Kiedy Jego Świątobliwość udzielał abhiszeki Kalaczakry w 2012 roku, pisałam o „Kole czasu”, filmie mistrza Herzoga z wcześniejszych ceremonii w Austrii i Indiach. O mnichach w bordowych szatach, którzy usypują mandalę bóstwa z ziaren barwionego piasku, o modlącym się przed nią tłumie wiernych i o Dalajlamie, na powrót zmieniającym czubkiem wadżry święty wizerunek w kolorowy piach (będący już przecież czymś więcej), wysypywany z drogocennej wazy do obcej rzeki, niosącej go dalej w świat razem z melodią tego cudownego głosu: „Wszystkie religie propagują miłość, współczucie, przebaczenie, tolerancję i dyscyplinę – esencję człowieczeństwa i źródło szczęścia bez względu na to, czy towarzyszy im wiara”.
Według tybetańskich źródeł na początku marca policjanci skatowali i zatrzymali młodego Tybetańczyka z Serszulu (chiń. Shiqu) w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.
Władze lokalne ogłosiły nową kampanię i zaczęły wypłacać nagrody „patriotycznym” duchownym i świątyniom z Rebgongu (chiń. Tongren) w prefekturze Malho (chiń. Huangnan) prowincji Qinghai.
Artykuł 1: Przepisy te opracowano zgodnie z Konstytucją, „Przepisami dotyczącymi kwestii religijnych” Rady Państwa i stosownymi ustawami, a także warunkami panującymi w regionie autonomicznym, aby chronić wolność wierzeń religijnych obywateli, strzec harmonii społecznej i zgody między religiami oraz uporządkować zarządzanie kwestiami religijnymi.
Gjalcen Norbu – którego władze w Pekinie mianowały Panczenlamą, uprowadziwszy chłopca wskazanego zgodnie z tybetańską tradycją – wygłosił „noworoczne orędzie”, w którym wychwala „specjalną politykę” Komunistycznej Partii Chin w Tybecie.
Polityka Komunistycznej Partii Chin wobec buddyzmu tybetańskiego nie zmienia się od dekad. W różnych miejscach i czasie inaczej rozkładano akcenty, miało to jednak charakter czysto kosmetyczny.
Według tybetańskich źródeł krewni pogodzili się ze śmiercią mnicha (i kontrowersyjnego pisarza), który zaginął w kwietniu 2008 roku, miesiąc po wybuchu największej fali antychińskich protestów w Tybecie.