Władze chińskie chwalą się „rekordową liczbą” tybetańskich uczniów wysłanych do – także coraz liczniejszych – „specjalnych klas” w szkołach Chiń właściwych.
Według „rządu ludowego miasta Szigace” (chiń. Xigaze, Rigaze) w 2025 roku do „tybetańskich klas” w placówkach różnych prowincji Chin właściwych skierowano 10500 uczniów z „całego” Tybetu.
Tybetańskie dzieci trafiły do gimnazjów (2000 w 150 klasach), liceów (4500 w 205) oraz szkół zawodowych (4000 w 223), „realizując plan w stu procentach”. Odesłani do Chin licealiści pochodzili z Tybetańskiego Regionu Autonomicznego i Qinghai. Zwiększanie liczby (ustanowionych w 1984 roku) „tybetańskich klas” w różnych prowincjach – o 9,9 proc. rocznie – zapowiedziano w 2023 roku.
Większość wysłanych do Chin uczniów pochodzi z „rodzin chłopskich i koczowniczych oraz regionów granicznych”, czyli „muru obronnych wiosek” przewodniczącego Xi Jinpinga. W 120 placówkach w 23 prowincjach i 60 miastach uczy się obecnie 25 tysięcy tybetańskich dzieci. Do tej pory przeszło przez 180 tysięcy tybetańskich uczniów.
Dla Tybetańczyków to jeden z kluczowych – obok przymusowego skierowania miliona dzieci do państwowych chińskojęzycznych szkół z internatem – elementów kampanii sinizacji, wymierzonej przede wszystkim w język i religię, fundament tybetańskiej tożsamości narodowej.
