W listopadzie 2011 roku aresztowano Lamę Dzigmego, mnicha, byłego wiceprzewodniczącego Komitetu Demokratycznego Zarządzania w klasztorze Labrang. Jako „podejrzanego o podżeganie do separatyzmu”. Według różnych źródeł piątego września zaczęła się (druga) rozprawa (obrońcę wyznaczyły władze lokalne) i zapadł wyrok: pięć lat więzienia. I do dziś nie wiadomo, gdzie go odbywa.
Dolkar Lhamo i Nima Lhamo – siostra i siostrzenica Tulku Tenzina Delka, popularnego nauczyciela buddyjskiego i działacza społecznego, który 12 lipca zmarł w więzieniu – wróciły do rodzinnego Njagczu (chiń. Yajiang) w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan.
Według tybetańskich źródeł 6 lipca policja zatrzymała Pasanga Łangczuka, który „publicznie składał ofiary i palił kadzidło w intencji długiego życia Dalajlamy” w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan.
Należę do, jak nazywają to Chińczycy, klasy tybetańskich „niewolników”; po chińskiej inwazji przez wiele lat byłam wysoką funkcjonariuszką i cieszyłam się zaufaniem naszych nowych panów. Nie jestem wykształcona, brak mi wiedzy i zdolności pisarskich. Po Ludowej Komunie „Czerwony Sztandar” zostały mi tylko smutne wspomnienia. Postaram się je spisać, by świat poznał prawdę o losie moich rodaków i naszego kraju pod chińskimi rządami.
Policja zwolniła Lobsanga Ceringa, mnicha z Ngaby (chiń. Aba) w prowincji Sichuan, zatrzymanego za przygotowywanie obchodów osiemdziesiątych urodzin Dalajlamy.
Po dwóch tygodniach władze chińskie zwolniły Dolkar Lhamo i Nimę Lhamo – siostrę i siostrzenicę Tulku Tenzina Delka, popularnego nauczyciela buddyjskiego i działacza społecznego, który 12 lipca zmarł w więzieniu, w Chengdu, spędziwszy za kratami trzynaście lat.