Na tydzień przed rozpoczęciem dorocznej sesji Rady Praw Człowieka ONZ – w której Chiny zasiądą na kolejne trzy lata – jestem w Genewie, by choć przez chwilę dać świadectwo prawdzie, z dumą reprezentując moich rodaków pośród wielu dysydentów, świadków i ofiar, wołających tu o sprawiedliwość.
Pewnego mroźnego grudniowego poranka w 1988 roku zapakowano mnie na ciężarówkę i z dziewiętnastoma innymi (głównie mnichami klasztoru Ganden uznanymi za „kontrrewolucjonistów” za udział w proteście podczas marcowego „Święta modlitwy”) przewieziono z lhaskiego aresztu śledczego do więzienia Drapczi, które miało wtedy cztery oddziały.
Według tybetańskich źródeł 19 maja przed szpitalem ludowym w Kangcy (chiń. Gangca), w prefekturze Codziang (chiń. Haibei) prowincji Qinghai, w proteście przeciwko chińskim rządom popalił się Dziamjang Losel.
Cedup Kji została 5 kwietnia zwolniona z więzienia Mianyang, w którym spędziła cztery lata za „współudział” w samospaleniu Lobsanga Genduna w Pemie (chiń. Banma), prefekturze Golog (chiń. Guoluo) prowincji Qinghai.
W związku z wprowadzonymi przez władze restrykcjami trzeba było tygodnia na uzyskanie niezależnego potwierdzenia doniesień o samospaleniu w miasteczku Amdo Bora, okręgu Sangczu (chiń. Xiahe) prefektury Kanlho (chiń. Gannan), w prowincji Gansu.
Według tybetańskich źródeł władze lokalne skierowały oddziały paramilitarnej Ludowej Policji Zbrojnej i grupy robocze do rodzinnych osad dwóch mężczyzn, którzy podpalili się w tym roku w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan.
Według tybetańskich źródeł 30 kwietnia na ponad trzy lata przed terminem zwolniono Dziampela, który odbywał karę trzynastu lat pozbawienia wolności za zorganizowanie protestu przed siedzibą władz lokalnych w miasteczku Cerima, w okręgu Maczu (chiń. Maqu) prefektury Kanlho (chiń. Gannan), w prowincji Gansu.
Czoktrin Gjaco – mnich klasztoru Cang w Gepasumdo (chiń. Tongde), w prefekturze Colho (chiń. Hainan) prowincji Qinghai – został 15 kwietnia przedterminowo zwolniony z więzienia.
Policja zatrzymała pięć osób w związku z dramatycznym protestem Łangczuka Cetena, który 15 kwietnia podpalił się w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan.