„Chińczycy kazali ostatecznie zamknąć” szkołę średnią Gangdziong „dla dziewcząt z łąk Gologu”.
Placówka – założona w 2005 roku przez słynnego Dzigme Gjalcena w Ragji, w okręgu Maczen (chiń. Maqin) prefektury Golog (chiń. Guoluo), w prowincji Qinghai – pierwotnie miała zapewniać „tradycyjne i nowoczesne wykształcenie młodym koczowniczkom”, ale szybko zdobyła sławę i zaczęła przyjmować uczennice z całego Tybetu. Likwidując pierwotną „średnią szkołę zawodową” w 2024 roku, władze chińskie przejęły i upaństwowiły „część żeńską”, ale najwyraźniej uznały, że nie spełnia to wymogów kampanii sinizacji i we wrześniu 2026 roku „zarządziły całkowitą likwidację”.
Tybetańczycy uważali szkołę dla koczowniczek za „prawdziwy cud”. Dziewczęta z najuboższych rodzin otrzymywały w niej nie tylko bezpłatne wykształcenie na najwyższym poziomie, ale też „cały wikt i opierunek”. W programie były: języki tybetański, chiński i angielski, matematyka, fizyka, muzyka, malarstwo, geografia i historia. Wszystkie przedmioty wykładano po tybetańsku, używając państwowych i, dodatkowo, własnych podręczników. Do codziennych zajęć wprowadzono tradycyjne klasztorne debaty, obejmujące jednak wszelkie „świeckie” zagadnienia.
W 2013 roku, kiedy w szkole uczyło się już pięćset młodych kobiet, 42 absolwentki zdobyły uniwersyteckie stypendia w Stanach Zjednoczonych, a 21 – w Japonii.
Po zamknięciu szkół Dzigme Gjalcena władze „nękały byłych nauczycieli ciągłymi wezwaniami na przesłuchania i bezpodstawnymi oskarżeniami”. Wszystkich uczniów przeniesiono do – programowo sinizujących – chińskich szkół z internatem.

