Ci na górze zarabiają
Na ścinaniu lasów
Ci na dole cierpią
Przez potopy i powodzie
Odszedłeś. Odszedłeś majestatycznym krokiem,
Zmiatając armię demonów tyranii.
Nie dziwota, że rozbrzmiała muzyka dakiń z ostatniego snu,
Każąc trzem pokoleniom iść ramię w ramię przez mgłę!
Rano przyszedł gesze
wygłosić wykład
o truciznach umysłu,
z których, jak powiedział,
biorą się nasze radości i smutki.
Zostało mi tylko trochę złomu.
Jeśli potrzebny wam sierp albo kilof,
mogę przetopić,
ale nie mam dobrej stali.
Weź niebo,
Praktykuj bez poczucia granicy i miejsca.
Jeśli pasuje ci praktykowanie z niebem,
Chmury są jego iluzorycznymi wytworami.