Odkąd skończyłem szesnaście lat, byłem odpowiedzialny za los narodu i państwa. Za Dalajlamę uznano mnie, gdy miałem dwa lata, a polityczne przywództwo powierzono po najeździe komunistycznych Chin w 1950 roku – całe moje dorosłe życie jest lustrzanym odbiciem tragicznych losów Tybetu i Tybetańczyków.
Congon Cering – „sygnalista” z Zungczu (chiń. Songpan) w prefekturze Ngaba (chiń. Aba) prowincji Sichuan – został ukarany dodatkowymi ośmioma miesiącami pozbawienia wolności, „ponieważ nie chciał uznać swojej winy”.
Poświęciłem ponad dwadzieścia lat propagowaniu tybetańskiej literatury i sztuki. Z sukcesami. Jestem przekonany, że internet jest najważniejszym medium naszej sprawy. Moja witryna stała się domem dla wielu tybetańskich intelektualistów, przestrzenią, w której można było prezentować swoją twórczość. Kiedy jednak zaczęło się zamykanie, ludzie szybko stracili do tego serce.
Od 1 stycznia obowiązują znowelizowane „Zasady zarządzania tybetańskimi świątyniami buddyjskimi”, które wprowadzono w 2010 roku w odpowiedzi na falę antychińskich protestów w 2008 roku i dostosowano do przyjętych w 2023 roku centralnych „Zasad zarządzania miejscami działalności religijnej”.
Władze chińskie rozpoczęły kolejną „pacyfikację” monastycznego kompleksu Larung Gar w Sertharze (chiń. Seda), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan.
Urodziłem się w Panam, w okręgu Gjance, w 1931 roku. Moja rodzina była stosunkowo zamożna. Ojciec pracował jako poborca podatkowy aż do wkroczenia Chińczyków w 1950 roku. Kiedy ukończyłem dziesięć lat, wstąpiłem do klasztoru Gadrong Gonpa w Szigace, gdzie uczyłem się przez sześć lat; następnie przeniosłem się do klasztoru Drepung, położonego w pobliżu Lhasy.
Policja zatrzymała „co najmniej 21 Tybetańczyków”, którzy informowali w mediach społecznościowych o skutkach trzęsienia ziemi w Dingri, w prefekturze Szigace (chiń. Xigaze, Rigaze) Tybetańskiego Regionu Autonomicznego.