Władze chińskie zarządziły kolejną falę represji w słynnym Instytucie Studiów Buddyjskich Larung Gar w Sertharze (chiń. Seda), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan. Według napływających z Tybetu szczątkowych informacji w połowie lipca „rozpoczęto wyburzanie 1060 domów mnichów i mniszek”.
„Obozowisko klasztorne” Larung Gar założył wielki Khenpo Dzigme Phuncog (1933–2004) w 1987 roku. Oficjalnie zarejestrowane jako „instytut buddyjski” dzięki patronatowi poprzedniego Panczenlamy, było ono największym ośrodkiem monastycznym na świecie, w którym mieszkało, studiowało i praktykowało dziesięć tysięcy mnichów i mniszek ze wszystkich szkół buddyzmu tybetańskiego. W 2001 roku – najprawdopodobniej na osobiste polecenie Jiang Zemina, ówczesnego przewodniczącego Komunistycznej Partii Chin „przerażonego takim skupiskiem duchownych” – władze chińskie przystąpiły do pacyfikowania instytutu, z którego wydalono tysiące osób, równając z ziemią część kompleksu. Po latach żmudnej pracy wychowanków Dzigme Phuncoga „obozowisko” wróciło do dawnej świetności i znów wzbudziło niepokój władz, które zarządziły kolejną pacyfikację w 2015 roku. Rok później instytutowi nałożone „nowe limity”, nakazując wyburzenie pięciu tysięcy kwater i poddając „reedukacji” wydalonych duchownych. W 2017 roku formalny zarząd nad Larung Garem przejęli chińscy aparatczycy, zaostrzając kontrolę rok później. W 2025 roku do (odrodzonego ponownie) kompleksu ściągnięto żołnierzy Armii Ludowo-Wyzwoleńczej i wydalono tysiąc osób.
Według źródła International Campaign for Tibet (ICT) „15 lipca 2026 roku wyburzono pierwszych sześć domów, działają nocą”.
Chiński turysta zamieścił w sieci film, w którym mówi: „Zmiany [zachodzące w Larung Garze] w 2026 roku można oddać jednym słowem: restrykcje. Restrykcje dotyczące wszystkiego: gdzie można pójść, ile przebywać i jak dojechać. I nie są to zmiany na lepsze”.
Szacuje się, że do tej pory władze wydaliły z Larung Garu ponad 20 tysięcy adeptów. Ostatni oficjalny limit wynosił pięć tysięcy osób. W 1991 roku w obozowisku studiowało „może czterdziestu Chińczyków”. Dziś stanowią oni niemal połowę praktykujących.
