„Stan wyjątkowy” w rodzinnym miasteczku Lobga Rangzena

Władze chińskie wprowadziły „nadzwyczajne środki bezpieczeństwa” w Dolnym Zako, rodzinnym miasteczku Lobgi Rangzena w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan.

Lobga Rangzen 2 lipca dokonał samospalenia przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku, wołając o niepodległość Tybetu.

Według tybetańskich źródeł władze chińskie „natychmiast” ściągnęły do Zako „żołnierzy paramilitarnej Ludowej Policji Zbrojnej i tłum esbeków. Najwyraźniej bali się protestów”

„Są wszędzie, podsłuchują wszystkie rozmowy, ludzie są przerażeni”.

Lobga Rangzen urodził się i wychował w khampowskim Kardze, od Indii uciekł w 1992 roku i przez kilka lat studiował tam w klasztorze Ganden. „Cała rodzina wciąż mieszka w Tybecie. W tych okolicznościach nie da się dowiedzieć, w jakiej są sytuacji. Ludzie boją się do nich pójść albo zadzwonić”.