Nie jestem twoim kolegą
Chyba nigdy się nie spotkaliśmy
Znam tylko twoje imię
I sprawę, za którą umarłeś
Nie jestem twoim kolegą
Chyba nigdy się nie spotkaliśmy
Znam tylko twoje imię
I sprawę, za którą umarłeś
Dzyń. Pyta mnie zupełnie obcy człowiek: „czy z tych aplikacji można korzystać w Tybecie”.
Naturalnie chodzi o Facebooka, Instagrama i inne serwisy internetowe, które są tu dostępne tylko za pośrednictwem wirtualnych prywatnych sieci.
W ostatnich tygodniach miałem okazję rozmawiać z wieloma młodymi mieszkańcami i mieszkankami Ladakhu. Najczęściej pytano mnie, jak znaleźć szczęście i jak radzić sobie z uciążliwymi emocjami: złością, lękiem, stresem.
Tybetański samospaleniec z Nowego Jorku nazywa się Lobga Rangzen, a nie Lobga „Langzeng”! Proszę to poprawić! Proszę uszanować jego imię!
Kiedy przerażający tyrani topią świat
w otchłani chaosu, burząc spokój
bogów, nagów, zwierząt i ludzi –
Serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia z okazji dziewięćdziesiątych pierwszych urodzin. Jak mówiłem 6 lipca zebranym z tej okazji w Lehu, w indyjskim Ladakhu, kiedy patrzę za siebie, widzę, że esencją mojej praktyki było służenie innym. Codziennie budzę się z tą altruistyczną motywacją.
Dlatego że jesteś, śnieg nie topnieje na górskich szczytach.
Dlatego że jesteś, nie wysychają błękitne rzeki.
Dlatego że jesteś, wschodzą słońce i księżyc.
Wszystkie nasze działania za granicą są protestem przeciwko chińskiej okupacji i polityce twardej ręki, którą Komunistyczna Partia Chin rządzi Tybetem. Chcę dziś powiedzieć kilka słów. Nie zwracam się do Tybetańczyków w ojczyźnie, którzy z wielką odwagą ciągle narażają życie, walcząc o ocalenie naszego języka, kultury i godności. W tej sytuacji po prostu nie mam prawa do nich mówić.
Pragnę jednak powiedzieć cztery rzeczy Tybetańczykom na wychodźstwie.
Ukazujesz ścieżkę zespolenia pustości i współczucia,
Panie Nauk i mieszkańców Krainy Śniegu,
Dzierżący lotos Tenzinie Gjaco –
Modlimy się o samoistne ziszczenie Twych życzeń!
Kilka dni przed dziewięćdziesiątymi pierwszymi urodzinami Dalajlamy w ChRL zacznie obowiązywać jedna z najbardziej niepokojących ustaw. Tytułowe „etniczna jedność i postęp” nie brzmią groźnie, podobnie jak „harmonia społeczna” i „wspólna przyszłość”, którym służyć mają nowe przepisy, jeśli jednak przeczytacie cały dokument, przekonacie się, że macie powody do niepokoju, gdyż Pekin przyznaje sobie właśnie prawo do ścigania krytyków polityki Chin na całym świecie, także w Stanach Zjednoczonych.