Tybetańczycy skarżą się, że władze chińskie „próbują wymazać tybetańskie symbole i znaki”.
W kwietniu media algorytmiczne zaczęły blokować „tybetańskojęzyczne posty, a wkrótce potem filmy i zdjęcia” (na przykład tradycyjnych strojów i nakryć głowy).
Według tybetańskich źródeł władze chińskie nie pozwalają też „tworzyć logo i znaków towarowych z buddyjskimi symbolami, tybetańskimi motywami i literami, które zawsze odróżniały nasze produkty i marki”.
„Państwowa firma, która rejestruje znaki towarowe, najpierw miesiącami nie odpowiadała na nasze wnioski, a teraz ogłosiła, że logo nie może zawierać symboli buddyjskich ani tybetańskich liter”.
„Ludzie czują się dyskryminowani i oszukani. Wszyscy łączą szykany z nową ustawą o etnicznej jedności”.
