W tym roku często pada śnieg,
lodowaty wiatr mrozi myśli i ciało.
Kiedy przyjdzie wiosna?
W tym roku często pada śnieg,
lodowaty wiatr mrozi myśli i ciało.
Kiedy przyjdzie wiosna?
Gjalcen Norbu – mianowany przez Pekin Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją buddyjską przez Dalajlamę w 1995 roku – 14 sierpnia wziął udział w konferencji poświęconej „studiowaniu, nagłaśnianiu i wdrażaniu” ustawy o „jedności etnicznej i postępie”.
Jesienią 1987 roku w ciągu dziesięciu w centrum Lhasy dni odbyły się trzy demonstracje. Pierwszą, 27 września, poprowadzili mnisi z klasztoru Drepung, którzy przeszli ulicami miasta skandując niepodległościowe hasła i powiewając tybetańską flagą. Zostali zaatakowani i pobici przez policję, a potem aresztowani i uwięzieni. 1 października podobną demonstrację zorganizowali duchowni z klasztoru Sera, których również zaatakowali i pobili policjanci; później przewieziono ich na pobliski komisariat. Rozwścieczony tłum, próbując odbić mnichów, podpalił komendę. Przez kilka godzin funkcjonariusze strzelali do demonstrantów, zabijając co najmniej osiem osób i raniąc wielu innych. 6 października na czele kolejnego protestu znów stanęli mnisi z Drepungu.
Przewodniczący rządu ludowego i komitetu partii okręgu Cigorthang (chiń. Xinghai) w prefekturze Colho (chiń. Hainan) prowincji Qinghai został zdymisjonowany za „opieszałe wdrażanie polityki sinizacji religii”.
Jesteście przygotowani na własną starość?
Ja jestem.
Nauki Buddy mówią o cierpieniach narodzin, choroby, starości i śmierci. Zdrowi i silni, często o nich nie pamiętamy.
Gonpo Cering – przełożony klasztoru Jena w Dege, w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan – od dwóch lat jest „przykuty do szpitalnego łózka” na skutek tortur w areszcie śledczym.
Czy człowiek, który jest w drodze od tylu lat,
może w ogóle wrócić do domu?
Czy człowiek, któremu wyrwano serce,
ma jakąś szansę na odzyskanie siebie?
Tybetańczycy skarżą się, że władze chińskie „zabroniły ludziom udzielania pomocy” po nagłej powodzi, która 26 sierpnia spustoszyła Kjirong (chiń. Jilong) w Szigace (chiń. Xigaze, Rigaze), w Tybetańskim Regionie Autonomicznym oraz Rasuwę po nepalskiej stronie granicy.
Krewni osób, które 26 sierpnia zaginęły w Kjirongu (chiń. Jilong), w Szigace (chiń. Xigaze, Rigaze), w Tybetańskim Regionie Autonomicznym, „szukają wiadomości o swoich bliskich w Nepalu”, ponieważ władze chińskie nie odpowiadają na pytania i cenzurują wszystkie informacje o tragicznej powodzi.