Specjalni sprawozdawcy ONZ „zatrwożeni” doniesieniami o pracy przymusowej w Tybecie i Turkiestanie Wschodnim

Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka 22 stycznia opublikowało komunikat, w którym pięciu Specjalnych Sprawozdawców „wyraża głębokie zaniepokojenie ciągłymi doniesieniami o pracy przymusowej” Tybetańczyków, Ujgurów, Kazachów, Kirgizów i innych „mniejszości” w różnych regionach Chińskiej Republiki Ludowej.

Eksperci ONZ – do spraw współczesnych form niewolnictwa; praw kulturalnych; współczesnych form rasizmu, dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji; handlu ludźmi; oraz biznesu i praw człowieka – po raz kolejny zwracają uwagę na „wymuszanie pracy na mniejszościach etnicznych w całych Chinach”. Skala procederu jest tak „drastyczna”, że „przymusowe przemieszanie i zniewolenie mogą stanowić zbrodnię przeciwko ludzkości”.

Tybetańczycy są zmuszani do pracy w ramach „różnych programów”, takich jak „plan szkolenia i transferu pracowników” i „nadwyżki siły roboczej w obszarach wiejskich”. „Sankcjonują” one przymus, np. w postaci „szkoleń zawodowych w stylu wojskowym”.

Szacuje się, że tylko w 2024 roku przymusowymi „transferami” objęto niemal 650 tysięcy Tybetańczyków.

„W latach 2000–2025 do budowy domu i osiedlenia zmuszono 3,36 miliona tybetańskich koczowników. Według oficjalnych danych 930 tysięcy mieszkańców regionów wiejskich przesiedlono indywidualnie bądź całymi wioskami”.

Transfer siły roboczej stanowi „element polityki wymuszania zmiany kulturowej tożsamości” na Tybetańczykach, Ujgurach i innych mniejszościach narodowych w ChRL.

Przesiedlanie rolników i nomadów do miast „zmusza do podejmowania pracy najemnej, co odbiera język, niszczy społeczności i tradycyjny styl życia oraz zakłóca praktyki religijne i kulturalne”.

„Produkty pracy niewolniczej mogą trafiać do ogólnoświatowych łańcuchów dostaw za pośrednictwem państw trzecich, omijając restrykcje i podkopując mechanizmy ochrony praw człowieka”. Na koniec Specjalni Sprawozdawcy wzywają więc zagraniczne firmy i inwestorów do czujności i przestrzegania właściwych zaleceń ONZ.