Kiedy tak pytam śniegu,
W jaki sposób zapomnieć,
Kje! Dzięki mocy niewyczerpanej zasługi i aspiracji
Strzeżecie tej zziębniętej ziemi, kraju Pana Lotosu,
Całego państwa, wzdłuż i wszerz.
Tybetański kierowca mija chińskiego straganiarza, mozolnie pchającego pod górę swój wózek.
– Wy, Chińczycy, jesteście bardzo krzepcy – mówi z uznaniem Tybetańczyk.
Trinle Gjaco, niedościgły Mistrzu Dharmy!
Jestem emanacją przebudzonego umysłu!
Jeśli weźmiesz tantryczną partnerkę,
Przyniesiesz pożytek Dharmie w Tybecie!
Tybetańska kultura ma wielką wartość. Budzi zainteresowanie współczesnych naukowców. Nie jest abstrakcją, służy do stosowania w codziennym życiu. Tybetańskie tradycje duchowe są niczym złoto – można je polerować i wytrzymują każdą próbę. Zachodnia psychologia dostrzega ich unikalność i stara się je zgłębiać.
O świcie odebrałam gorzką lekcję przemijania.
Wstrząśnięta, zdołałam tylko wykrztusić:
nietrwałość, nietrwałość.
Poświęciła Pani życie wszystkim ludziom na całym świecie, którym odbierane są ich prawa.
Zawsze uważałem, że rządy prawa, niezależne sądownictwo i wolne media są najlepszą gwarancją, iż państwo będzie służyć swoim obywatelom, a tym samym i całej ludzkości.
„Elity” współczesnego Tybetu wywodzą się z trzech grup: są to chińscy funkcjonariusze, którzy przybyli do regionu w 1950 roku lub później; Tybetańczycy, którzy wstąpili do Komunistycznej Partii Chin w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, zajmując eksponowane stanowiska w czasie rewolucji kulturalnej (1966-76); oraz ludzie, którzy zrobili kariery w okresie liberalizacji, to znaczy po 1979 roku – głównie członkowie dawnych władz Tybetu i wysocy lamowie. Owe trzy grupy – kadry chińskie i tybetańskie, arystokracja oraz lamowie – stanowią trzon elity Tybetu. Jej członkowie zajmują większość stanowisk w rządzie i strukturach partii. Terminem „kadry” określać będziemy tu urzędników rządu i partii. Nie ma przepisu, który stanowiłby, że wszyscy urzędnicy muszą należeć do KPCh, w praktyce jednak niemal wszystkie ważniejsze stanowiska w rządzie piastują jej członkowie. Jedyny wyjątek stanowi grupa wyższych urzędników, którzy są lamami – ludzie ci, z reguły związani z Ogólnochińską Ludową Polityczną Konferencją Konsultatywną (OLPKK), nie mogą wstąpić do partii, dopóki nie wyrzekną się wierzeń religijnych, gdyż ateizm jest jednym z podstawowych warunków członkostwa.
Pielęgnować oddanie dla Trzech Klejnotów.
Odbierać i praktykować nauki Dharmy.
Odwdzięczać się za dobroć rodziców.
Jaki wpływ mają demonstracje w Tybecie? Przynoszą tylko represje i aresztowania czy też przyczyniają się do budowania ruchu? Zadaję sobie to pytanie od czterdziestu lat, więc często zwracam się do ekspertów. Wydarzenia z 1987 roku prześladują mnie do dzisiaj. Nie przez to, co wtedy widzieliśmy, tylko dlatego, że ciągle przedstawia się nas jako „podżegaczy”. I nie robią tego wyłącznie Chińczycy, ale także niektórzy Tybetańczycy i inni. Moje zdjęcia nazywa się „ikonicznymi”, jednak mało kto pamięta dziś o okolicznościach, w jakich powstały. Dlatego wracam do tej historii.