Kiedy przerażający tyrani topią świat
w otchłani chaosu, burząc spokój
bogów, nagów, zwierząt i ludzi –
Kiedy przerażający tyrani topią świat
w otchłani chaosu, burząc spokój
bogów, nagów, zwierząt i ludzi –
Serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia z okazji dziewięćdziesiątych pierwszych urodzin. Jak mówiłem 6 lipca zebranym z tej okazji w Lehu, w indyjskim Ladakhu, kiedy patrzę za siebie, widzę, że esencją mojej praktyki było służenie innym. Codziennie budzę się z tą altruistyczną motywacją.
Dlatego że jesteś, śnieg nie topnieje na górskich szczytach.
Dlatego że jesteś, nie wysychają błękitne rzeki.
Dlatego że jesteś, wschodzą słońce i księżyc.
Wszystkie nasze działania za granicą są protestem przeciwko chińskiej okupacji i polityce twardej ręki, którą Komunistyczna Partia Chin rządzi Tybetem. Chcę dziś powiedzieć kilka słów. Nie zwracam się do Tybetańczyków w ojczyźnie, którzy z wielką odwagą ciągle narażają życie, walcząc o ocalenie naszego języka, kultury i godności. W tej sytuacji po prostu nie mam prawa do nich mówić.
Pragnę jednak powiedzieć cztery rzeczy Tybetańczykom na wychodźstwie.
Ukazujesz ścieżkę zespolenia pustości i współczucia,
Panie Nauk i mieszkańców Krainy Śniegu,
Dzierżący lotos Tenzinie Gjaco –
Modlimy się o samoistne ziszczenie Twych życzeń!
Chcę więc spłonąć. Bez żalu.
Zapalam w umyśle to cudowne światło jak maślaną lampkę.
Ciało, niczym miseczka z ołtarza, całym sobą pragnie złożyć się w ofierze.
Jak zwykle ten pierwotny świat jest pustynią.
Jak zwykle nasz los jest na łasce wiatru.
Tragedia mojego i twojego życia
wlecze się mozolnie pod górę.
Setki ryczących armat
Tysiące dymiących karabinów
Tupot butów chińskich żołdaków
Depczących nasze ziemie –
Pamiętają nawet kamienie!
Złapany w Lhasie złodziej zostaje doprowadzony na przesłuchanie.
– Kogo okradłeś i co zabrałeś? – pyta śledczy.