Poeta narodził się pewnej
długiej śnieżnej nocy
ze zgiełku i zatracenia.
Ostrym nożem wyrył słowa
„Pieśń wspomnień z Lhasy,
miasta Dharmy” w sercach
ziomków i obcych, którzy
zgubili drogę. Wywołał wielkie
cierpienie, zawsze towarzyszące
podupadaniu.
Na szalach wyprostowanych
ramion nosił żar młodości,
banalną radość bycia żywym.
Potem zerwał się wiatr
uprzedzeń, targając mu orle pióra,
które błyszczały jak gwiazdy
na niebie.
Poeta – zaprawiony w płaczu –
zmarł w wieku trzydziestu ośmiu lat.
Tyle właśnie żyją
czarnowłosi Tybetańczycy,
cierpiący
katusze
od
pokoleń.
Szelkarling, maj 1989
Dziangbu (właściwie Dordże Cering, rocznik 1963) jest laureatem wielu nagród literackich i jednym z najbardziej wpływowych tybetańskich intelektualistów swojego pokolenia. Pochodzi z rodziny koczowników z Amdo. Szelkar Lingpa (1876–1913) był lhaskim arystokratą, dygnitarzem i pisarzem; w 1910 roku towarzyszył Trzynastemu Dalajlamie w ucieczce (przed cesarskimi wojskami) do Indii.