Archiwum kategorii: Z perspektywy Tybetańczyków

Karma Samdup: W 1998 roku w Urumczi

W Urumczi jest kwartał, który nazywa się Erdaoqiao. Pełno tu sklepików z antykami i dziełami sztuki, zupełnie jak na lhaskim Barkhorze. Kiedy byłem tam po raz pierwszy, poznałem jednego ze sprzedawców – Abliza – i kupiłem od niego garść srebrnych monet. Później dowiedziałem się, że były fałszywe, i zrobiłem mu awanturę. Tym razem kupiłem jednak dywan (miał w sklepie mnóstwo rupieci; sądzę, że w przytłaczającej większości podrabianych, ale ten dywan, jestem tego pewien, był prawdziwy).

Czytaj dalej

Dalajlama: Z okazji dziesiątej rocznicy festiwalu filmowego Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Pragnienie wolności, równości i godności jest integralną częścią natury człowieka. Wszyscy ludzie – niezależnie od bagażu historii i kultury – cierpią, gdy są zastraszani, dręczeni, więzieni lub dyskryminowani. Marzenia o demokracji i poszanowaniu podstawowych praw człowieka są tak samo ważne dla Azjaty i Afrykanina, jak Europejczyka czy mieszkańca Ameryki.

Czytaj dalej

NN: Apel Tybetańczyków do tego państwa (skradłem skądś, ale naprawdę warto)

Jestem dziwnie spokojny, że jeśli płynie w was tybetańska krew, podpiszecie się pod tym oburącz.

Raz, mamy nadzieję, że zatwierdzi się standardowy język tybetański. Osiemdziesiąt sześć procent Tybetańczyków uważa, że powinien być nim dialekt lhaski. To klucz do płynnej komunikacji rodaków z różnych regionów.

Czytaj dalej