Cudowny wierzchowcu, w lepszych czasach
lubiłeś wałęsać się na skraju lasu,
spać w zielonej trawie,
Cudowny wierzchowcu, w lepszych czasach
lubiłeś wałęsać się na skraju lasu,
spać w zielonej trawie,
Dołączam do współbraci, buddyjskich mnichów, którzy uczestniczą w Marszu Pokoju z Teksasu do Waszyngtonu, aby promować narodowe pojednanie, jedność i współczucie. Ich poświęcenie – pokonywanie trudności, warunków atmosferycznych i wreszcie ponad dwóch tysięcy mil – zostało zauważone w Stanach Zjednoczonych i na arenie międzynarodowej.
Odszedłeś. Odszedłeś majestatycznym krokiem,
Zmiatając armię demonów tyranii.
Nie dziwota, że rozbrzmiała muzyka dakiń z ostatniego snu,
Każąc trzem pokoleniom iść ramię w ramię przez mgłę!
Przyjmuję to wyróżnienie z wdzięcznością i pokorą. Nie uważam go za wyraz uznania dla siebie, tylko dla naszej wspólnej, powszechnej odpowiedzialności.
W pomyślnym Dniu Republiki składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim mieszkańcom Indii.
To święto przypomina o fundamentalnych zasadach zapisanych w Konstytucji: sprawiedliwości, wolności, równości i współczuciu. O sile Indii stanowią różnorodność, starożytna mądrość i duch harmonii, które jednoczą ludzi ponad kulturami, językami i wyznaniami.
Byłam w Dharamsali,
Widziałam samego Dalajlamę
I słuchałam nauk o współczuciu
Tybetańskiego mistrza medytacji.
Gdzie byli mnisi? Gdzie była policja? Tak zwany komitet demokratycznego zarządzania? Grupa robocza? Wszyscy akurat gdzieś sobie poszli? I zrządzeniem losu nie działały też zainstalowane w każdym kącie kamery?
Szef administracji Tybetańskiego Regionu Autonomicznego – którym na mocy konstytucji ChRL jest przedstawiciel tzw. „mniejszości” – przyjmuje zagraniczną delegację parlamentarną w Lhasie.