Gjalcen Norbu – mianowany Panczenlamą przez Pekin po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją przez Dalajlamę w 1995 roku – poświęcił „koniecznej sinizacji” całe doroczne wystąpienie na forum Ogólnochińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej (OLPKK).
Odszedłeś. Odszedłeś, wstrząsając górami, Jakby z nieba spadła cała mleczna droga. Nie dziwota, że Kraina Śniegu rozbłysła światłem, Każąc czterem milionom śpiewać jednym głosem!
Odszedłeś. Odszedłeś majestatycznym krokiem, Zmiatając armię demonów tyranii. Nie dziwota, że rozbrzmiała muzyka dakiń z ostatniego snu, Każąc trzem pokoleniom iść ramię w ramię przez mgłę!
Gjalcen Norbu – mianowany przez Pekin Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tybetańską tradycją buddyjską przez Dalajlamę w 1995 roku – 8 grudnia powiedział, że rozpoznawanie inkarnacji lamów „wymaga aprobaty” chińskich władz.
Gjalcen Norbu – w 1995 roku mianowany przez Pekin Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją przez Dalajlamę – udzielił abhiszeki Kalaczakry, na którą „zwieziono setki ważnych lamów z całego Tybetu”.
W tym roku przypada trzydziesta rocznica zniknięcia Genduna Czokji Nimy. Władze chińskie uprowadziły chłopca i jego rodzinę w kilka dni po uznaniu go przez Dalajlamę za ważnego buddyjskiego przywódcę.
Gjalcen Norbu – mianowany przez Pekin Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją przez Dalajlamę i nazywany przez rodaków „chińskim” albo „fałszywym” – złożył doroczną wizytę w Tybetańskim Regionie Autonomicznym czy też, jak chcą rządowe media, „Xizangu”.