Oser: Co robić?

W artykule „Czy można zrobić coś poza samospaleniem?” Wang Lixiong pisze, że podejmując takie protesty, Tybetańczycy nie zmuszą chińskiego rządu do ustępstw, bo ból i cierpienie z zasady nie budzą współczucia ani zainteresowania autorytarnej władzy. To problem także wcześniejszych tybetańskich wystąpień bez użycia przemocy:

„Złożenie w ofierze własnego życia w ogniu to najwyższy akt niestosowania przemocy, choć samospalenie jest formą przemocy, i to skrajnej, tyle że wymierzonej w samego siebie”.

Czytaj dalej

Pekin żegna „najbardziej szkodliwą” amerykańską administrację i ostrzega Indie

Rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych oskarżył amerykańskiego Sekretarza Stanu Mike’a Pompeo o „bezustanne krytykowanie Chin za stosunek do spraw religii, praw człowieka, Tybetu i Xinjiangu”, uprawianie „polityki kłamstw”, „celowe infekowanie wirusem politycznym” i „wskrzeszanie duchów makkartyzmu”.

Czytaj dalej