Dordże Taszi jest najbardziej znaną postacią w tybetańskim przemyśle turystycznym. Każdy cudzoziemiec, który odwiedził Lhasę, musiał choćby słyszeć o należącym do niego Yak Hotel. W ostatnich latach świetnie prosperował. Założył grupę Manasarowar i dwie firmy deweloperskie, otwierał hotele. Media okrzyknęły go „sztandarem przemysłu turystycznego i budowlanego”, władze obsypywały nagrodami i wyróżnieniami, a w 2005 roku przyjęli go w Pekinie Hu i Wen w osobach własnych. Kiedyś obejrzałam sobie hotel Manasarowar i porównałam go z sąsiednim Jarlung Sangpo. W pierwszym obraz naszej kultury był przestrzenny, autentyczny i godny, u konkurencji – wulgarny i głupi.
Według lokalnych źródeł 15 sierpnia nieumundurowani policjanci zepchnęli do rzeki Tybetańczyka, który wdał się z nimi w dyskusję, i postrzelili jego kolegę w Juszu (chiń. Yushu), w prowincji Qinghai.
Według niezależnych źródeł w czasie szkolnych wakacji władze chińskie zmuszają tybetańskie dzieci do udziału w „szkoleniach wojskowych” w granicznej prefekturze Njingtri (chiń. Lingzhi) Tybetańskiego Regionu Autonomicznego.
Policja zatrzymała 110 Tybetańczyków pod – retroaktywnym – zarzutem „upubliczniania zdjęć” z przygotowań do dorocznych wyścigów konnych w Njanrongu (chiń. Nierong), w prefekturze Nagczu (chiń. Naqu), w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA). Samą imprezę – uchodzącą za największą w tym rejonie – odwołano z powodu zagrożenia COVID.
Władze chińskie od kwietnia „prześwietlają” mieszkańców prefektury Szigace (chiń. Rigaze albo Xigaze) w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA) w poszukiwaniu osób, które mają związki z diasporą.
Władze chińskie odwołały obchody święta Szoton, które kończy doroczne „letnie odosobnienie” w klasztorach buddyjskich i ściąga do lhaskich świątyń tysiące wiernych.
Niniejsze reguły postępowania, odzwierciedlające sytuację w naszym regionie, opracowano na podstawie „Statutu Komunistycznej Partii Chin”, „Norm wewnętrznego życia politycznego partii w nowych realiach”, „Regulaminu kształcenia członków partii i kierowania nimi”, „Regulaminu postępowań dyscyplinarnych Komunistycznej Partii Chin” i innych przepisów wewnętrznych w celu koniecznego zaprowadzenia ścisłej kontroli partii nad wszystkimi aspektami, wzmocnienia jej instytucji politycznych oraz politycznej dyscypliny komunistów, zobowiązanych do niewyznawania żadnej religii.
»Przyszliśmy tu aż z Szolu, żeby usłyszeć, że nie wolno nam zrobić [tradycyjnej] rundki [pielgrzymów wokół buddyjskiego sanktuarium]. Rozejrzyjcie się tylko – wokół pełno Chińczyków. Jakbyśmy byli gdzieś w Chinach.