Dlatego że jesteś, śnieg nie topnieje na górskich szczytach.
Dlatego że jesteś, nie wysychają błękitne rzeki.
Dlatego że jesteś, wschodzą słońce i księżyc.
Dlatego że jesteś, śnieg nie topnieje na górskich szczytach.
Dlatego że jesteś, nie wysychają błękitne rzeki.
Dlatego że jesteś, wschodzą słońce i księżyc.
Wszystkie nasze działania za granicą są protestem przeciwko chińskiej okupacji i polityce twardej ręki, którą Komunistyczna Partia Chin rządzi Tybetem. Chcę dziś powiedzieć kilka słów. Nie zwracam się do Tybetańczyków w ojczyźnie, którzy z wielką odwagą ciągle narażają życie, walcząc o ocalenie naszego języka, kultury i godności. W tej sytuacji po prostu nie mam prawa do nich mówić.
Pragnę jednak powiedzieć cztery rzeczy Tybetańczykom na wychodźstwie.
Ukazujesz ścieżkę zespolenia pustości i współczucia,
Panie Nauk i mieszkańców Krainy Śniegu,
Dzierżący lotos Tenzinie Gjaco –
Modlimy się o samoistne ziszczenie Twych życzeń!
Kilka dni przed dziewięćdziesiątymi pierwszymi urodzinami Dalajlamy w ChRL zacznie obowiązywać jedna z najbardziej niepokojących ustaw. Tytułowe „etniczna jedność i postęp” nie brzmią groźnie, podobnie jak „harmonia społeczna” i „wspólna przyszłość”, którym służyć mają nowe przepisy, jeśli jednak przeczytacie cały dokument, przekonacie się, że macie powody do niepokoju, gdyż Pekin przyznaje sobie właśnie prawo do ścigania krytyków polityki Chin na całym świecie, także w Stanach Zjednoczonych.
Chcę więc spłonąć. Bez żalu.
Zapalam w umyśle to cudowne światło jak maślaną lampkę.
Ciało, niczym miseczka z ołtarza, całym sobą pragnie złożyć się w ofierze.
Jak zwykle ten pierwotny świat jest pustynią.
Jak zwykle nasz los jest na łasce wiatru.
Tragedia mojego i twojego życia
wlecze się mozolnie pod górę.
Właściwie wszyscy lubią Dalajlamę, nawet jeśli nie mieli takiego zamiaru. Warto spytać, dlaczego? Jeżdżąc po świecie jako autor i profesor, spotkałem mnóstwo osób, które darzą Jego Świątobliwość szacunkiem i widzą w nim wielki autorytet moralny. W czasach powszechnego poczucia rozgoryczenia i rozczarowania stanem rzeczy (mimo ogromnych postępów nauki i rozwoju kultury) źródłem optymizmu i nadziei dla świata jest skromny mnich z odległego Tybetu.
Setki ryczących armat
Tysiące dymiących karabinów
Tupot butów chińskich żołdaków
Depczących nasze ziemie –
Pamiętają nawet kamienie!
Złapany w Lhasie złodziej zostaje doprowadzony na przesłuchanie.
– Kogo okradłeś i co zabrałeś? – pyta śledczy.