To bardzo smutne, że Mongolia organizuje turystom polowania na zwierzęta należące do gatunków rzadkich i zagrożonych wyginięciem.
Wszyscy wiemy, że odbieranie życia jest sprzeczne z naukami buddyjskimi. Jak można zabijać zwierzęta dla zabawy, dla przyjemności, dla sportu? To po prostu nie do pojęcia.
Palden Jesze – mnich i nauczyciel z Tehoru w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan – został skazany na sześć lat więzienia (najprawdopodobniej) za uczenie dzieci języka tybetańskiego w czasie szkolnych wakacji.
Thinle Gjaco – mnich klasztoru Kirti w Ngabie (chiń. Aba), w prowincji Sichuan – został zwolniony z więzienia za „dobre sprawowanie” i osadzony w areszcie domowym.
Obejrzałam właśnie klip w internecie i muszę coś napisać.
Maczen, typowo pasterski okręg w tzw. Tybetańskiej Prefekturze Autonomicznej Golog. Święto Latarni. Przez (centralny) Plac Gesara idzie pochód na szczudłach, wykonują taniec smoka i lwa, walą w wielkie bębny. Nie mam pojęcia, czy to ma być król Gesar i królowa Drugmo, czy Songcen Gampo i księżniczka Wencheng.
Władze chińskie chwalą się „rekordową liczbą” tybetańskich uczniów wysłanych do – także coraz liczniejszych – „specjalnych klas” w szkołach Chiń właściwych.
Wasza Świątobliwość – zmuszony do opuszczenia Tybetu w dramatycznych okolicznościach – powodowany współczuciem, troszczy się o wszystkie czujące istoty, zwłaszcza rodaków w ojczyźnie. Jesteś jedyną nadzieję całego narodu, na który chińscy komuniści sprowadzili takie nieszczęścia, że udręczeni ludzie płaczą dniem i nocą.
Nicolas Levrat, Specjalny sprawozdawca Narodów Zjednoczonych do spraw mniejszości, 5 lutego przedstawił Radzie Praw Człowieka doroczny raport, w którym oskarżył Chińską Republikę Ludową o próbę „unicestwienia Tybetu bardziej subtelnymi metodami”.