Drigum Cenpo, ósmy król Tybetu, wściekły na stajennego, zamachnął się mieczem i niechcący przeciął magiczny sznur, który łączył go z niebiosami, zapewniając nieśmiertelność całemu rodowi. Umarł pokonany i nie mogąc wrócić do świata bogów, zostawił na ziemi doczesne szczątki, przy okazji posyłając do grobu dynastię.
W tym pomyślnym dniu upamiętniającym narodziny, przebudzenie i parinirwanę Buddy Siakjamuniego zanoszę modlitwy i składam najserdeczniejsze życzenia każdemu członkowi naszej globalnej buddyjskiej rodziny.
Był sobie raz stary człowiek, który miał osła. Kiedy zwierzęciu zachciało się pić, zaprowadził je nad rzekę, bo w chałupie skończył się zapas deszczówki.