Ukazujesz ścieżkę zespolenia pustości i współczucia,
Panie Nauk i mieszkańców Krainy Śniegu,
Dzierżący lotos Tenzinie Gjaco –
Modlimy się o samoistne ziszczenie Twych życzeń!
Ukazujesz ścieżkę zespolenia pustości i współczucia,
Panie Nauk i mieszkańców Krainy Śniegu,
Dzierżący lotos Tenzinie Gjaco –
Modlimy się o samoistne ziszczenie Twych życzeń!
Chcę więc spłonąć. Bez żalu.
Zapalam w umyśle to cudowne światło jak maślaną lampkę.
Ciało, niczym miseczka z ołtarza, całym sobą pragnie złożyć się w ofierze.
Jak zwykle ten pierwotny świat jest pustynią.
Jak zwykle nasz los jest na łasce wiatru.
Tragedia mojego i twojego życia
wlecze się mozolnie pod górę.
Setki ryczących armat
Tysiące dymiących karabinów
Tupot butów chińskich żołdaków
Depczących nasze ziemie –
Pamiętają nawet kamienie!
Złapany w Lhasie złodziej zostaje doprowadzony na przesłuchanie.
– Kogo okradłeś i co zabrałeś? – pyta śledczy.
Pekin powtarza jak katarynka, że Tybetańczycy zażywają bezprzykładnego dobrobytu pod ichnimi rządami.
Pewien Chińczyk idzie do słynnej wróżki i słyszy:
– Będziesz odpowiedzialny za śmierć siedemdziesięciu milionów rodaków.
Ilekroć próbuję przypiąć film na Douyin [czyli chińskim TikToku], system kwalifikuje wideo jako „nielegalne” i nie pozwala na jego udostępnienie. Na ostatnim jadłam thukpę, tybetańską zupę z kluskami. „Nielegalne”!