Eksmisje w Dziekundo

Setki policjantów usuwają Tybetańczyków, których nie stać na dokonanie dopłat, z domów wybudowanych dla ofiar trzęsienia ziemi w Dziekundo (chiń. Jigu), w prefekturze Juszu (chin. Yushu) prowincji Qinghai.

Dziekundo-Eksmisja21Stycznia2015

Ludziom, którzy stracili dobytek w 2010 roku, państwo przyznało domy zastępcze, zbudowane na działkach należących do lokalnej administracji. Wiele rodzin nie mieściło się w kwaterach o powierzchni 80 metrów kwadratowych i żądało większych. Za dodatkową powierzchnię i wyższy standard mieli dopłacić – czego domagają się w tej chwili władze.

Według źródła Radia Wolna Azja (RFA) uzbrojeni funkcjonariusze wkroczyli do osiedla 21 stycznia. „Chodzą od domu do domu i żądają pieniędzy. Zaczęli od tych, którzy pracują w sektorze państwowym. Ci, co nie zapłacą, mają wynieść się do mniejszych, darmowych kwater na peryferiach. Opornych wyrzucają”.

Podobne kroki podjęto wobec najemców sklepów i biur wybudowanych przez państwo na terenach należących do Tybetańczyków. „Odbierane placówki są od ręki sprzedawane tym, którzy chcą je kupić”.

Dziekundo-DomyDlaOfiarTrzesieniaZiemi2011-FotAFP

Odbudowa Dziekundo od początku wywoływała liczne kontrowersje. Protestujący dokonywali nawet samospaleń. W zeszłym roku władze – oskarżane o sprzyjanie chińskiej konkurencji – kazały zburzyć tam tybetańskie cegielnie.