Pekin naciska na nowy rząd Nepalu

Po historycznych wyborach, które zmiotły prochińską koalicję partii komunistycznych (z aresztowanym już za wydanie rozkazu strzelania do demonstrantów premierem Oli), Pekin „całym ciężarem” naciska na nowe władze Nepalu „w sprawie Tybetu i Tajwanu”.

Według lokalnych mediów ambasador Zhang Maoming wyraził zaniepokojenie „przymykaniem oka na działalność separatystyczną” i „przechyleniem na zachód” rządu w Katmandu.

Rozmawiając z ministrem spraw wewnętrznych Sudanem Gurungiem 13 kwietnia, Zhang miał „niedwuznacznie ostrzec” Nepalczyków przed „jakimkolwiek udziałem” w zaplanowanej na 27 maja w Dharamsali ceremonii zaprzysiężenia sikjonga Penpy Ceringa. „Podnoszę tę kwestię – powiedział ambasador – bo mogą was tam zaprosić”.

Zaniepokojenie Pekinu – który zdążył już protestować przeciwko „panoszeniu się” lamów – mógł spotęgować list gratulacyjny prezydenta Centralnej Administracji Tybetańskiej do premiera Balendry Shaha oraz „coraz bardziej widoczna obecność Tajwańczyków” w Katmandu.

Chiny mają pretensje o „rejestrowanie tybetańskich uchodźców, odwiedziny przedstawiciela Dalajlamy” i „tolerowanie tajwańskiej flagi”.

Rzecznik MSW potwierdził, że spotkanie dotyczyło Tybetu i Tajwanu, podkreślając, że nowy rząd nie zamierza zmieniać polityki „jednych Chin” i nie pozwoli na prowadzenie „działalności antychińskiej” na terenie Nepalu, ale też „nie będzie pionkiem żadnej obcej siły”.