Nocą 14 października podpalono tybetańskie przedstawicielstwo w mieście Centurion, w Republice Południowej Afryki.
Przed północą do budynku wrzucono koktajl Mołotowa. Według mediów diaspory Dhondupa Gjala, przedstawiciela Dalajlamy w RPA, obudził dźwięk tłuczonego szkła. „Płomienie i gęsty dym uniemożliwiały dotarcie do drzwi, musiał więc wybić okno, przez co odniósł niegroźne obrażenia”.
Pożar ugasiła straż pożarna. „Budynek jest poważnie uszkodzony, spłonęły meble i dokumenty”.
Dopiero teraz poinformowano, że do podobnego ataku doszło także 6 lipca tego roku, w dniu urodzin Jego Świątobliwości Dalajlamy. „Do budynku wrzucono wtedy trzy butelki z benzyną, ale nie było większych szkód”.
Dhondup Gjal powiedział lokalnym mediom, że ataki „mogą mieć podłoże polityczne”. Sprawę bada lokalna policja.
