Pierwszy raz byłam w Mato, u źródeł Żółtej Rzeki, w 1977 roku, po raz czwarty – niedawno. W tamtych czasach miasto okręgowe sprawiało wrażenie wymarłego: zamknięte drzwi, kawałki papieru i plastikowe torby dryfujące nad wąskimi uliczkami jak zagubione duchy. Dziś na tętniącej życiem arterii kusi gorącymi kociołkami „Cesarska kuchnia”, na placu głównym uwagę przyciąga nie pomnik rumaka w chmurach, a wielki transparent z napisem „Światłość partii opromienia górę rzeki”.
Po mianowaniu nowego przewodniczącego komitetu Komunistycznej Partii Chin w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA) powołano administrację, w której na każdego Tybetańczyka przypada trzech Chińczyków.
Według tybetańskich źródeł kolejna prefektura prowincji Qinghai zakazała czynnym i emerytowanym członkom partii oraz ich bliskim udziału w „jakichkolwiek praktykach religijnych”.
Droga do Juszu była pełna emocji. Wszyscy wiemy, że 14 kwietnia 2010 roku miasto spustoszyło trzęsienie ziemi. Zabijało i burzyło. Wcześniej często bywałam w Juszu, raz spędziłam tam nawet dwa tygodnie, zakochując się w ludziach i ich obyczajach. Szczególne wrażenie zrobił na mnie Rinpocze, który założył bibliotekę z książkami tybetańskimi, ale i chińskimi oraz angielskimi, traktującymi nie tylko o buddyzmie.
Mieszkańcy Mato (chiń. Maduo) w prefekturze Golog (chiń. Guoluo) prowincji Qinghai obawiają się, że ich domom i klasztorom, podnoszonym z ruin po trzęsieniu ziemi, odebrany zostanie tybetański charakter.
Władze chińskie odbierają formalne zezwolenia, na podstawie których tybetańscy koczownicy od pięćdziesięciu lat wypasali swoje stada na tradycyjnych pastwiskach w Dziekundo (chiń. Jiegu), w prefekturze Juszu (chiń. Yushu) prowincji Qinghai.
Sześć lat po śmierci Tulku Tenzina Delka – popularnego nauczyciela buddyjskiego i działacza społecznego, który zmarł w więzieniu, wrobiony w sprawę ataku bombowego i w 2002 roku skazany na karę śmierci w zawieszeniu, zamienioną później na dożywocie – władze chińskie wciąż prześladują jego uczniów w Njagczu (chiń. Yajiang) i Lithangu (chiń. Litang), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.
Komitet partii prefektury Golog (chiń. Guoluo) w prowincji Qinghai ogłosił „reguły postępowania”, zobowiązujące członków partii do przestrzegania i propagowania zasad ateizmu.