Ngałang Sangdrol: Z modlitwami o długie życie Waszej Świątobliwości

Wasza Świątobliwość – zmuszony do opuszczenia Tybetu w dramatycznych okolicznościach – powodowany współczuciem, troszczy się o wszystkie czujące istoty, zwłaszcza rodaków w ojczyźnie. Jesteś jedyną nadzieję całego narodu, na który chińscy komuniści sprowadzili takie nieszczęścia, że udręczeni ludzie płaczą dniem i nocą.

Zawisła nad nami groźba utraty własnej kultury i języka. Tybetańczycy krzyczą o tym, posuwając się do tak dramatycznych protestów jak samospalenia. W naszej ojczyźnie nic nam nie wolno, musimy więc z niej uciekać. Panie Krainy Śniegu, modlimy się, żebyś mógł wrócić do domu.

Chińscy komuniści zabraniają uczenia języka tybetańskiego. Nauczyciele – ponosząc ogromne ryzyko – starają się, jak umieją, robić do kryjomu. Wyselekcjonowani chińscy aparatczycy wpajają tybetańskim dzieciom zafałszowaną historię. Ichni przewodnicy opowiadają turystom, że pałac Potala zbudowano w prezencie dla chińskiej księżniczki.

Ludzie, którzy mają państwowe posady, nie mogą odwiedzać świątyń ani praktykować religii. Każdy Tybetańczyk jest oddany Waszej Świątobliwości, ale w naszej ojczyźnie zmusza się dzieci do urągania rodzicom. Na wszystko mają chiński paragraf i przepis. Uczniom, którzy noszą imię Waszej Świątobliwości – Tenzin – nie zezwala się na zdawanie szkolnych egzaminów. Nasze krzywdy można by wyliczać bez końca. Powiem tylko, że gdy słyszymy głos Waszej Świątobliwości, zaczynamy płakać. Nikt inny nie oręduje za łączeniem tradycyjnej wiedzy ze zdobyczami współczesnej nauki, żeby zaszczepiać i pielęgnować współczucie.

Modlimy się o możliwość bycia Twoimi uczniami teraz i zawsze.

 

23 lutego 2026

 

 

Ngałang Sangdrol – jedna ze „śpiewających mniszek” i najsłynniejsza dysydentka Tybetu została aresztowana jako trzynastolatku i spędziła za kratami dwanaście lat – wygłosiła to przemówienie podczas tenszungu (ceremonialnego ofiarowania w intencji długiego życia Dalajlamy) zorganizowanego przez byłych więźniów w Dharamsali.