Czimi: Ja i mój los

Jak zwykle ten pierwotny świat jest pustynią.

Jak zwykle nasz los jest na łasce wiatru.

Tragedia mojego i twojego życia

wlecze się mozolnie pod górę.

 

W tej egzystencjalnej repetycji

nasze marzenia trącą

słodkim mlekiem i krowim łajnem,

nasza młodość przeminęła

między powtarzającymi się snami,

nasze posiniaczone serca

zestarzały się w rozpaczy.

 

Ale –

Przelewając żale w piosenkę,

nie wolno zamykać się w samotności serca.

Przodkowie zostawili mi wiekową mądrość,

a czas poczucie własnej wartości.

 

Tak –

Kiedy trzęsą się niebo i ziemia,

wyglądając wolności i równości,

do serca płynie ostygła krew

z nową historią na nowe stulecie.

 

 

Pema Co, podpisująca większość wierszy pseudonimem Czimi, jest jedną z najważniejszych tybetańskich poetek – i nauczycielką tybetańskiego w Rebgongu, w Amdo.

 

Za Journal of Tibetan Literature