Na ile to tylko możliwe, starajmy się nie krzywdzić żadnej czującej istoty!
Wszystkie istoty w tym świecie są naturalnie związane z sobą oraz ze środowiskiem. I każda powinna móc żyć w nim w spokoju!
Na ile to tylko możliwe, starajmy się nie krzywdzić żadnej czującej istoty!
Wszystkie istoty w tym świecie są naturalnie związane z sobą oraz ze środowiskiem. I każda powinna móc żyć w nim w spokoju!
Palgon – redaktor, pisarz (autor zbioru opowiadań i tomiku wierszy) oraz były nauczyciel z okręgu Pema (chiń. Banma) w Gologu (chiń. Guoluo), w prowincji Qinghai – „odnalazł się” po ponad dwóch latach.
Przepraszam wszystkich, których niepokoiło moje nagłe zniknięcie. Niestety nie mam koneksji, rozumu, urody ani innych przymiotów możnych tego świata, pozostaje mi więc tylko przepraszać.
Dziewięciu specjalnych sprawozdawców i grup roboczych ONZ upubliczniło list do rządu ChRL w sprawie „mechanizmów represji, obejmujących przetrzymywanie w izolacji i wymuszone zaginięcia, których celem jest ograniczenie swobody artystycznych, kulturowych i religijnych wypowiedzi oraz uciszenie obrońców praw człowieka i krytyki władz”.
Gema Cedain (tyb. Karma Ceten) 22 stycznia został mianowany szefem administracji Tybetańskiego Regionu Autonomicznego, który we wszystkich publikacjach ChRL jest już nazywany wyłącznie „Xizangiem”.
Sonam Czodrub – popularny influencer i filantrop z Colho (chiń. Hainan) w prowincji Qinghai – „na początku grudnia” został zatrzymany w międzynarodowym porcie lotniczym w Silingu (chiń. Xining).
Chińska policja zatrzymała ponad dwadzieścia osób, zaangażowanych w kampanię „strzeżenia czystości ojczystego języka” w Darlagu (chiń. Dari), w prefekturze Golog (chiń. Guoluo) prowincji Qinghai. Gonpo Namgjal, sołtys wioski Ponkor, zmarł trzy dni po zwolnieniu z aresztu. „Na jego ciele znaleziono ślady brutalnego bicia i tortur”.
Po piętnastu dniach Taszi Łangczuk został zwolniony z aresztu w Juszu (chiń. Yushu), w prowincji Qinghai.
Tybetańskie źródła informują o „nowej fali szykan i represji” w klasztorze Kirti, w Ngabie (chiń. Aba), w prowincji Sichuan.
Taszi Łangczuk – biznesmen i społecznik z Juszu (chiń. Yushu) w prowincji Qinghai, monitujący władze wszystkich szczebli o zapewnienie „konstytucyjnego” miejsca językowi tybetańskiemu w systemie oświaty, skazany na pięć lat pozbawienia wolności za rozmawianie o tym z zagranicznym dziennikarzem i systematycznie nękany po wyjściu z więzienia – został zatrzymany przez policję.