Pewien Chińczyk idzie do słynnej wróżki i słyszy:
– Będziesz odpowiedzialny za śmierć siedemdziesięciu milionów rodaków.
Pewien Chińczyk idzie do słynnej wróżki i słyszy:
– Będziesz odpowiedzialny za śmierć siedemdziesięciu milionów rodaków.
Departament Pracy Frontu Jedności Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin oraz Państwowa Komisja ds. Etnicznych wystosowały wspólny komunikat w sprawie Ustawy o jedności etnicznej i postępie, przyjętej w marcu przez Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych.
Tybetańskie źródła informują, że Cering Dolma – działaczka z Kardze (chiń. Ganzi) w Sichuanie – straciła w więzieniu zdrowie.
Ilekroć próbuję przypiąć film na Douyin [czyli chińskim TikToku], system kwalifikuje wideo jako „nielegalne” i nie pozwala na jego udostępnienie. Na ostatnim jadłam thukpę, tybetańską zupę z kluskami. „Nielegalne”!
W Draggo, w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan, w miejscu, w którym stał wielki posąg Buddy, „Chińczycy kazali zbudować tor wyścigów konnych”.
Tybet nie ginie przez potęgę Chin, tylko przez obojętność świata.
Świat dobrze wie, co wydarzyło się w Tybecie. Świat wie, że skradziono nam ojczyznę, zdeptano religię, odebrano język i zburzono klasztory. Świat wie o zabijaniu, torturowaniu i więzieniu niewinnych, o życiu w ciągłym strachu. Ale o to nie dba.
Klasztor Drepung Gomang – jedna z najważniejszych instytucji monastycznych szkoły gelug buddyzmu tybetańskiego – ukarał dyscyplinarnie duchownego, który po raz trzeci został deputowanym tybetańskiego parlamentu na wychodźstwie, i formalnie zakazał swoim mnichom stawania do wyborów.
Ty wypiłaś wino w moim sercu
Dla mnie zostawiłaś pustą butelkę
Którą na odchodne stłukłaś
Li Ganjie, przewodniczący Departamentu Pracy Frontu Jedności KC KPCh, czyli głównego organu partii do spraw tak zwanych mniejszości, złożył wizytę roboczą w tybetańskich regionach prowincji Gansu i Sichuan.