Policja zatrzymała 35 Tybetańczyków za „nielegalne” zbieranie jarca gumbu w okręgu Themczen (chiń. Tianjun), w prefekturze Conub (chiń. Haixi) prowincji Qinghai.
Zgodnie z oficjalnym komunikatem zatrzymani zbierali maczużniki – grzyby gąsienicowe, które stanowią główne źródło dochodów w wielu wiejskich regionach Tybetu – bez wprowadzonych przez władze chińskie zezwoleń.
„Wszyscy pilnują swoich terenów”. Do uzyskania sezonowego zezwolenia – które obowiązuje od połowy maja do końca czerwca – potrzebny jest dowód tożsamości, meldunek i deklaracja podatkowa. W niektórych regionach kosztuje ono 200 yuanów (107 PLN). Władze lokalne karzą zakazem udziału w „żniwach” za rozmaite „przewinienia”, zwłaszcza „polityczne”.
Według lokalnych źródeł „ceny spadają, ludzie są bardzo zdenerwowani. W zeszłym roku za dorodny okaz płacono 35 yuanów, w tym roku góra dziewięć. Najmniej od sześciu lat”.
„Nielegalnych” zbieraczy zatrzymano podczas policyjnej kontroli 12 maja. „Nie wiadomo, gdzie ich wywieźli”. Zbieranie jarcy bez zezwolenia najczęściej karane jest grzywną i aresztem administracyjnym.
