Kiedy rano wystaje słońce,
A ja razem z nim,
Myślę tylko o jednym.
Napięcia strukturalne: religijne parytety, podwójne głosy, dzielnice przodków
Z perspektywy współczesnych standardów demokracji w ustroju politycznym tybetańskiej diaspory najbardziej uderza niedokończona transformacja – od mechanizmów, które miały służyć zachowaniu społeczeństwa, do systemu równości obywatelskiej. Z jednej strony mamy więc tu i instytucjonalne ramy nowoczesnych rządów (ustawę zasadniczą, parlament, wybory powszechne), i tradycje religijne, historyczne podziały terytorialne oraz relikty wczesnych mechanizmów logiki przedstawicielskiej.
Z całego serca dziękuję porucznikowi Dhondupowi z nowojorskiej policji za to, co dla nas zrobił.
To dzięki jego pomocy przez 49 dni mogliśmy zbierać się przed siedzibą Organizacji Narodów Zjednoczonych w miejscu, w którym Pało Lobga Rangzen oddał życie za Tybet.
Wszystkie nasze działania za granicą są protestem przeciwko chińskiej okupacji i polityce twardej ręki, którą Komunistyczna Partia Chin rządzi Tybetem. Chcę dziś powiedzieć kilka słów. Nie zwracam się do Tybetańczyków w ojczyźnie, którzy z wielką odwagą ciągle narażają życie, walcząc o ocalenie naszego języka, kultury i godności. W tej sytuacji po prostu nie mam prawa do nich mówić.
Pragnę jednak powiedzieć cztery rzeczy Tybetańczykom na wychodźstwie.
Setki ryczących armat
Tysiące dymiących karabinów
Tupot butów chińskich żołdaków
Depczących nasze ziemie –
Pamiętają nawet kamienie!
Tybet nie ginie przez potęgę Chin, tylko przez obojętność świata.
Świat dobrze wie, co wydarzyło się w Tybecie. Świat wie, że skradziono nam ojczyznę, zdeptano religię, odebrano język i zburzono klasztory. Świat wie o zabijaniu, torturowaniu i więzieniu niewinnych, o życiu w ciągłym strachu. Ale o to nie dba.
Klasztor Drepung Gomang – jedna z najważniejszych instytucji monastycznych szkoły gelug buddyzmu tybetańskiego – ukarał dyscyplinarnie duchownego, który po raz trzeci został deputowanym tybetańskiego parlamentu na wychodźstwie, i formalnie zakazał swoim mnichom stawania do wyborów.
Po historycznych wyborach, które zmiotły prochińską koalicję partii komunistycznych (z aresztowanym już za wydanie rozkazu strzelania do demonstrantów premierem Oli), Pekin „całym ciężarem” naciska na nowe władze Nepalu „w sprawie Tybetu i Tajwanu”.