To bardzo smutne, że Mongolia organizuje turystom polowania na zwierzęta należące do gatunków rzadkich i zagrożonych wyginięciem.
Wszyscy wiemy, że odbieranie życia jest sprzeczne z naukami buddyjskimi. Jak można zabijać zwierzęta dla zabawy, dla przyjemności, dla sportu? To po prostu nie do pojęcia.
Tybet jako kraj buddyjski zakazywał dawniej wszelkich form polowania. Dziś świat lepiej rozumie konieczność ochrony środowiska i zwierząt, zwłaszcza przed okrucieństwem. Nawet w krajach, które miały długą tradycję myśliwską, wprowadza się przepisy zabraniające polowania (choćby – decyzją szkockiego parlamentu – na lisy).
Apeluję do władz Mongolii o niezezwalanie na polowanie „dla trofeów” z rzadkich i zagrożonych zwierząt. Czynię to jako buddysta, powodowany szacunkiem i współczuciem dla wszystkich żyjących istot.
29 marca 2002 roku
