Trudno było jednak całkowicie poświęcić się studiowaniu. To właśnie khamcen Ca pierwszy dowiedział się o zniszczeniu klasztorów w Lithangu i Derge. Nowi uchodźcy niemal codziennie przywozili wieści o zamykaniu kolejnych świątyń i wysyłaniu mnichów do pracy na polach.
Z dnia na dzień sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. W 1958 roku walczono już nie tylko w Khamie, ale i w środkowej części kraju. Do Lhasy przybywało tysiące Khampów. Poranne debaty przerywały informacje z miasta. Mówiono właściwie tylko o walkach Khampów z Chińczykami.
Ludzie pragną żyć ze sobą w zgodzie. Czują się spełnieni tylko w relacjach pełnych miłości. Wie o tym każdy, wierzący czy niewierzący, i chyba nikt tego nie ukrywa.
W przeddzień, dziewiętnastego października, wybrał się do Bory, wioski, w której przyszedł na świat. Długo rozmawiał z rodzicami i innymi krewnymi, został tam na noc. Zachowywał się zupełnie normalnie. Nic nie wskazywało, że planuje coś poważnego, nie wspominając o samospaleniu. Bliscy zapamiętali, że był wesoły, jak zawsze.