„Muszę zabrać głos. Pytam, czy Douyin ma więcej władzy niż państwo i system prawny? Czy Douyin znaczy więcej od rządu? Jak to faktycznie wygląda? Wyjaśniam: państwo – w obowiązujących przepisach i deklarowanej polityce rządu – jednoznacznie gwarantuje nam ochronę kultury i języka.
Władze chińskie kazały zamknąć słynną „średnią szkołę zawodową” Dzigme Gjalcena w Gologu (chiń. Guoluo), „prawdopodobnie ostatnią prywatną tybetańską szkołę w prowincji Qinghai”.
Dhonjo – nauczyciel ze szkoły podstawowej w Merumie, w okręgu Ngaba (chiń. Aba) prowincji Sichuan – „w pierwszych dniach kwietnia został wyrzucony z pracy i jest szykanowany za uczenie dzieci ojczystego języka”.
Taszi Łangczuk – biznesmen i społecznik z Juszu (chiń. Yushu) w prowincji Qinghai, monitujący władze wszystkich szczebli o zapewnienie „konstytucyjnego” miejsca językowi tybetańskiemu w systemie oświaty, skazany na pięć lat pozbawienia wolności za rozmawianie o tym z zagranicznym dziennikarzem i systematycznie nękany po wyjściu z więzienia – został zatrzymany i pobity przez policję za post o kolejnych szykanach.