Gjalo Thondup, były premier tybetańskiego rządu na wychodźstwie i starszy brat Jego Świątobliwości Dalajlamy, zmarł 8 lutego 2025 roku. Miał 97 lat.
Odwiedziłem Gjalo w jego rezydencji – w Takcerze – w Kalimpongu. Wydawało się, że mieszka sam z kilkoma służącymi. Zmrużył oczy i skinął, żebym usiadł naprzeciw za stołem. Kilkakrotnie powtórzył, cały czas zwracając się do mnie w liczbie mnogiej: „Wy, młodzi Tybetańczycy, musicie uczyć się Chin, musicie rozumieć Chiny. I ciężko pracować dla Tybetu”. Starał się być miły.
Tybetańskie źródła informują o „zaginięciu” Hungkara Rinpoczego, znanego nauczyciela buddyjskiego i działacza społecznego z Gade (chiń. Gande) w Gologu (chiń. Guoluo), w prowincji Qinghai.
Palgon – redaktor, pisarz (autor zbioru opowiadań i tomiku wierszy) oraz były nauczyciel z okręgu Pema (chiń. Banma) w Gologu (chiń. Guoluo), w prowincji Qinghai – „odnalazł się” po ponad dwóch latach.
Przepraszam wszystkich, których niepokoiło moje nagłe zniknięcie. Niestety nie mam koneksji, rozumu, urody ani innych przymiotów możnych tego świata, pozostaje mi więc tylko przepraszać.
Gjalo Thondup – starszy brat Jego Świątobliwości Dalajlamy i jeden z najbardziej wpływowych liderów tybetańskiej diaspory – zmarł 8 lutego w swoim domu, w Kalimpongu.
Dziewięciu specjalnych sprawozdawców i grup roboczych ONZ upubliczniło list do rządu ChRL w sprawie „mechanizmów represji, obejmujących przetrzymywanie w izolacji i wymuszone zaginięcia, których celem jest ograniczenie swobody artystycznych, kulturowych i religijnych wypowiedzi oraz uciszenie obrońców praw człowieka i krytyki władz”.
W historii Tybetu mamy zatrzęsienie rekordów świata.
Tybetańczycy (jeszcze jako społeczeństwo pierwotne) jako pierwsi udomowili i hodowali konie, wynaleźli grę w piłkę (polo, w VI wieku), modeli (w 779 roku, kiedy to budując klasztor Samje, wybrano reprezentatywne kobiety i mężczyzn z różnych regionów, żeby pozowali do posągów) i fast foody (campa).
W przeddzień tragedii w Dingri emerytowany aparatczyk publicznie oskarżył administrację okręgu Juszu (chiń. Yushu) w prowincji Qinghai o marnotrawstwo i sprzeniewierzenie środków dla ofiar trzęsienia ziemi z kwietnia 2010 roku.