Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża solidarność z narodem tybetańskim w jego działaniach na rzecz respektowania elementarnych praw człowieka w Tybecie.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża solidarność z narodem tybetańskim w jego działaniach na rzecz respektowania elementarnych praw człowieka w Tybecie.
Chińskie media informują o „wolontariuszach”, którzy przyjeżdżają do pracy w szkołach Tybetańskiego Regionu Autonomicznego (TRA).
Według tybetańskich źródeł policja zatrzymała mnicha, który 10 sierpnia protestował przeciwko konfiskatom ziemi i „niesprawiedliwemu dzieleniu łąk” w okręgu Serszul (chiń. Shiqu) prefektury Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan.
Szukając materiałów do nowego eseju, od kilku dni grzebię w najbardziej wypieszczonym organie partii – „Kronice ilustrowanej Chin”, która sama nazywa siebie „twarzą kraju i pamięcią ludu”. Postanowiłam policzyć, ile zaserwowano nam tam portretów „wyzwolonych” Tybetańczyków. Wyniki przerosły moje oczekiwania.
Władze wywłaszczają Tybetańczyków z okolic Nubsuru, położonego o kilometr od Instytutu Studiów Buddyjskich Larung Gar w Sertharze (chiń. Seda), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan, w którym od trzech tygodni wyburzane są „pozalimitowe” kwatery duchownych.
Według tybetańskich źródeł władze zmuszają część rezydentów do opuszczenia Instytutu Larung Gar w Sertharze (chiń. Seda), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan, w którym od trzech tygodni wyburzane są „pozalimitowe” kwatery duchownych.
Według tybetańskich źródeł 8 sierpnia zmarł czterdziestoletni Khenrab Tharczin – były więzień polityczny, któremu zdrowie odebrały bicie i tortury.