{"id":3667,"date":"2016-11-17T06:21:38","date_gmt":"2016-11-17T05:21:38","guid":{"rendered":"http:\/\/www.hfhrpol.waw.pl\/tybet\/?p=3667"},"modified":"2016-11-17T09:29:23","modified_gmt":"2016-11-17T08:29:23","slug":"oser-ukryta-przeszlosc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/?p=3667","title":{"rendered":"Oser: Ukryta przesz\u0142o\u015b\u0107"},"content":{"rendered":"<p>1.<\/p>\n<p>Ukryta przesz\u0142o\u015b\u0107? Dok\u0142adnie tak. I to nie tylko jaki\u015b fragment, ale ca\u0142a historia. Historia Tybetu. Zw\u0142aszcza pewna dekada, kt\u00f3r\u0105 zatuszowano niemal ca\u0142kowicie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ilekro\u0107 o tym my\u015bl\u0119, pojawia si\u0119 natr\u0119tny obraz gigantycznej r\u0119ki, kt\u00f3ra ukazuje si\u0119 nad moj\u0105 g\u0142ow\u0105, przes\u0142aniaj\u0105c niebo. Czyja to r\u0119ka? I dlaczego co\u015b przede mn\u0105 ukrywa?<\/p>\n<p>Gdzie niebo, tam jest i ziemia. Jak w chi\u0144skim idiomie \u2013 pierwsze do zamazania, druga do zakrycia, co w \u017cadnym razie nie dzieje si\u0119 samo i nieodmiennie stanowi skutek dzia\u0142ania si\u0142 zewn\u0119trznych.<\/p>\n<p>Ale czy\u017c czynnik bierny i aktywny nie stanowi\u0105 ca\u0142o\u015bci, jak dawca i biorca? Je\u015bli splun\u0119 pod wiatr, \u015blina wyl\u0105duje na mojej twarzy. Por\u00f3wnanie to nie jest trafne, nie uwzgl\u0119dnia bowiem elementu spisku. \u201eUkrywanie\u201d to nie proces naturalny, zawiera w sobie zamiar i cel.<\/p>\n<p>Zatem, kto ukrywa? Kto? Pytam \u2013 kto?<\/p>\n<p>2.<\/p>\n<p>W czasie rewolucji kulturalnej <a href=\"http:\/\/www.hfhrpol.waw.pl\/tybet\/?p=2813\" target=\"_blank\">m\u00f3j ociec zrobi\u0142 ponad trzysta zdj\u0119\u0107<\/a>. Wiele obraz\u00f3w szokuje brutalno\u015bci\u0105. Na jednym szalej\u0105cy ogie\u0144 zmienia w popi\u00f3\u0142 karty tysi\u0119cy buddyjskich ksi\u0105g. Cz\u0119sto zapewne bardzo starych, bezcennych. Z fotografii nie wynika, kto pod\u0142o\u017cy\u0142 ogie\u0144 i kto otacza stos, niemniej na twarzach gapi\u00f3w maluje si\u0119 ekscytacja. Znamy te same drelichy i grymasy z tysi\u0119cy innych zdj\u0119\u0107 robionych wtedy w ca\u0142ych Chinach, lecz fasady w tle przypominaj\u0105, \u017ce jeste\u015bmy w Tybecie: na Sungcio Ra\u0142a w Lhasie, miejscu buddyjskich recytacji przy \u015bwi\u0105tyni D\u017cokhang.<\/p>\n<p>Co da\u0142o si\u0119 ukra\u015b\u0107, zabrali, co da\u0142o si\u0119 rozbi\u0107, zniszczyli, co da\u0142o si\u0119 spali\u0107, sp\u0142on\u0119\u0142o. Ale \u201eczterech prze\u017cytk\u00f3w\u201d by\u0142o u nas po prostu za du\u017co na rozbijanie i palenie. Wywalano je wi\u0119c prosto na ulic\u0119 albo wrzucano do szamba. \u201ePami\u0119tam, \u017ce kiedy ci\u0119 urodzi\u0142am \u2013 opowiada\u0142a mi matka \u2013 i pierwszy raz wysz\u0142am z domu po po\u0142ogu, stan\u0119\u0142am jak wryta. Od koszar przy rezydencji Jabszi Langdun po dworzec autobusowy Lubu wszystkie ulice by\u0142y us\u0142ane buddyjskimi ksi\u0119gami. Nie wiem, sk\u0105d je skradziono. Zapewne z okolicznych \u015bwi\u0105ty\u0144 i likwidowanych klasztor\u00f3w. Papieru by\u0142o wi\u0119cej ni\u017c opad\u0142ych li\u015bci i dziwnie szele\u015bci\u0142 pod stopami. Ba\u0142am si\u0119, czuj\u0105c, \u017ce deptanie \u015bwi\u0119tych pism jest zbrodni\u0105. Ale po prostu inaczej nie da\u0142o si\u0119 przej\u015b\u0107. Zastanawia\u0142am si\u0119, co komu przyjdzie z bezczeszczenia tych ksi\u0105g. Jesienny wiatr porywa\u0142 li\u015bcie i postrz\u0119pione kartki. Nigdy nie zapomn\u0119 tego widoku\u201d.<\/p>\n<p>G\u0142os mieszkaj\u0105cej dzi\u015b w Katmandu kuzynki ze strony ojca dr\u017ca\u0142, kiedy opowiada\u0142a mi, \u017ce \u201epotrzaskane buddyjskie pos\u0105gi i ksi\u0119gi wyrzucano z plecak\u00f3w na drogi. Ba\u0142am si\u0119. Ilekro\u0107 nast\u0105pi\u0142am na \u015bwi\u0119te pismo albo wizerunek, zamiera\u0142o mi serce, ale nic nie mog\u0142am zrobi\u0107. Rze\u017abionymi ok\u0142adkami manuskrypt\u00f3w przykrywano oczka wychodk\u00f3w, \u017ceby na nie sra\u0107 i szcza\u0107! <em>Kunczok sum<\/em>! Zrobili takie ubikacje w \u015bwi\u0105tyni Meru i Ramocze. Ludzie bali si\u0119 z nich korzysta\u0107, ale jeszcze wi\u0119kszy strach budzili w nich tamci\u201d.<\/p>\n<p>Na widok bestialstwa zniszcze\u0144 wielu starszych ludzi wpada\u0142o w depresj\u0119 i zaczyna\u0142o si\u0119 zastanawia\u0107, po co mieliby jeszcze \u017cy\u0107. Czy mog\u0142o by\u0107 co\u015b gorszego od tej \u015bmierci? Kiedy by\u0142am ma\u0142a, niania Acza Jesze mamrota\u0142a, potrz\u0105saj\u0105c siw\u0105 g\u0142ow\u0105: \u201eZa rewolucji kulturalnej zabili nawet Bodhisattw\u0119. Zabili, tak jest\u201d.<\/p>\n<p>3.<\/p>\n<p>Na dw\u00f3ch innych ojcowskich zdj\u0119ciach z tego samego placu przed D\u017cokhangiem pi\u0119tnuj\u0105 publicznie \u201edemony i potwory\u201d. Rej wodzi u\u015bmiechni\u0119ty chi\u0144ski aparatczyk. Lekko odchylony, wskazuj\u0105cy protekcjonalnie palcem lam\u0119, stoj\u0105cego przed stert\u0105 ksi\u0105g i buddyjskich artefakt\u00f3w.<\/p>\n<p>U\u015bmiech, kt\u00f3ry nie schodzi mu z ust na obu uj\u0119ciach, jest na tych fotografiach zupe\u0142nie osamotniony. Inni ludzie nie wygl\u0105daj\u0105 na odpr\u0119\u017conych. Na twarzach \u201ewyzwolonych niewolnik\u00f3w\u201d maluje si\u0119 napi\u0119cie, gniew i niepewno\u015b\u0107, jakby bali si\u0119 tego, co dzieje si\u0119 na ich oczach. M\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry k\u0142adzie r\u0119k\u0119 na ramieniu lamy, tybeta\u0144ski czerwonogwardzista, nie emanuje agresj\u0105. Przeciwnie, przygryza j\u0119zyk i sprawia wra\u017cenie skr\u0119powanego, mo\u017ce nawet zal\u0119knionego. Chi\u0144czyk u\u015bmiecha si\u0119 szczerze. Jak rasowy kolonialista. Jak w\u0142adca. Jak nowy przyw\u00f3dca.<\/p>\n<p>Kim jest ten cz\u0142owiek? Niekt\u00f3rzy twierdz\u0105, \u017ce to Li Fang, by\u0142y przewodnicz\u0105cy \u201eGrupy roboczej do spraw trzech doktryn\u201d i sekretarz sto\u0142ecznej dzielnicy Chengguan. Pono\u0107 by\u0142 nie tylko w\u0142adczy, ale i chciwy. Kiedy go odwo\u0142ano, wy\u0142adowa\u0142 samoch\u00f3d skarbami naszej kultury, ale mia\u0142 wypadek i znale\u017ali go ci\u0119\u017cko rannego obok sterty skradzionych przedmiot\u00f3w. Tylko czy Chi\u0144czyk ze zdj\u0119cia jest <em>gja\u0142u<\/em>, \u201ebrodatym sekretarzem\u201d ze s\u0142ynnymi bokobrodami? Nawet je\u015bli nie, zapami\u0119tajmy ten u\u015bmiech, symbol buty.<\/p>\n<p>Lama z papierow\u0105 czapk\u0105 oraz drewnianym w\u00f3zkiem ze \u015bwi\u0119tymi ksi\u0119gami, malowid\u0142ami i innymi przedmiotami kwalifikuj\u0105cymi si\u0119 jako \u201ecztery prze\u017cytki\u201d te\u017c jest symbolem. Jedni m\u00f3wi\u0105, \u017ce to \u201eKunjer La\u201d, stra\u017cnik o\u0142tarza D\u017co\u0142o w D\u017cokhangu, inni, \u017ce Lama Geba, jeden z czterech opat\u00f3w Drepungu, albo wa\u017cny hierarcha z Gandenu. W gruncie rzeczy m\u00f3g\u0142by to by\u0107 tak\u017ce Demo Rinpocze, kt\u00f3rego przebrano w mnisie szaty i przep\u0119dzono przez miasto, albo zakatowany przez czerwonogwardzist\u00f3w na \u015bmier\u0107 Lhacun Rinpocze. Co za r\u00f3\u017cnica?<\/p>\n<p>Ilu ze stoj\u0105cych wok\u00f3\u0142 gapi\u00f3w \u015bwi\u0119towa\u0142o \u201ewyzwolenie\u201d, a ilu dr\u017ca\u0142o ze strachu? Ilu my\u015bla\u0142o wy\u0142\u0105cznie o sobie? Nie mamy najmniejszego poj\u0119cia, wiemy przecie\u017c jedno: niewolnicy pozostaj\u0105 niewolnikami. W obliczu nowego chi\u0144skiego pana, kt\u00f3ry zmieni\u0142 \u015bwi\u0105tynny dziedziniec w trybuna\u0142 niesprawiedliwo\u015bci, oraz niewinnego cz\u0142owieka upokarzanego i dr\u0119czonego za nigdy niepope\u0142nione zbrodnie, wszyscy oni \u2013 starzy i m\u0142odzi, kobiety i m\u0119\u017cczy\u017ani \u2013 sprawiaj\u0105 wra\u017cenie uleg\u0142ych i potulnych nawet jako bierni obserwatorzy. Trudno nie zauwa\u017cy\u0107, \u017ce nie dost\u0105pili prawdziwego wyzwolenia.<\/p>\n<p>W tamtej chwili plac modlitwy utraci\u0142 dawne znaczenie religijne i dusz\u0119. Za spraw\u0105 rewolucji kulturalnej (kt\u00f3r\u0105 po tybeta\u0144sku nazwano <em>rigne sardzie<\/em>) ka\u017cda pi\u0119d\u017a ziemi, ka\u017cdy kamie\u0144 przesi\u0105k\u0142y wstydem i ha\u0144b\u0105 \u2013 znakiem rozpoznawczym ruchu, pustosz\u0105cego kraj od 1966 roku.<\/p>\n<p>4.<\/p>\n<p><span lang=\"pl-PL\">Tybeta\u0144ski \u201eBarkhor\u201d Chi\u0144czycy z regu\u0142y nazywaj\u0105 \u201eulic\u0105 o\u015bmiu rog\u00f3w\u201d, <\/span><span lang=\"pl-PL\"><em>ba jiao jie<\/em>, co wprawia w konsternacj\u0119, bo sk\u0105d tu naro\u017cniki? Powiada si\u0119, \u017ce za przyczyn\u0105 \u017co\u0142nierzy, kt\u00f3rzy podbijali Tybet w 1950 roku. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 pochodzi\u0142a z Sichuanu, a w tamtejszym dialekcie \u201ejiao\u201d wymawia si\u0119 jak \u201eguo\u201d i st\u0105d osobliwa transliteracja. Ulica nie ma i nigdy nie mia\u0142a \u017cadnych rog\u00f3w. Star\u0105 nazw\u0119 Barkhor \u2013 czy je\u015bli wolicie, jej dziwaczn\u0105 chi\u0144sk\u0105 kalk\u0119 \u2013 28 sierpnia 1966 roku zast\u0105piono rewolucyjn\u0105: \u201eZaprowadzi\u0107 nowe\u201d (od sloganu, kt\u00f3ry kaza\u0142 jeszcze \u201eZniszczy\u0107 stare\u201d i pojawi\u0142 si\u0119 na kamiennym murze niczym heroiczna mantra). Po tybeta\u0144sku brzmia\u0142o to \u201eSarcu Langczen\u201d, ale dzi\u015b Barkhor zn\u00f3w jest Barkhorem: szlakiem pielgrzym\u00f3w i wielkim targowiskiem. A tak\u017ce g\u0142\u00f3wn\u0105 atrakcj\u0105 turystyczn\u0105 oraz \u2013 za spraw\u0105 tak zwanych \u201ezamieszek\u201d przetaczaj\u0105cych si\u0119 tamt\u0119dy w 1987, 1989 i 2008 roku \u2013 \u015bwiatowym rekordzist\u0105 pod wzgl\u0119dem zag\u0119szczenia tajniak\u00f3w na metrze kwadratowym. <\/span><\/p>\n<p>\u201e<span lang=\"pl-PL\">Zaprowadzi\u0107 nowe\u201d nie jest wszak\u017ce \u0142atwo prze\u0142o\u017cy\u0107 na tybeta\u0144ski. Podobnie zreszt\u0105 jak zupe\u0142nie obc\u0105 tradycji tybeta\u0144skiej \u201erewolucj\u0119\u201d, \u201ewroga klasowego\u201d czy \u201edyktatur\u0119 proletariatu\u201d. Rewolucjoni\u015bci musieli nie\u017ale si\u0119 napoci\u0107, \u017ceby uku\u0107 odpowiedniki dla tych egzotycznych poj\u0119\u0107 i wt\u0142oczy\u0107 je w \u201estary\u201d j\u0119zyk. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 mia\u0142a ogromny problem z zapami\u0119taniem i wym\u00f3wieniem wszystkich tych neologizm\u00f3w. Czasem nawet \u017cartowano, robi\u0105c z wieprzowiny \u201ekierunek polityczny\u201d, a z wo\u0142owiny \u201epolityczn\u0105 lini\u0119\u201d. Nigdy w historii Tybetu nie wprowadzono tylu nowych poj\u0119\u0107 w tak kr\u00f3tkim czasie. Trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce ludzie szukali ratunku w mnemonicznych zabawach. <\/span><\/p>\n<p>Nie tylko Tybeta\u0144czycy musieli zmaga\u0107 si\u0119 z \u201ezaprowadzaniem nowego\u201d. Elie Wiesel opisuje, jak pewien chasydzki rabin dopytywa\u0142 uczni\u00f3w, czym jest \u201erewolucja\u201d. \u017baden nie umia\u0142 odpowiedzie\u0107, gdy\u017c nie wspomina o niej Talmud. Zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 wi\u0119c do s\u0142ynnego profesora, kt\u00f3ry najpierw zawaha\u0142 si\u0119 i spyta\u0142, czy rabin rzeczywi\u015bcie chce to wiedzie\u0107, a nast\u0119pnie zacz\u0105\u0142 wyja\u015bnia\u0107 zmiany spo\u0142eczno-ekonomiczne, kt\u00f3re wyrastaj\u0105 z proces\u00f3w dialektycznych wywo\u0142anych upolitycznieniem mas, buntuj\u0105cych si\u0119 przeciwko dekadenckiej klasie panuj\u0105cej. I tak skonsternowany rabin zosta\u0142 z co najmniej pi\u0119cioma niezrozumia\u0142ymi poj\u0119ciami zamiast jednego.<\/p>\n<p><span lang=\"pl-PL\">Zmienianie nazw zawsze by\u0142o kamieniem milowym \u201ezaprowadzania nowego\u201d. Nie tylko ulic, r\u00f3wnie\u017c sklep\u00f3w, wiosek, nawet ludzi. Matka opowiada\u0142a mi, \u017ce \u201ekazali przyjmowa\u0107 nowe imiona, poniewa\u017c obecne zalicza\u0142y si\u0119 do czterech prze\u017cytk\u00f3w i tr\u0105ci\u0142y feudalnym zabobonem. Zmienia\u0142 je urz\u0105d bezpiecze\u0144stwa po zaaprobowaniu przez odpowiedni departament. Najcz\u0119\u015bciej na Mao, Lin albo Gao. Ja wybra\u0142am Mao Weihua, ale powiedzieli mi, \u017ce to ju\u017c zaj\u0119te. To samo by\u0142o z Yu Zhen, w ko\u0144cu stan\u0119\u0142o wi\u0119c na Lin Yuzhen, od naszego marsza\u0142ka Lin Biao. Nowe imiona mia\u0142y zast\u0105pi\u0107 stare, ale u\u017cywali\u015bmy ich tylko na apelach. Niekt\u00f3rzy nie mogli ich nawet zapami\u0119ta\u0107. Moja kole\u017canka Ma\u0142a Da\u0142a zosta\u0142a zapisana jako Gao Yuanhong, lecz gdy j\u0105 wyczytywali, najcz\u0119\u015bciej nie reagowa\u0142a i krzycza\u0142a <\/span><span lang=\"pl-PL\">\u00bbjestem, jestem\u00ab, dopiero jak kto\u015b j\u0105 szturchn\u0105\u0142. Prawdziwa komedia! Ludzie naprawd\u0119 wtedy zwariowali. Wszyscy. To by\u0142o czyste wariactwo. Wystarczy\u0142o, \u017ce kto\u015b powiedzia\u0142 \u00bbparada\u00ab, a nawet w \u015brodku nocy wszyscy zaraz si\u0119 zrywali i szli wali\u0107 w b\u0119bny oraz skandowa\u0107 slogany\u201d. <\/span><\/p>\n<p>5.<\/p>\n<p>Indyjska uczona Urvashi Butalia pisze w ksi\u0105\u017cce o powstaniu Pakistanu, \u017ce na tamten podzia\u0142 trzeba patrze\u0107 nie tylko przez pryzmat \u201ehistorii\u201d, lecz r\u00f3wnie\u017c \u201epolitycznych, literackich i personalnych interpretacji, bowiem licz\u0105 si\u0119 nie same fakty, ale tak\u017ce ich pami\u0119\u0107 oraz spos\u00f3b przedstawiania\u201d. A \u017ce cz\u0119sto tonie to w mroku, musimy w niego wej\u015b\u0107 \u2013 nawet jako historycy i kronikarze.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce podczas wywiad\u00f3w z uczestnikami tamtych wydarze\u0144 zdarza\u0142o mi si\u0119 wykrzykn\u0105\u0107: \u201ePowariowali, wszyscy powariowali, jakby kto\u015b ich zaczarowa\u0142!\u201d. Moi ziomkowie wydawali si\u0119 rozpaczliwie \u017ca\u0142o\u015bni i nie szcz\u0119dzi\u0142am najci\u0119\u017cszych s\u0142\u00f3w tym, kt\u00f3rzy siali wtedy zniszczenie. Kiedy jednak zabra\u0142am si\u0119 za redagowanie notatek, ka\u017cdy wykrzyknik zmienia\u0142 si\u0119 w znak zapytania. Zacz\u0119\u0142am dostrzega\u0107 brzemi\u0119 \u017calu i l\u0119ku, kt\u00f3re odcisn\u0119\u0142o si\u0119 na umys\u0142ach tych ludzi i znajdowa\u0142o uj\u015bcie w j\u0119zyku. Jak tylko otwierali usta, zna\u0107 by\u0142o ten czas i miejsce, jakby nic nie potrafi\u0142o ich zatrze\u0107. Dla wi\u0119kszo\u015bci ten j\u0119zyk wci\u0105\u017c pozostaje obcy, toporny i groteskowy. Wydaje mi si\u0119, \u017ce gdyby u\u017cywali mowy ojc\u00f3w, rany dawno by si\u0119 zabli\u017ani\u0142y. Ale \u017ce wyuczyli si\u0119 tych s\u0142\u00f3w po chi\u0144sku, nadal bezradnie klepi\u0105 \u201ewyzwolenie\u201d, \u201ezbrojna rebelia\u201d, \u201ezniszczy\u0107 cztery prze\u017cytki\u201d, \u201edemony i potwory\u201d, \u201ekomuny ludowe\u201d i tak dalej.<\/p>\n<p>Jako pisarka pos\u0142uguj\u0105ca si\u0119 chi\u0144skim, d\u0142ugo nie chcia\u0142am grzeba\u0107 si\u0119 w tych zdj\u0119ciach i bliznach. Unika\u0142am te\u017c zagl\u0105dania do w\u0142asnych notatek. By\u0142am wyczerpana nurzaniem si\u0119 w mroku tybeta\u0144skiej rewolucji kulturalnej.<\/p>\n<p>6.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do tamtych dni, niemal wszyscy u\u017cywaj\u0105 tego samego s\u0142owa: \u201eszale\u0144stwo\u201d. Szale\u0144stwo jest zaburzeniem, ale i stanem umys\u0142u. Codzienne nat\u0119\u017cenie przemocy i gwa\u0142tu musia\u0142o szokowa\u0107. Trudno jednak podda\u0107 ten fenomen analizie. Je\u015bli oszaleje kilka os\u00f3b, mo\u017cna postawi\u0107 diagnoz\u0119 i zacz\u0105\u0107 je leczy\u0107. Co jednak zrobi\u0107, kiedy ob\u0142\u0119d dotyka jednocze\u015bnie wszystkich?<\/p>\n<p>Nic przecie\u017c nie dzieje si\u0119 bez przyczyny. Nie musimy roztrz\u0105sa\u0107 stan\u00f3w psychicznych. Do postradania zmys\u0142\u00f3w trzeba bod\u017ac\u00f3w zewn\u0119trznych. Spytajmy wi\u0119c, co zmienia ludzi w nieludzi?<\/p>\n<p>\u201eW\u0142adza\u201d? A \u015bci\u015blej: \u201ew\u0142adza absolutna\u201d? W czasie rewolucji kulturalnej, a nawet jeszcze wcze\u015bniej by\u0142a ona niebywale szczelna i wszechobecna. Nie da\u0142o si\u0119 przed ni\u0105 uciec. Przed jednoczesnym kontrolowaniem i byciem kontrolowanym, \u015bledzeniem i byciem \u015bledzonym, wype\u0142nianiem i wydawaniem rozkaz\u00f3w. W uk\u0142adzie mi\u0119dzy dwojgiem, dziesi\u0119ciorgiem i tysi\u0105cami ludzi.<\/p>\n<p>Michele Foucault pisze, \u017ce w\u0142adza tego rodzaju \u201estaje si\u0119 po\u017c\u0105dana, a przez to jeszcze straszniejsza. Wkraczanie wszechpot\u0119\u017cnego rz\u0105du w codzienne relacje wydaje si\u0119 nie tylko znajome i zno\u015bne, ale wr\u0119cz autentycznie po\u017c\u0105dane, nabieraj\u0105c jednocze\u015bnie kszta\u0142tu powszechnego przera\u017cenia. W\u0142adza, kt\u00f3r\u0105 sprawuje si\u0119 na tym poziomie codziennego \u017cycia, staje si\u0119 wszechmocnym, kapry\u015bnym \u017ar\u00f3d\u0142em wszelkiej sprawiedliwo\u015bci i obiektem ka\u017cdego po\u017c\u0105dania, tak polityczn\u0105 regu\u0142\u0105, jak magiczn\u0105 si\u0142\u0105\u201d.<\/p>\n<p>Nawet ludzie oboj\u0119tni czy ignoruj\u0105cy w\u0142adz\u0119 nie s\u0105 w stanie uciec przed powszechnym l\u0119kiem. Strach atakuje ze wszystkich stron. Cz\u0142owiek mo\u017ce si\u0119 stara\u0107 nie widzie\u0107 i nie prowokowa\u0107 w\u0142adzy, lecz ta nigdy nie traci go z oczu i prowokuje ci\u0105gle. Nie ma przed ni\u0105 ucieczki, cho\u0107by niczego si\u0119 bardziej nie pragn\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>Dlaczego oszaleli\u015bmy? Dlaczego oszaleli\u015bmy? Dlaczego oszaleli\u015bmy? Czy\u017c to pytanie nie jest te\u017c odpowiedzi\u0105?<\/p>\n<p>7.<\/p>\n<p>Gdyby, gdyby&#8230; Rzecz jasna, nie zobacz\u0119 tamtych wydarze\u0144 na w\u0142asne oczy. O ile nie skonstruuj\u0105 wehiku\u0142u czasu, pozwalaj\u0105cego na zachowanie aktualnego stanu \u015bwiadomo\u015bci, za nic nie chcia\u0142abym znale\u017a\u0107 si\u0119 w tamtej epoce. Wykrztuszaj\u0105c z siebie rwane, niesp\u00f3jne relacje, uczestnicy rewolucji kulturalnej wydaj\u0105 si\u0119 coraz bardziej zagubieni. Nawet pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 tamtym j\u0119zykiem i poj\u0119ciami, w pewnym momencie nieodmiennie trac\u0105 kontrol\u0119, jakby nagle z hukiem otwar\u0142y si\u0119 drzwi i fala wspomnie\u0144 ods\u0142oni\u0142a g\u0142\u0119boko ukryty \u015bwiat, w kt\u00f3rego \u015brodku lub k\u0105cie majaczy posta\u0107 m\u0142odziutkiego naocznego \u015bwiadka: wstrz\u0105\u015bni\u0119tego, podnieconego, oszala\u0142ego albo zupe\u0142nie zdezorientowanego. Widok tego cienia w jednej chwili niweczy ich opanowanie i spok\u00f3j. Raptem po policzkach p\u0142yn\u0105 \u0142zy i nie mog\u0105 doby\u0107 z siebie g\u0142osu. Cz\u0119sto trwa to ledwie chwil\u0119.<\/p>\n<p>Niekt\u00f3rzy m\u00f3wi\u0105 tylko \u015bciszonym g\u0142osem, pr\u00f3buj\u0105c ukry\u0107 wyrzuty i \u017cal. Raz po raz powtarzaj\u0105 \u201enie mo\u017cemy o tym rozmawia\u0107\u201d. Sprawiaj\u0105 wra\u017cenie zal\u0119knionych, jakby wci\u0105\u017c nie umieli si\u0119 upora\u0107 z tym sup\u0142em historii. Niezwykle rzadko mia\u0142am poczucie, \u017ce widz\u0119 autentyczne sumienie w ludziach, kt\u00f3rzy \u017cyli w tamtych czasach. Czy\u017c nie wracamy do nich w\u0142a\u015bnie po jego \u015blady \u2013 w jednostkach i w ca\u0142ej nacji? I jak zdefiniowa\u0107 sumienie? Jako proste odr\u00f3\u017cnianie dobra i z\u0142a? Bardzo wiele potrafi\u0105 powiedzie\u0107 gesty prostych ludzi, kt\u00f3rzy nie maj\u0105 \u017cadnego wp\u0142ywu na bieg wydarze\u0144. Kiedy, na przyk\u0142ad, reakcyjny wujek Lo\u0142ang zosta\u0142 wystawiony na s\u0142uszny gniew ludu, dziewczyna z kuchni przynios\u0142a mu ukradkiem s\u0142oik campy i cudownie ciep\u0142ej herbaty.<\/p>\n<p>Ale czy rzeczywi\u015bcie wracamy do tego okresu tylko w poszukiwaniu sumienia? Kim w\u0142a\u015bciwie jeste\u015bmy i co daje nam prawo do wydawania takich s\u0105d\u00f3w? A gdyby\u015bmy wtedy \u017cyli, gdyby\u015bmy byli jednym z nich, gdyby\u015bmy nie zdo\u0142ali przed tym uciec ani tego z siebie zmy\u0107? To nie by\u0142a kwestia wyboru. Pr\u00f3buj\u0105c dowiedzie\u0107 si\u0119 czego\u015b o tamtych dniach, pami\u0119tajmy s\u0142owa Huang Renyu, biografa Czang Kaj-szeka: \u201emoralista musi s\u0142awi\u0107 bohaterstwo i pot\u0119pia\u0107 pod\u0142o\u015b\u0107, nie t\u0142umaczy jednak historii\u201d. Jej \u201ewyja\u015bnianie\u201d nastr\u0119cza ogromnych trudno\u015bci na wielu poziomach, uwarunkowanych zewn\u0119trznymi i wewn\u0119trznymi si\u0142ami.<\/p>\n<p>Dla mnie jedynym kluczem do sp\u00f3jnej \u201eca\u0142o\u015bci\u201d pozostaje ci\u0105g\u0142e zbieranie odprysk\u00f3w subiektywnych perspektyw i relacji.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Pisane w 2002 roku w Lhasie i w 2015 w Pekinie<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.hfhrpol.waw.pl\/tybet\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/Oser-UkrytaPrzeszlodc-RewolucjaKulturalna-PlonaceKsiegi-FotCeringDordze.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-medium wp-image-3668\" src=\"http:\/\/www.hfhrpol.waw.pl\/tybet\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/Oser-UkrytaPrzeszlodc-RewolucjaKulturalna-PlonaceKsiegi-FotCeringDordze-300x300.jpg\" alt=\"oser-ukrytaprzeszlodc-rewolucjakulturalna-plonaceksiegi-fotceringdordze\" width=\"300\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/Oser-UkrytaPrzeszlodc-RewolucjaKulturalna-PlonaceKsiegi-FotCeringDordze-300x300.jpg 300w, https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/Oser-UkrytaPrzeszlodc-RewolucjaKulturalna-PlonaceKsiegi-FotCeringDordze-150x150.jpg 150w, https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/Oser-UkrytaPrzeszlodc-RewolucjaKulturalna-PlonaceKsiegi-FotCeringDordze-768x765.jpg 768w, https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/Oser-UkrytaPrzeszlodc-RewolucjaKulturalna-PlonaceKsiegi-FotCeringDordze-1024x1020.jpg 1024w, https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/11\/Oser-UkrytaPrzeszlodc-RewolucjaKulturalna-PlonaceKsiegi-FotCeringDordze.jpg 1136w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Za <a href=\"http:\/\/highpeakspureearth.com\/2016\/a-covered-up-past-by-woeser\/\" target=\"_blank\">High Peaks Pure Earth<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>1. Ukryta przesz\u0142o\u015b\u0107? Dok\u0142adnie tak. I to nie tylko jaki\u015b fragment, ale ca\u0142a historia. Historia Tybetu. Zw\u0142aszcza pewna dekada, kt\u00f3r\u0105 zatuszowano niemal ca\u0142kowicie.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3669,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,7],"tags":[27,29],"class_list":["post-3667","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-teksty","category-z-perspektywy-tybetanczykow","tag-historia","tag-oser"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3667","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=3667"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3667\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3675,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3667\/revisions\/3675"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/3669"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=3667"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=3667"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/tybet.hfhr.org.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=3667"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}