Chińskie media informują o pierwszym sympozjum „studiów nad buddyzmem chińsko-tybetańskim”, które odbyło się 10 i 11 stycznia na prestiżowym pekińskim Uniwersytecie Tsinghua.
Pikanterii absurdalnie ahistorycznej „dyscyplinie studiów” dodaje temat pierwszej konferencji: „dzieje, kluczowe postacie oraz doktryny” njingmapy, najstarszej szkoły buddyzmu tybetańskiego, której podwaliny położyli w VIII wieku indyjscy mistrzowie mahasiddha Padmasambhawa (dla Tybetańczyków „drugi Budda” Guru Rinpocze) oraz opat Śantarakszita pod patronatem tybetańskiego króla Songcena Gampo. Podczas debaty w Samje – pierwszym klasztorze buddyjskim Tybetu – w 792 roku mistrzowie mahajany z Indii pokonali chińskich mnichów, raz na zawsze wiążąc wszystkie szkoły buddyzmu tybetańskiego, ich linie przekazu oraz przekłady pism z południowym, a nie północnym sąsiadem.
W konferencji wzięli udział chińscy akademicy z kilkunastu uczelni oraz przedstawiciele najważniejszych klasztorów szkoły njingma ze wszystkich regionów Tybetu: Samje, Mindrolingu, Dzogczenu, Paljulu i (systematycznie rozbijanego przez władze) Instytutu Studiów Buddyjskich Larung Gar.
Według komunikatu prasowego „pogłębienie studiów nad buddyzmem chińsko-tybetańskim przyczyniło się do wzmocnienia poczucia wspólnoty narodu chińskiego” oraz „dostosowywania buddyzmu do chińskiego kontekstu”. Wzmianki o „dialogu nauki z religią” i „wzajemnej pomocy w rozumieniu świata” i „definiowaniu swojego miejsca” wyraźnie nawiązują do głośnych inicjatyw Dalajlamy, którym w 1987 roku nadano instytucjonalną oprawę Instytutu Umysłu i Życia.
Media cytują jednego z przełożonych Larung Garu, powszechnie szanowanego Khenpo Cultrima Lodo, który miał powiedzieć, że Chiny „przeżywają okres kreatywnej transformacji i innowacyjnego rozwoju wspaniałej tradycyjnej kultury chińskiej”.
