Przyglądając się światu,
widzę jedną chryzantemę,
samotną samotność,
i nadchodzącą śmierć.
Opuszczony przez lamę i przyjaciela,
stoję sam
niczym wyrastający ze skały jałowiec,
zahartowany i twardy.
Samotność weszła mi w krew,
wychowałem się w samotności.
Mam ją za towarzysza
jak nosorożec.
Rozmawiam z sobą.
Smutek i Radość
(samotny księżyc)
czasem jednak się schodzą.
Nie ufaj.
Kiedy to robisz,
mają cię w ręku.
Samotny jak doskonale
broni się przed wilkami.
Stado w panice
zrywa się do ucieczki
i broczy.
Póki jesteś sam,
nic cię nie pokona.
Nie ufaj.
Ufając, poddajesz się.
Nigdy, przenigdy nie ufaj.
Bądź jednak przyjazny.
Przyjazny,
pielęgnujesz nieufność.
Idzie o niezależność.
Masz się nie angażować,
ujmijmy to tak: nie kleić do innych.
Dzięki temu
rozwiniesz współczucie
i staniesz się
jeszcze bardziej przyjazny.
Zawsze i wszędzie
stój na własnych nogach.
I ciągle powtarzaj sobie ten refren:
nie ufaj.
Czogjam Trungpa Rinpocze (1939–1987) był jednym z pierwszych – i najbardziej wpływowych – tybetańskich lamów nauczających na Zachodzie.