Wydalanie tysiąca duchownych z Larung Garu

Władze chińskie ogłosiły, że duchowni, których domy są wyburzane, muszą natychmiast opuścić – pacyfikowany po raz kolejny – Instytut Studiów Buddyjskich Larung Gar w Sertharze (chiń. Seda), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.

Według tybetańskich źródeł relegowani mnisi i mniszki mają „wrócić do macierzystych klasztorów albo rodzinnych domów”. Oficjalnym powodem wyburzenia 1060 kwater, które zaczęto rozbierać 13 lipca, są „względy bezpieczeństwa” i „przeludnienie”.

Rezydentów Larung Garu „obowiązują nowe rygory i nie mogą swobodnie się przemieszczać. Do kompleksu nie wpuszcza się pielgrzymów”.

„Chińczycy chcieli najpierw wyburzyć cały kwartał wokół Lhakhangu Gjatrul”, słynnej świątyni, która wygląda jak pałac z buddyjskiej mandali. „Przełożonym udało się jednak przekonać władze, że stanowiłoby to zagrożenie dla głównej budowli i sali zgromadzeń, więc zamiast tamtych domów równają z ziemią kwatery, które znajdowały się pomiędzy monastyczną a świecką częścią kompleksu”.

„Mnisi i mniszki, których domy zostaną zburzone, muszą natychmiast opuścić Larung Gar i wrócić do swoich klasztorów. Wywożą ich teraz kolejno, wszystkich bez wyjątku, nawet osoby zameldowane w Sertharze”.