Przyszli po mnie dokładnie pięć lat temu, rano, znienacka. Wzięli też mojego przyjaciela, którego dziś wspominam. Zarzucili nam na głowy czarne worki, skuli ręce i powieźli do więzienia, gdzie dostaliśmy po maleńkiej, wąskiej celi. On siedział dokładnie naprzeciwko. Dostrzegałem go, ilekroć otwierali drzwi, i wiedziałem, że szuka mnie wzrokiem. Domyślam się, że widział mnie wyraźnie, bo unosił brwi, studiując moją twarz z wielkim skupieniem i troską. Wciąż mam przed oczami to przeszywające, dociekliwe spojrzenie. Potem napisałem mu z więzienia list, w którym opowiadałem o wrażeniach i uczuciach z tamtego lochu. Za kratami emocje mają szczególną intensywność i moc. Dziś próbuję je odtworzyć. Jestem po drugiej stronie muru, ale niosę w sobie nietającą więzienną zmarzlinę, pamięć na zawsze skutą lodem.
(…) Dziesiątego grudnia 2011 roku były prezydent Vaclav Republiki Czeskiej spotkał się z Dalajlamą. Ci dwaj, jak opisał to prezydent, odbyli „miłe spotkanie”. Niestety Vaclav umarł zaledwie dziesięć dni później.
Tego samego dnia trzy lata wcześniej były prezydent Lech Kaczyński z Polski spotkał się z XIV Dalajlamą w Warszawie i pogratulował mu tytułu „honorowego obywatela” polskiego miasta Wratislavia.
Według szczątkowych informacji chińskich mediów społecznościowych 8 kwietnia na rynku w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan dokonała samospalenia mniszka Jesze Khandro.
Według tybetańskich źródeł 19 marca w Rebgongu (chiń. Tongren), w prefekturze Malho (chiń. Huangnan) prowincji Qinghai zatrzymano popularnego pisarza Szokdzianga i jego szwagra.
Ponad tysiąc mnichów i świeckich 5 kwietnia witało duchownego, który po siedmiu latach więzienia wrócił do klasztoru Togden w Ngabie (chiń. Aba), w prowincji Sichuan.
Do firm oraz gospodarstw domowych w mieście Gjurme, w okręgu Darlag
W celu zwiększenia porządku i bezpieczeństwa w naszym rejonie, skutecznej ochrony interesów właścicieli firm i gospodarstw domowych oraz w interesie sprawiedliwości publicznej i zaufania, właściciele oraz gospodarze zobowiązani są:
Współbracia z klasztoru i świeccy 2 kwietnia powitali jak bohatera mnicha, który po siedmiu latach więzienia wrócił do klasztoru Aczok Cenji w Ngabie (chiń. Aba), w prowincji Sichuan.
Według tybetańskich źródeł nocą 28 marca policja zatrzymała trzech kolejnych mnichów klasztoru Cenden oraz świeckiego w okręgu Sog (chiń. Suo) prefektury Nagczu (chiń. Naqu), w Tybetańskim Regionie Autonomicznym.