Trzynastu specjalnych sprawozdawców i grup roboczych ONZ wyraziło „poważne zaniepokojenie” falą represji po pokojowych protestach przeciwko budowie hydroelektrowni Kamtok (chiń. Gangtuo) w Dege, w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.
Wang Junzheng, sekretarz partii w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA), podczas czerwcowej inspekcji w lhaskim okręgu Tolung (chiń. Duilong) wezwał do rozbudowy „Stref rozwoju gospodarczego i technologicznego” w celu wspierania „handlu przygranicznego i pobudzenia eksportu”.
Chiński rząd i jego koncern energetyczny rozpoczęły budowę „jednego zbiornika o trzynastu poziomach” w górnym biegu rzeki Driczu, skazując na zatopienie osady zamieszkiwane od wieków przez Tybetańczyków, zabytkowe klasztory oraz cenne siedliska zwierząt i roślin. Kaskada Kamtok, nazywana „projektem wiodącym”, unicestwi co najmniej sześć świątyń (Łonto, Jena, Khardo, Rabten, Gonsar, Pharok) i dwie wioski w Dege, przyłączonym obecnie administracyjnie do prefektury Kardze w prowincji Sichuan. Mnisi ślą petycje, prosząc o zostawienie ich w spokoju.
Policja zatrzymała ponad tysiąc osób – duchownych i świeckich – protestujących 23 lutego przeciwko budowie tamy na rzece Driczu (chiń. Jangcy) i przymusowym wysiedleniom w Dege, w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.
Ponad trzystu Tybetańczyków protestowało 14 lutego przeciwko przymusowym przesiedleniom i budowie zapory na rzece Driczu (Jangcy) w Dege, w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.
Trzech specjalnych sprawozdawców ONZ wezwało rząd Chińskiej Republiki Ludowej do udzielenia informacji o losie dziewięciu tybetańskich obrońców środowiska naturalnego.