Nepalskie media publikują raport „obywatelskiego patrolu” z granicy z Tybetem w dystrykcie Badźhan.
„Chińczycy notorycznie przeganiają nepalskich pasterzy, kupców i pielgrzymów”, choć zgodnie z porozumieniem z 2012 roku wolno im swobodnie wypasać zwierzęta i handlować do 30 kilometrów od granicy.
Po historycznych wyborach, które zmiotły prochińską koalicję partii komunistycznych (z aresztowanym już za wydanie rozkazu strzelania do demonstrantów premierem Oli), Pekin „całym ciężarem” naciska na nowe władze Nepalu „w sprawie Tybetu i Tajwanu”.
Rapke Lama – obywatel Nepalu zatrzymany w Tybecie w kwietniu 2024 roku – opuścił więzienie i wrócił do kraju. Uwięziony razem z nim Karma Cheden odbywa karę trzech lat pozbawienia wolności.
Władze chińskie 10 listopada zezwoliły wreszcie na otwarcie przejścia granicznego na przełęczy Korala w Mustangu, ułatwiając pielgrzymom dostęp do Góry Kailaś (tyb. Kang Rinpocze) i jeziora Manasarowar.
Jak Pani wie, Nepalczyków i Tybetańczyków łączy silna historyczna więź. Jestem ogromnie wdzięczny rządowi i mieszkańcom Nepalu za zapewnienie pomocy tybetańskim uchodźcom, zmuszonym do opuszczenia ojczyzny po 1959 roku. Choć nasza społeczność jest stosunkowo niewielka, sądzę, że wiele wniosła do gospodarczego rozwoju Nepalu.
Zwracamy się do was jako tybetańscy twórcy, którzy zapłacili wolnością za pokazanie w filmie prawdy o naszej ojczyźnie.
W 2008 roku zrobiliśmy dokument Pożegnanie ze strachem, w którym Tybetańczycy mówią, jak wygląda ich życie pod chińską okupacją. Film był surowy, prosty, prawdziwy. I tani, kręcony taniutkimi kamerami ukrytymi w torbie albo kurtce. Zapłaciliśmy wysoką cenę za oddanie głosu Tybetańczykom. Dhondup został aresztowany, był torturowany, przesiedział w więzieniu sześć lat. Golog, którego zatrzymano i poddawano torturom, musiał uciekać z kraju. Obaj nosimy blizny na ciele i umyśle. Dotyczy to również naszych rodzin i przyjaciół.
Według niezależnych źródeł Chiny kontynuują zajmowanie terytorium Nepalu i próbują wymusić na mieszkańcach pogranicza zakaz wystawiania zdjęć Dalajlamy.
Według lokalnych źródeł rząd Nepalu „nie podejmuje żadnych działań” w związku z zatrzymaniem dwóch obywateli, którym Chińczycy zarzucają „pomaganie” uciekinierom z Tybetu.