Indyjski mistrz Atiśa Dipamkara streścił całą ścieżkę ukazaną w trzech obrotach Koła Dharmy. Zrobił to, wzruszony prośbą władcy zachodniego Tybetu, Dziangciuba O, który podkreślał, że idzie mu nie tyle o głębię, co jasność nauk, aby mogli z nich korzystać wszyscy Tybetańczycy.
Władze lokalne w Lithangu (chiń. Litang), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan szukają chętnych do pracy w „policji pomocniczej”, wyliczając osoby, które się do niej nie kwalifikują.
Dziękujemy za niezmordowane propagowanie czterech „zobowiązań”: podstawowych ludzkich wartości bezinteresownej miłości i współczucia, międzyreligijnej harmonii, słusznej sprawy Tybetu oraz żywego dziedzictwa uniwersytetu Nalanda, które we współpracy ze współczesną nauką otwiera wrota zupełnie nowego wymiaru odkryć, kluczowych dla naszego wspólnego i indywidualnego dobra.
Niezależne źródła informują, że kontrolowany przez władze chińskie portal społecznościowy i komunikator internetowy WeChat blokuje konta „wpływowych” członków tybetańskiej diaspory.
Władze chińskie ogłosiły, że niepełnosprawni Tybetańczycy, którzy chcą ubiegać się o nisko opłacane stanowiska w sektorze państwowym, będą „zdawać test lojalności politycznej”.
Nadejście Saga Dały – czwartego, „świętego” miesiąca tybetańskiego kalendarza buddyjskiego, który w tym roku kończy się 19 czerwca – spotęgowało napięcie w Lhasie i w całym Tybecie. Prawdę mówiąc, teraz to bez różnicy: święto lokalne, tradycyjne czy importowane – każde, jak to się dziś ładnie mówi, jest „newralgiczne”.