Sekretarz partii TRA poucza chińskiego Panczena

Wang Junzheng, przewodniczący komitetu Komunistycznej Partii Chin w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA), 3 sierpnia przyjął Gjalcena Norbu, którego Pekin mianował Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją buddyjską przez Dalajlamę w 1995 roku.

Według rządowych mediów Wang przypomniał Gjalcenowi Norbu – który mieszka w Pekinie i od czasu do czasu składa „robocze” wizyty w Tybecie – o zeszłorocznym spotkaniu z przewodniczącym Xi Jinpingiem i zobowiązaniu do „większego” promowania „narodowej jedności, harmonii religijnej, stabilności i rozwoju” w Xizangu.

Wang miał pochwalić Panczena – którego rodacy nazywają „fałszywym” albo „chińskim” – za „dokładne zapamiętanie instrukcji Xi Jinpinga” i „aktywne wdrażanie jego polityki pracy w Xizangu w nowej epoce” oraz „propagowanie sinizacji buddyzmu tybetańskiego” i „pozytywnego wizerunku wcielonego lamy”.

Następnie Wang wyraził nadzieję, że Gjalcen Norbu będzie „jeszcze wszechstronniej studiował, rozumiał i realizował” wytyczne przewodniczącego, „sumiennie wywiązując się ze swoich obowiązków”.

Sekretarz podkreślił wagę „wzmacniania kręgosłupa i przywództwa politycznego, pogłębiania świadomości politycznej oraz zaszczepiania szerokim masom mnichów, mniszek i świeckich wyznawców głębokiego zrozumienia kluczowego znaczenia dwóch ostateczności” (centralnej roli Xi Jinpinga i jego doktryny).

Według oficjalnego komunikatu Wang wezwał Panczena do „strzeżenia narodowej i etnicznej jedności, wznoszenia sztandaru patriotyzmu, pogłębiania miłości do partii, państwa i socjalizmu, promowania postępu, kształtowania jednolitej chińskiej świadomości narodowej wśród duchownych i świeckich, sinizowania buddyzmu, wszechstronnego wdrażania polityki partii wobec religii oraz wzmacniania publicznej dyscypliny poprzez studiowanie prawa i przepisów”, a także do „wspierania szerokich mas mnichów, mniszek i świeckich wyznawców w dziele budowania nowego socjalistycznego Xizangu”.

W odpowiedzi chiński Panczen miał podziękować za zachodzące w Tybecie „gigantyczne zmiany” oraz zapewnić, że zawsze pamięta o obowiązkach powierzonych mu przez przewodniczącego Xi Jinpinga i bezustannie stara się pogłębiać swoją świadomość polityczną, a także zrozumienie teorii i polityki partii wobec religii i kwestii etnicznej, aby móc skutecznie dostosowywać buddyzm tybetański do społeczeństwa socjalistycznego. Na koniec Gjalcen Norbu zobowiązał się do sumiennego praktykowania i studiowania buddyzmu, aby „zaszczepić ludowi Tybetu poczucie miłości i troski partii i rządu oraz scementować z nimi hierarchów”, a także do „aktywnego budowania nowego, nowoczesnego, socjalistycznego Tybetu oraz uczenia mnichów i wiernych strzeżenia narodowej i etnicznej jedności, harmonii religijnej, długoterminowej stabilizacji i dynamicznego rozwoju”.