u015b\u0107\u201d (sprowadzaj\u0105ca si\u0119 w istocie do konfucjanizmu) by\u0142a najwa\u017cniejszym bastionem, strzeg\u0105cym przed totalitaryzmem. Zagadnienie to doskonale na\u015bwietla chi\u0144ski historyk Yu Ying-shih (\u201eAntyintelektualizm w tradycyjnej polityce chi\u0144skiej\u201d, Ming Pao, luty-marzec 1976). Twierdzi on, w ogromnym uproszczeniu, \u017ce konfucjanizm opisywa\u0142 \u015bwiat w kategoriach dualizmu: z jednej strony by\u0142 namacalny \u015bwiat zmieniaj\u0105cej si\u0119 polityki, z drugiej za\u015b, abstrakcyjny \u015bwiat niezmiennych zasad. Na uczonym-polityku spoczywa\u0142 obowi\u0105zek s\u0142u\u017cenia w\u0142adcy, dop\u00f3ki post\u0119powanie i polityka cesarza pokrywa\u0142y si\u0119 z niezmiennymi zasadami moralno\u015bci, stanowi\u0105cymi punkt odniesienia i podstaw\u0119 oceny. Je\u017celi te dwa \u015bwiaty by\u0142y ze sob\u0105 w konflikcie, konfucja\u0144ski uczony musia\u0142, stwierdza stanowczo i jednoznacznie Xun Zi, \u201ezastosowa\u0107 si\u0119 do zasad, wymawiaj\u0105c pos\u0142usze\u0144stwo Ksi\u0119ciu\u201d.<\/p>\n<p>Dlatego te\u017c nie mo\u017ce by\u0107 mowy o maoistowskiej praworz\u0105dno\u015bci i maoistowskiej moralno\u015bci \u2013 te poj\u0119cia wzajemnie si\u0119 wykluczaj\u0105 (podobnie jak nie istnieje praworz\u0105dno\u015b\u0107 czy moralno\u015b\u0107 stalinowska albo hitlerowska). Sam Mao potwierdza\u0142 to z ca\u0142ym cynizmem. Niemniej sytuacja ta stawia\u0142a w niezwykle trudnym i niebezpiecznym po\u0142o\u017ceniu jego podw\u0142adnych (dok\u0142adnie tak samo, jak ludzi Stalina). Wystarczy wspomnie\u0107 o wielu starych i szanowanych przyw\u00f3dcach komunistycznych, kt\u00f3rych upokarzano, prze\u015bladowano, torturowano i mordowano w czasie rewolucji kulturalnej. Ci, kt\u00f3rym cudem uda\u0142o si\u0119 umkn\u0105\u0107 z paszczy wyhodowanego przez nich samych potwora, poczuli nag\u0142\u0105 potrzeb\u0119 stworzenia czego\u015b na kszta\u0142t praworz\u0105dno\u015bci. Ich apele, kt\u00f3rymi dwa lata po \u015bmierci Mao ocieka\u0142y stronice <em>Dziennika Ludowego<\/em>, by\u0142y \u017ca\u0142osne, gdy\u017c k\u0142\u00f3ci\u0142y si\u0119 z natur\u0105 re\u017cimu. Zaprowadzenie praworz\u0105dno\u015bci oznacza\u0142oby koniec systemu; wt\u0142oczona w ramy prawa, partia utraci\u0142aby nieomylno\u015b\u0107 i w\u0142adz\u0119 absolutn\u0105 \u2013 prawdziwe rz\u0105dy prawa po\u0142o\u017cy\u0142yby kres jej ideologicznemu panowaniu. Z punktu widzenia komunist\u00f3w sytuacja taka by\u0142aby oczywi\u015bcie nie do pomy\u015blenia.<\/p>\n<p>I w\u0142a\u015bnie w tym kontek\u015bcie fundamentalnej \u2013 a \u015bci\u015blej, instytucjonalnej \u2013 nielegalno\u015bci trzeba rozpatrywa\u0107 kwesti\u0119 praw cz\u0142owieka w Chinach. Innymi s\u0142owy, w takim systemie samo poj\u0119cie praw cz\u0142owieka z definicji nie ma \u017cadnego znaczenia. W tym sensie historyczne dokonania re\u017cimu mo\u017cna uzna\u0107 za bezustann\u0105, bezlitosn\u0105 wojn\u0119 rz\u0105du komunistycznego z narodem chi\u0144skim. Przywo\u0142ajmy tu, jako ilustracj\u0119, tylko kilka wybranych na chybi\u0142 trafi\u0142 epizod\u00f3w:<\/p>\n<ul>\n<li>walka z kontrrewolucj\u0105, reforma rolna, kampanie \u201etrzech\u201d i \u201epi\u0119ciu anty\u201d (1949-52). Pi\u0119\u0107 milion\u00f3w egzekucji (bardzo ostro\u017cny szacunek jednego z najbardziej wywa\u017conych i szanowanych ekspert\u00f3w od wsp\u00f3\u0142czesnej historii Chin, Jacquesa Guillermaza; por. <em>Le Parti Communiste chinois au pouvoir<\/em>, Pary\u017c 1972, s. 33);<\/li>\n<li>\u201ekampania antyprawicowa\u201d (1957). Wedle danych Ministerstwa Bezpiecze\u0144stwa Publicznego tylko od czerwca do pa\u017adziernika \u201ezdemaskowano i rozprawiono si\u0119 ze 100 tys. kontrrewolucjonist\u00f3w i z\u0142ych element\u00f3w\u201d; milicja wszcz\u0119\u0142a post\u0119powania przeciwko 1,7 miliona obywateli, miliony zes\u0142ano na wie\u015b na \u201ereedukacj\u0119\u201d;<\/li>\n<li>\u201erewolucja kulturalna\u201d (1966-69). Do tej pory nie mamy dok\u0142adnych danych. Sam Pekin przyznaje, \u017ce straty by\u0142y ogromne. W ostatnim wywiadzie, jakiego udzieli\u0142 Edgarowi Snow, Mao Zedong powiedzia\u0142, \u017ce nawet najbardziej sensacyjne doniesienia zachodnich dziennikarzy s\u0105 igraszk\u0105 wobec prawdziwej skali przemocy i rozlewu krwi. Trzeba zebra\u0107 dok\u0142adniejsze dane, kt\u00f3re udost\u0119pnia si\u0119 czasem na szczeblu lokalnym (90 tys. ofiar w Sichuanie, 40 tys. w Guangdongu). Faktyczna skala zbrodni zacz\u0119\u0142a si\u0119 wy\u0142ania\u0107 podczas procesu \u201ebandy czworga\u201d;<\/li>\n<li>kampaniom przeciwko Lin Biao i Konfucjuszowi (1973-75) oraz bandzie czworga (1976-78) towarzyszy\u0142y kolejne fale aresztowa\u0144 i egzekucji. W ko\u0144cu w 1979 roku zd\u0142awiono ruch demokratyczny. Arbitralne aresztowania i d\u0142ugoletnie wyroki, kt\u00f3rych podstaw\u0105 by\u0142y sfabrykowane zarzuty, zabra\u0142y wielu dzielnych, m\u0142odych idealist\u00f3w, przekre\u015blaj\u0105c wszelkie nadzieje na prawdziw\u0105 reform\u0119 systemu chi\u0144skiego komunizmu.<\/li>\n<\/ul>\n<p>Polityczny i intelektualny ruch oporu w Chinach wyda\u0142 niezliczonych m\u0119czennik\u00f3w. Pierwsze ofiary pad\u0142y jeszcze przed utworzeniem Republiki Ludowej w okresie yan\u2019a\u0144skim. Potem kampania \u201estu kwiat\u00f3w\u201d i rewolucja kulturalna zdziesi\u0105tkowa\u0142y elity polityczne i intelektualne Chin.<\/p>\n<p>Ci s\u0142ynni m\u0119czennicy nie mog\u0105 jednak przes\u0142ania\u0107 nieprzebranych rzeszy prostych, anonimowych, masowo aresztowanych ludzi (jak po wielkiej antymaoistowskiej demonstracji na Tiananmen 5 kwietnia 1976 roku), owych tysi\u0119cy bezimiennych ofiar prze\u015bladowa\u0144 w ca\u0142ym kraju, wtr\u0105canych do wi\u0119zie\u0144, zsy\u0142anych na roboty, traconych za wyg\u0142oszenie opinii, kt\u00f3ra cho\u0107 troch\u0119 k\u0142\u00f3ci si\u0119 z oficjaln\u0105 lini\u0105 partii. Nikt ich nie zauwa\u017ca. Nigdy nie trafiaj\u0105 na pierwsze strony naszych gazet. I tylko przypadkiem, tu czy tam, bardziej dociekliwy w\u0119drowiec odnotuje ich imi\u0119, spisze tragiczn\u0105 histori\u0119 ze zwyk\u0142ego, ulicznego obwieszczenia. Co wi\u0119cej, obok dysydent\u00f3w politycznych, do wi\u0119zie\u0144 i oboz\u00f3w pracy zsy\u0142a si\u0119 tysi\u0105ce wierz\u0105cych \u2013 tylko dlatego, \u017ce chc\u0105 zachowa\u0107 lojalno\u015b\u0107 wobec swego ko\u015bcio\u0142a i swojej religii.<\/p>\n<p>Chi\u0144ski gu\u0142ag to temat rzeka. Mamy ju\u017c relacje naocznych \u015bwiadk\u00f3w \u2013 Jeana Pasqualini (Bao Ruo-wang) i Rudolfa Chelminskiego (<em>Prisoner of Mao<\/em>, Nowy Jork 1973) czy Lai Ying (<em>The Thirty-sixth Way<\/em>, Nowy Jork 1969). Lektura owych \u015bwiadectw jest \u015bwi\u0119tym obowi\u0105zkiem ka\u017cdego, kto deklaruje cho\u0107by przelotne zainteresowanie Chinami. M\u00f3wi\u0142em ju\u017c (<em>Broken Images<\/em>), \u017ce obozy pracy powinny by\u0107 osi\u0105 ka\u017cdej sensownej analizy re\u017cimu maoistowskiego. Tu powiem tylko, \u017ce ka\u017cdy, kto chce zby\u0107 machni\u0119ciem r\u0119ki kwesti\u0119 gwa\u0142cenia praw cz\u0142owieka w Chinach, nie poruszywszy tego tematu, jest albo pozbawiony odpowiedzialno\u015bci, albo sumienia.<\/p>\n<p>W 1959 roku Zhou Enlai stwierdzi\u0142 dalekowzrocznie, \u017ce \u201etera\u017aniejszo\u015b\u0107 Zwi\u0105zku Radzieckiego jest przysz\u0142o\u015bci\u0105 Chin\u201d. W przysz\u0142o\u015bci Chiny wydadz\u0105 wi\u0119c swego So\u0142\u017cenicyna, kt\u00f3ry przedstawi nam pe\u0142n\u0105 dokumentacj\u0119 maoizmu realnego, ukazuj\u0105c, co faktycznie oznacza\u0142 on dla milion\u00f3w ludzi. Zauwa\u017cmy jednak, i\u017c najbardziej zdumiewaj\u0105ce we wp\u0142ywie So\u0142\u017cenicyna na opini\u0119 publiczn\u0105 na Zachodzie jest to, \u017ce przyj\u0119li\u015bmy jego prace jako objawienie. Oczywi\u015bcie, zdumiewa skala i precyzja, z jak\u0105 skatalogowa\u0142 zbrodnie \u2013 w gruncie rzeczy nie powiedzia\u0142 nam jednak nic nowego. Wiedza o sowieckiej rzeczywisto\u015bci by\u0142a przecie\u017c dost\u0119pna od ponad czterdziestu lat, i to wiedza z pierwszej r\u0119ki \u2013 Borisa Souvarine, Victora Serge, Antona Ciliga i wielu, wielu innych. Praktycznie nikt o nich nie s\u0142ysza\u0142, bo nikt nie chcia\u0142 s\u0142ysze\u0107. Bo by\u0142o to niewygodne. Nie w por\u0119. We wst\u0119pie (z 1977 roku) do eseju o Stalinie, opublikowanego po raz pierwszy w roku 1935, Souvarine wspomina niewiarygodne trudno\u015bci, jakich nastr\u0119czy\u0142o znalezienie zachodniego wydawcy dla tej ksi\u0105\u017ceczki. Elity intelektualne usi\u0142owa\u0142y zablokowa\u0107 publikacj\u0119. \u201eTo tylko niepotrzebnie pogorszy nasze stosunki z Moskw\u0105\u201d. Jedynie Malraux, w\u0105tpliwy bohater lewicuj\u0105cej inteligencji, mia\u0142 odwag\u0119 i cynizm powiedzie\u0107 wprost w prywatnej rozmowie: \u201eSouvarine, wierz\u0119, \u017ce ty i twoi przyjaciele macie racj\u0119. Jednak na tym etapie nie mo\u017cecie liczy\u0107 na moj\u0105 pomoc. B\u0119d\u0119 z wami, jak b\u0119dziecie g\u00f3r\u0105 (<em>Je serai avec vous quand vous serez les plus forts!<\/em>)\u201d. Ile\u017c razy i w ilu wariantach przysz\u0142o nam s\u0142ucha\u0107 tego zdania!<\/p>\n<p>Je\u015bli idzie o Chiny, nie zliczy\u0142bym koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy przychodzili wyrazi\u0107 prywatne poparcie i sympati\u0119 (i to byli ci najodwa\u017cniejsi!), przepraszaj\u0105c, \u017ce nie mog\u0105 zaj\u0105\u0107 takiego stanowiska publicznie: \u201eMusi pan zrozumie\u0107 moj\u0105 sytuacj\u0119&#8230; moje zobowi\u0105zania zawodowe&#8230; musz\u0119 mie\u0107 otwarty kana\u0142 komunikacyjny w chi\u0144skiej ambasadzie&#8230; wkr\u00f3tce jad\u0119 z misj\u0105 do Pekinu&#8230;\u201d.<\/p>\n<p>Zajmijmy si\u0119 teraz r\u00f3\u017cnymi metodami, jakimi pos\u0142ugiwano si\u0119 na Zachodzie, by zepchn\u0105\u0107 na margines kwesti\u0119 praw cz\u0142owieka w Chinach. O pierwszej drodze ucieczki ju\u017c m\u00f3wi\u0142em. \u201eNie wiemy tego na pewno, brakuje nam dok\u0142adnych informacji\u201d. Prawda jest taka, \u017ce mamy do dyspozycji tyle dokument\u00f3w, ksi\u0105\u017cek i relacji, by da\u0107 prac\u0119 ca\u0142ym instytutom badawczym na d\u0142ugie lata. Oczywi\u015bcie z czasem pojawi si\u0119 jeszcze wi\u0119cej materia\u0142\u00f3w. Niemniej kiedy chi\u0144scy So\u0142\u017cenicyni zaczn\u0105 metodycznie obna\u017ca\u0107 maoizm, ka\u017cdy kto zakrzyknie \u201eM\u00f3j Bo\u017ce, gdyby\u015bmy tylko wiedzieli!\u201d, b\u0119dzie hipokryt\u0105 i k\u0142amc\u0105. Znamy ju\u017c zarys og\u00f3lny \u2013 nie b\u0119dzie przeto \u017cadnych objawie\u0144, ale tylko szczeg\u00f3\u0142y. Najistotniejsze informacje s\u0105 dost\u0119pne praktycznie od chwili powo\u0142ania tego re\u017cimu i ka\u017cdy, kto cho\u0107 troch\u0119 interesuje si\u0119 Chinami, jest tego \u015bwiadom. To prawda, \u017ce w por\u00f3wnaniu z sowietami dokument\u00f3w tych jest mniej. Nie znaczy to jednak (jak ma czelno\u015b\u0107 twierdzi\u0107 wielu specjalist\u00f3w), \u017ce sytuacja w Chinach jest wzgl\u0119dnie lepsza \u2013 przeciwnie: znaczy to, \u017ce jest znacznie gorsza. Czy za czas\u00f3w Stalina jakiemu\u015b dysydentowi uda\u0142o si\u0119 spotka\u0107 z zachodnim dyplomat\u0105 lub przemyci\u0107 na Zach\u00f3d r\u0119kopisy? Ta analogia jest niestety bardzo na miejscu, gdy\u017c Chiny zawsze deklarowa\u0142y i nadal deklaruj\u0105 wierno\u015b\u0107 pami\u0119ci Stalina i zasadom stalinizmu. Je\u017celi Pekin ma o co\u015b pretensje wobec Moskwy, to w\u0142a\u015bnie o zdrad\u0119 tego dziedzictwa.<\/p>\n<p>Druga linia ucieczki (najbardziej chyba obrzydliwa) polega na smutnym stwierdzeniu: \u201eTak, wiemy o tym. Dochodzi\u0142o do wielu nieprawid\u0142owo\u015bci, kt\u00f3re mo\u017ce kto\u015b nawet nazwa\u0107 zbrodniami. Ale to ju\u017c przesz\u0142o\u015b\u0107 \u2013 przesz\u0142o\u015b\u0107, kt\u00f3rej winna jest pod\u0142a banda czworga\u201d. T\u0119 now\u0105 nut\u0119 ci\u0105gn\u0105 dzi\u015b zgodnym ch\u00f3rem stronnicy, piewcy i akwizytorzy maoizmu, ci komisarze od propagandy, kt\u00f3rzy przed paru laty prawili nam, \u017ce pod o\u015bwieconymi rz\u0105dami bandy czworga Chiny staj\u0105 si\u0119 rajem na Ziemi. Udaj\u0105c szok i oburzenie, opowiadaj\u0105 nam dzi\u015b przera\u017caj\u0105ce historie. Jakby\u015bmy ich nie znali. A to te same fakty, o kt\u00f3rych m\u00f3wimy od lat \u2013 tyle \u017ce wtedy by\u0142y \u201eantychi\u0144sk\u0105 propagand\u0105\u201d albo \u201ek\u0142amstwami CIA\u201d.<\/p>\n<p>Upadek bandy czworga, cho\u0107 oczywi\u015bcie wa\u017cny, by\u0142 przecie\u017c tylko epizodem walki o w\u0142adz\u0119 w \u0142onie systemu i wcale go nie naruszy\u0142. Nie ma \u017cadnego zwi\u0105zku z prawami cz\u0142owieka. Gwa\u0142cenie owych praw, represje polityczne i intelektualne, masowe aresztowania, dora\u017ane egzekucje, prze\u015bladowanie dysydent\u00f3w \u2013 wszystko to zacz\u0119\u0142o si\u0119 na dwadzie\u015bcia lat przed przej\u0119ciem w\u0142adzy przez band\u0119 czworga i trwa nadal po jej odsuni\u0119ciu. Polityka i metody jej realizowania nie zmieni\u0142y si\u0119 na jot\u0119; co wi\u0119cej, prowadz\u0105 j\u0105 ci sami ludzie \u2013 ludzie, kt\u00f3rych nie zmia\u017cd\u017cy\u0142y wzloty i upadki rz\u0105dz\u0105cych klik. J\u0119zyk krytyki bandy czworga i metody jej zwalczania s\u0105 prost\u0105 kontynuacj\u0105 j\u0119zyka i metod samej bandy. Nie przedstawiono \u017cadnej krytyki ani analizy politycznej, nie postawiono najwa\u017cniejszych pyta\u0144 (Sk\u0105d wzi\u0119\u0142a si\u0119 w\u0142adza bandy czworga? Jaki re\u017cim pozwala na przej\u0119cie najwy\u017cszej w\u0142adzy przez takich ludzi? Jakie reformy trzeba przeprowadzi\u0107, by zapobiec powt\u00f3rzeniu si\u0119 takiej sytuacji?). Dalekowzroczne, odwa\u017cne jednostki \u2013 takie jak Wang Xizhe czy Wei Jingsheng \u2013 kt\u00f3re o\u015bmieli\u0142y si\u0119 porusza\u0107 podobne kwestie, natychmiast uciszono i wtr\u0105cono w otch\u0142a\u0144 chi\u0144skiego gu\u0142agu.<\/p>\n<p>\u017ba\u0142osne wysi\u0142ki reformator\u00f3w po \u015bmierci Mao dowiod\u0142y, \u017ce maoizm jest integraln\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 re\u017cimu. Los chi\u0144skich maoist\u00f3w przypomina przej\u015bcia afryka\u0144skich ludo\u017cerc\u00f3w, o kt\u00f3rych opowiada Alexandre Vialette: \u201eW naszym kraju nie ma ju\u017c kanibali, poniewa\u017c nowe w\u0142adze w\u0142a\u015bnie zjad\u0142y ostatniego\u201d.<\/p>\n<p>Trzecia droga ucieczki: \u201ePrzyznajemy: w Chinach mo\u017ce dochodzi\u0107 do powa\u017cnych narusze\u0144 praw cz\u0142owieka. Ale pierwszym prawem jest prawo do prze\u017cycia, do wolno\u015bci od g\u0142odu. W tak trudnych warunkach, jak chi\u0144skie, naruszanie praw cz\u0142owieka podyktowane jest konieczno\u015bci\u0105\u201d.<\/p>\n<p>Czy kto\u015b umie wyja\u015bni\u0107 relacj\u0119 przyczynow\u0105 mi\u0119dzy gwa\u0142ceniem praw cz\u0142owieka a zdolno\u015bci\u0105 do wy\u017cywienia narodu? Mo\u017cna chyba oczekiwa\u0107, \u017ce po dwudziestu pi\u0119ciu latach pokoju i jedno\u015bci, po dwudziestu pi\u0119ciu latach bez wojen domowych, wyzysku kolonialnego i agresji zewn\u0119trznej, Republika Ludowa \u2013 czy jakikolwiek inny rz\u0105d \u2013 b\u0119dzie w stanie cho\u0107by nape\u0142ni\u0107 \u017co\u0142\u0105dki swoim obywatelom. Nie ustawiamy, jak s\u0105dz\u0119, poprzeczki zbyt wysoko. Tak sprzyjaj\u0105cych okoliczno\u015bci \u2013 kt\u00f3rych Chiny nie zawdzi\u0119czaj\u0105 bynajmniej li tylko komunistom \u2013 nie by\u0142o w tym kraju od ponad stu lat. Ju\u017c tylko ten czynnik przekre\u015bla wszelkie pr\u00f3by sensownego por\u00f3wnywania dokona\u0144 komunist\u00f3w z poprzednimi rz\u0105dami. Co wi\u0119cej, do jakiego stopnia Chiny Ludowe s\u0105 w stanie \u017cywi\u0107 swoich obywateli? W przem\u00f3wieniu z 18 marca 1978 roku Deng Xiaoping przyzna\u0142 si\u0119 do zacofania i ca\u0142kowitej kl\u0119ski gospodarki ChRL. Po niemal trzydziestu latach rz\u0105d\u00f3w komunistycznych \u201esetki milion\u00f3w ludzi po\u015bwi\u0119caj\u0105 ca\u0142y sw\u00f3j czas produkowaniu \u017cywno\u015bci (&#8230;) Nadal nie uda\u0142o si\u0119 nam rozwi\u0105za\u0107 problemu ziarna (&#8230;) nasz przemys\u0142 jest op\u00f3\u017aniony o dziesi\u0119\u0107, dwadzie\u015bcia lat\u201d.<\/p>\n<p>Je\u015bli idzie o produkcj\u0119 \u017cywno\u015bci na g\u0142ow\u0119 mieszka\u0144ca, Republice Ludowej do tej pory nie uda\u0142o si\u0119 poprawi\u0107 wynik\u00f3w uzyskiwanych przed ponad czterdziestu laty, pod rz\u0105dami Kuomintangu! Nie by\u0142o prze\u0142omu w gospodarce. Chiny nadal stoj\u0105 na kraw\u0119dzi przepa\u015bci. Nieurodzaj lub kl\u0119ska \u017cywio\u0142owa wci\u0105\u017c mo\u017ce doprowadzi\u0107 do g\u0142odu.<\/p>\n<p>Co wi\u0119cej, najwi\u0119ksze katastrofy, jakie spad\u0142y na Chiny w ostatnich dekadach, wstrzymuj\u0105c ich rozw\u00f3j, zawdzi\u0119czamy samemu Mao i totalitarnemu charakterowi re\u017cimu, kt\u00f3ry uniemo\u017cliwia racjonaln\u0105 debat\u0119, zdrow\u0105 krytyk\u0119 i realistyczn\u0105 ocen\u0119 sytuacji. Wspomnijmy tylko o dw\u00f3ch najbardziej znanych przyk\u0142adach. \u201eWielki skok\u201d, kt\u00f3ry uroi\u0142 sobie Mao i narzuci\u0142 ca\u0142emu krajowi, doprowadzi\u0142 do katastrofalnego g\u0142odu (najwybitniejszy ekspert, Laszlo Ladany szacuje liczb\u0119 ofiar w latach 1959-62 na pi\u0119\u0107dziesi\u0105t milion\u00f3w). W\u0142adze lokalne fa\u0142szowa\u0142y statystyki produkcji, by przypadkiem nie narazi\u0107 na szwank mitu o nieomylno\u015bci najwy\u017cszego przyw\u00f3dcy; ukrywanie rozmiar\u00f3w tragedii uniemo\u017cliwi\u0142o szybkie zastosowanie \u015brodk\u00f3w zaradczych, dramatycznie pogarszaj\u0105c sytuacj\u0119. Na pocz\u0105tku lat 50. profesor Ma Yinchu, najwybitniejszy chi\u0144ski ekonomista i demograf, stwierdzi\u0142, kieruj\u0105c si\u0119 zdrowym rozs\u0105dkiem, \u017ce trzeba ograniczy\u0107 wzrost populacji i zatrzyma\u0107 eksplozj\u0119 demograficzn\u0105. Mao, wyznawca prymitywnych ch\u0142opskich pogl\u0105d\u00f3w, by\u0142 jednak zdania, \u017ce \u201eim wi\u0119cej Chi\u0144czyk\u00f3w, tym lepiej\u201d. Uczony trafi\u0142 za kraty, a do debaty na ten temat nie wracano przez ca\u0142e lata, marnuj\u0105c drogocenny czas. (Ma Yinchu musia\u0142 czeka\u0107 na rehabilitacj\u0119 \u2013 innymi s\u0142owy, na \u015bmier\u0107 Mao \u2013 przez dwadzie\u015bcia lat.)<\/p>\n<p>Podobne przyk\u0142ady mo\u017cna mno\u017cy\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. W systemie totalitarnym zdrowy rozs\u0105dek zawsze przegrywa w zderzeniu z dogmatem \u2013 ogromnym kosztem dla kraju i ludzi. Szkody wywo\u0142ane arbitralnymi decyzjami, kt\u00f3rym nie towarzyszy \u017cadna konstruktywna debata czy krytyka, niemal nieuchronnie przewy\u017cszaj\u0105 ewentualne korzy\u015bci z monolitycznej dyscypliny systemu. Totalitaryzm nie jest drastycznym lekarstwem, kt\u00f3rego aplikowanie mo\u017cna usprawiedliwia\u0107 krytyczn\u0105 sytuacj\u0105 \u2013 przeciwnie, wydaje si\u0119 ekstrawaganckim luksusem, na jaki nie mo\u017ce pozwoli\u0107 sobie \u017caden ubogi kraj.<\/p>\n<p>Czwarta linia ucieczki to liczne warianty na jeden temat: \u201eChiny s\u0105 inne\u201d.<\/p>\n<p>Wariant pierwszy brzmi tak: \u201ePrawa cz\u0142owieka s\u0105 wytworem Zachodu i jako takie nie maj\u0105 zastosowania w kontek\u015bcie Chin\u201d. Logika tej my\u015bli, aczkolwiek rzadko wyra\u017ca si\u0119 j\u0105 z podobn\u0105 otwarto\u015bci\u0105, sprowadza si\u0119 do stwierdzenia: \u201ePrawa cz\u0142owieka to jeden z tych luksus\u00f3w, kt\u00f3re przys\u0142uguj\u0105 tylko bogatemu, rozwini\u0119temu Zachodowi. Jak mo\u017cna rozci\u0105ga\u0107 takie przywileje na egzotycznych aborygen\u00f3w czy cho\u0107by zak\u0142ada\u0107, \u017ce b\u0119d\u0105 oni nimi zainteresowani?\u201d. Sformu\u0142ujmy to wi\u0119c jeszcze pro\u015bciej: \u201ePrawa cz\u0142owieka nie przys\u0142uguj\u0105 Chi\u0144czykom, bo Chi\u0144czycy nie s\u0105 lud\u017ami\u201d. S\u0142ysz\u0105c podobn\u0105 tez\u0119, z regu\u0142y nie fatygujemy si\u0119 nawet jej obalaniem. I s\u0142usznie. Niemniej przypomn\u0119 tu, \u017ce prawa cz\u0142owieka nie s\u0105 poj\u0119ciem nowym we wsp\u00f3\u0142czesnej historii Chin. Niemal sto lat temu jeden z najwybitniejszych my\u015blicieli i reformator\u00f3w Kang Youwei (1858-1927) uczyni\u0142 z nich fundament swojej my\u015bli politycznej. W latach pierwszej Republiki ruch praw cz\u0142owieka by\u0142 wyrazem protestu przeciwko \u201ebia\u0142emu terrorowi\u201d kuomintangu. W 1932 roku powo\u0142ano s\u0142ynn\u0105 Chi\u0144sk\u0105 Lig\u0119 Praw Obywatelskich, do kt\u00f3rej przyst\u0105pi\u0142a intelektualna elita epoki z Cai Yuanpei, Song Qinglingiem i Lu Xunem na czele. Mia\u0142a ona swoich m\u0119czennik\u00f3w \u2013 na przyk\u0142ad zamordowanego w 1933 roku Yang Quana. Niemniej historia praw cz\u0142owieka w Chinach jest dyscyplin\u0105 akademick\u0105. Problem, pal\u0105cy problem, stanowi sytuacja obecna. Cudzoziemcy, kt\u00f3rzy pozwalaj\u0105 sobie twierdzi\u0107, \u017ce \u201eChi\u0144czycy nie s\u0105 zainteresowani prawami cz\u0142owieka\u201d, musz\u0105 by\u0107 \u015blepi i g\u0142usi. Wystarczy ws\u0142ucha\u0107 si\u0119 w ich krzyk ze \u015aciany Demokracji. By\u0142 tak g\u0142o\u015bny, \u017ce us\u0142ysza\u0142y go nawet oficjalne media.<\/p>\n<p>Wariant drugi: \u201eMusimy uzna\u0107 prawo Chin do odmienno\u015bci\u201d. A\u017c prosi si\u0119 o logiczn\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119 tym tropem. Gdyby Hitler nie wpad\u0142 na pomys\u0142 najechania s\u0105siednich pa\u0144stw i zadowoli\u0142 si\u0119 wyrzynaniem \u201ew\u0142asnych\u201d \u017byd\u00f3w, kto\u015b pewnie by orzek\u0142: \u201eMordowanie \u017byd\u00f3w musi by\u0107 niemieckim obyczajem. Nie powinni\u015bmy go ocenia\u0107, lecz sk\u0142oni\u0107 g\u0142ow\u0119 przed prawem Niemc\u00f3w do odmienno\u015bci\u201d.<\/p>\n<p>Wariant trzeci: \u201eW Chinach zawsze panowa\u0142y despotyczne re\u017cimy, nie ma wi\u0119c szczeg\u00f3lnych powod\u00f3w, by oburza\u0107 si\u0119 akurat na ten\u201d. Takie rozumowanie jest fa\u0142szywe po dwakro\u0107. Po pierwsze, tradycyjne rz\u0105dy chi\u0144skie by\u0142y znacznie mniej despotyczne ni\u017c maoizm. Po drugie, nawet gdyby by\u0142o inaczej, nawet gdyby ich tyrania dor\u00f3wnywa\u0142a maoizmowi czy wr\u0119cz bi\u0142a go na g\u0142ow\u0119 \u2013 pytam, co z tego? W\u0142a\u015bciwie nie ma tu o czym dyskutowa\u0107 \u2013 od kiedy to stare zbrodnie usprawiedliwiaj\u0105 nowe? Wr\u00f3\u0107my zatem do argumentu pierwszego. W dobie najwi\u0119kszej \u015bwietno\u015bci cywilizacji chi\u0144skiej, w czasach Tang\u00f3w czy P\u00f3\u0142nocnych Song\u00f3w, polityczne wyrafinowanie i o\u015bwiecenie w\u0142adzy nie mia\u0142y sobie r\u00f3wnych na ca\u0142ym \u015bwiecie. A\u017c do czas\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnych. Bywa\u0142y te\u017c okresy gorsze. Niekt\u00f3re dynastie (Qing lub Ming) pr\u00f3bowa\u0142y nawet budowa\u0107 co\u015b na kszta\u0142t totalitaryzmu. Niemniej uniemo\u017cliwia\u0142y to problemy techniczne \u2013 prawdziwy totalitaryzm musia\u0142 poczeka\u0107 na wsparcie dwudziestowiecznych wynalazk\u00f3w. Politycy dynastii Ming byli okrutni i budzili groz\u0119, niemniej na stosunkowo ma\u0142\u0105 skal\u0119. Dotyczy\u0142o to tylko ludzi, kt\u00f3rzy anga\u017cowali si\u0119 w polityk\u0119, lub mieli bezpo\u015bredni kontakt z organami rz\u0105du. W po\u0142owie XVI wieku w administracji pa\u0144stwowej pracowa\u0142o dziesi\u0119\u0107, pi\u0119tna\u015bcie tysi\u0119cy urz\u0119dnik\u00f3w cywilnych; populacja Chin liczy\u0142a w\u00f3wczas 150 milion\u00f3w. Urz\u0119dnicy ci mieszkali niemal wy\u0142\u0105cznie w miastach, a wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludno\u015bci \u2013 na wsi. Ogromne odleg\u0142o\u015bci i brak komunikacji strzeg\u0142y autonomii lwiej cz\u0119\u015bci wiejskich spo\u0142eczno\u015bci. Jedynym administracyjnym wtr\u0119tem w \u017cycie wie\u015bniaka by\u0142y podatki. P\u0142ac\u0105c je, kupowano sobie praktycznie wolno\u015b\u0107 od rz\u0105du. Przyt\u0142aczaj\u0105ca wi\u0119kszo\u015b\u0107 Chi\u0144czyk\u00f3w mog\u0142a przej\u015b\u0107 przez \u017cycie, nie widz\u0105c na oczy nawet jednego przedstawiciela dworu cesarskiego. Bezprawie ostatniej dynastii, Qing, kt\u00f3ra w\u0142ada\u0142a Chinami przez niemal trzy stulecia, by\u0142o niczym w por\u00f3wnaniu z rz\u0105dami maoist\u00f3w. Autorytarni Qingowie mieli kodeks karny, kt\u00f3ry m\u00f3wi\u0142 wyra\u017anie, jaki urz\u0119dnik mo\u017ce dokona\u0107 aresztowania, jakie zbrodnie karze si\u0119 \u015bmierci\u0105 itd. Chiny Ludowe przez trzydzie\u015bci lat funkcjonowa\u0142y natomiast w prawnej pr\u00f3\u017cni, kt\u00f3ra sprawi\u0142a \u2013 jak czytamy dzi\u015b w chi\u0144skich gazetach \u2013 \u017ce lokalni kacykowie kierowali si\u0119 wy\u0142\u0105cznie swoim widzimisi\u0119 i zak\u0142adali prywatne wi\u0119zienia, gdzie z upodobaniem torturowali i mordowali swoich przeciwnik\u00f3w politycznych.<\/p>\n<p>Wariant czwarty: \u201ePoszanowanie jednostki jest specyficzn\u0105 cech\u0105 Zachodu\u201d. \u201eW Chinach \u2013 cytuj\u0119 tu znanego ameryka\u0144skiego biurokrat\u0119 \u2013 zupe\u0142nie naturalnie akceptuje si\u0119 star\u0105 konfucja\u0144sk\u0105 tradycj\u0119, podporz\u0105dkowuj\u0105c\u0105 wolno\u015b\u0107 jednostki zobowi\u0105zaniom zbiorowym\u201d. Innymi s\u0142owy, chi\u0144scy dysydenci, kt\u00f3rzy trafiaj\u0105 do wi\u0119zie\u0144 albo id\u0105 pod top\u00f3r za g\u0142oszenie politycznych \u201eherezji\u201d, oraz miliony ludzi, kt\u00f3rych pop\u0119dzono do oboz\u00f3w pracy lub uznano za wrog\u00f3w klasowych (etykietka, przypomnijmy, dziedziczna), raz na zawsze skazuj\u0105c (wraz z potomstwem) na status podklasy \u2013 s\u0105 z pewno\u015bci\u0105, jako dobrzy Chi\u0144czycy, mi\u0142uj\u0105cy tradycj\u0119 \u201epodporz\u0105dkowuj\u0105c\u0105 wolno\u015b\u0107 jednostki zobowi\u0105zaniom zbiorowym\u201d, zachwyceni swoim losem. A je\u015bli nie czuj\u0105 si\u0119 szcz\u0119\u015bliwi \u2013 jak sto tysi\u0119cy demonstrant\u00f3w, kt\u00f3rzy o\u015bmielili si\u0119 okaza\u0107 partii sw\u00f3j gniew 5 kwietnia 1976 roku w Pekinie, lub t\u0142umy zbieraj\u0105ce si\u0119 dwa lata p\u00f3\u017aniej wok\u00f3\u0142 \u201e\u015aciany Demokracji\u201d \u2013 to znaczy, \u017ce musz\u0105 by\u0107 antychi\u0144scy, a wi\u0119c nie zas\u0142uguj\u0105 na nasz\u0105 uwag\u0119!<\/p>\n<p>We wszystkich tych wariantach kluczowym poj\u0119ciem jest \u201eodmienno\u015b\u0107\u201d. Czy przyczyn\u0105 znacznie w ko\u0144cu wi\u0119kszej sympatii Zachodu dla rosyjskich dysydent\u00f3w s\u0105 ich europejskie rysy? Czy\u017cby Chi\u0144czycy byli \u201einni\u201d? Kiedy sympatycy maoizmu podnosz\u0105 podobne argumenty, trudno nie s\u0142ysze\u0107 w nich starej, rasistowskiej nuty kolonializmu. Wtedy te\u017c m\u00f3wi\u0142o si\u0119 w Europie o \u201eodmienno\u015bci\u201d Chi\u0144czyk\u00f3w, tyle \u017ce usprawiedliwiano w ten spos\u00f3b wyzysk \u201etubylc\u00f3w\u201d. Chi\u0144czyk by\u0142 inny nawet fizjologicznie: nie czu\u0142 g\u0142odu i zimna, jak przedstawiciele Zachodu, mo\u017cna go by\u0142o spokojnie kopa\u0107 i g\u0142odzi\u0107. Mrowiem \u017c\u00f3\u0142tych kulis\u00f3w przejmowali si\u0119 tylko naiwni, mimozowaci sentymentali\u015bci. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 argument\u00f3w na rzecz przymkni\u0119cia oka na prawa cz\u0142owieka w Chinach wyrasta z tej samej mentalno\u015bci.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, istniej\u0105 r\u00f3\u017cnice kulturowe \u2013 to tautologia, gdy\u017c \u201er\u00f3\u017cnica\u201d jest istot\u0105 kultury. Je\u015bli jednak wywodzi si\u0119 z nich argumenty, maj\u0105ce \u015bwiadczy\u0107 o tym, \u017ce prawa cz\u0142owieka przys\u0142uguj\u0105 tylko niekt\u00f3rym narodom, zaprzecza si\u0119 uniwersalnemu, powszechnemu charakterowi ludzkiej natury. A taka postawa oznacza przyzwolenie na koszmarne, ale i logiczne rozumowanie, kt\u00f3re \u2013 jak mogli\u015bmy si\u0119 przekona\u0107 w naszym stuleciu \u2013 wiedzie prosto do barbarzy\u0144stwa kom\u00f3r gazowych.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Esej ten opublikowano po raz pierwszy w 1978 roku. Odnosi\u0142 si\u0119 przede wszystkim do do\u015bwiadcze\u0144 i wra\u017ce\u0144 z epoki maoistowskiej. Czy straci\u0142 na aktualno\u015bci? Cz\u0119sto wypowiada\u0142em si\u0119 sceptycznie na temat zdolno\u015bci systemu komunistycznego do modyfikowania swojej natury. Mam nadziej\u0119, \u017ce ewolucja polityczna dowiedzie, i\u017c by\u0142em w b\u0142\u0119dzie. Niczego bardziej nie pragn\u0119. Obawiam si\u0119 jednak, \u017ce pesymizm wi\u0119kszo\u015bci Chi\u0144czyk\u00f3w jest najzupe\u0142niej uzasadniony. Czego mo\u017cemy spodziewa\u0107 si\u0119 po re\u017cimie, kt\u00f3ry na ka\u017cdym kroku powtarza, \u017ce dochowa wierno\u015bci przewodniej \u201emy\u015bli Mao <span lang=\"en-US\">Zedonga\u201d? <\/span><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>Simon Leys (w\u0142a\u015bciwie Pierre Ryckmans; 1935-2014) by\u0142 wybitnym belgijskim sinologiem, pisarzem, t\u0142umaczem, historykiem sztuki i krytykiem literackim<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co o tym wiemy w wolnych krajach Zachodu? Informacje przynosz\u0105 codzienne gazety. Jeste\u015bmy o wszystkim informowani. Nie wiemy nic. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Saul Bellow, Do Jerozolimy i z powrotem &nbsp; Wok\u00f3\u0142 kwestii praw cz\u0142owieka w Chinach utworzy\u0142a si\u0119 zdumiewaj\u0105ca koalicja \u201eekspert\u00f3w od spraw chi\u0144skich\u201d. Weszli do niej emerytowani koloniali\u015bci i imperiali\u015bci, maoistyczne wyrostki z b\u0142yskiem w oku, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3038,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,10],"tags":[51,26,58],"class_list":["post-3036","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-teksty","category-z-perspektywy-swiata","tag-chiny","tag-polityka","tag-swiat"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3036","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=3036"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3036\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10308,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3036\/revisions\/10308"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/3038"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=3036"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=3036"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=3036"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}